Adaś III Wielki

Słynnych Adamów było i jest wielu: w literaturze, publicystyce, filmie, alpinizmie, dyplomacji, sporcie – wszędzie znajdzie się słynny Adam. Nie tak dawno na ustach wszystkich był Adam, który dostarczał nam emocji i rozbudzał uczucia patriotyczne podczas skoków narciarskich. Ten epizod jest już zamknięty w czasie przeszłym, choć Małysz za kierownicą też nie daje o sobie zapomnieć. Ostatnio, krótko ale głośno było o innym Adamie, którzy naciągnął Sejm na kilkadziesiąt tysięcy złotych. To też już historia z przeszłości, choć o Adamie H. też pewnie jeszcze usłyszymy. Dziś natomiast szczyty popularności bije kolejny Adam, a  sprawa z nim związana jest wielka, choć sam Adaś – jeszcze malutki. Mały Adaś, który błyskawicznie wraca do zdrowia, jest dziś bezdyskusyjnie osobowością dnia! Mówi się o cudzie, o tym, że Kościół powinien zająć się tym tematem, bo nasuwa skojarzenia z wskrzeszeniem Łazarza. Adaś jeszcze swobodnie nie mówi, bawi się maskotkami, wiedzę o relacjach międzyludzkich czerpie z teletubisiów ale nie ma co – ma chłopak charakter! Słuchając relacji o jego stanie zdrowia trudno opanować emocje: dziennikarze, przekazując na bieżąco wiadomości ze szpitala, tylko profesjonalnie się uśmiechają ale człowiek nieprofesjonalny przeżywa zupełnie niekontrolowalne wzruszenie. Skuteczność szeregu sensownie działających osób jest wielka!

Mamy w Polsce kilkanaście szpitali, gdzie w podobnie profesjonalny sposób możliwe jest niesienie pomocy dzieciom, których życie jest zagrożone. Tacy lekarze, taki sprzęt, takie ośrodki to nasza zdobycz cywilizacyjna. Miarą dokonującego się postępu jest bowiem to, jak potrafimy zadbać o nasze dzieci, jak potrafimy je chronić i jak potrafimy się nimi opiekować. Dobro naszych dzieci jest przedmiotem troski – nie licząc rodziców – wielu osób, instytucji, organizacji pozarządowych. Wyliczyć ich nie sposób. Jedną z najbardziej znanych jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która wyposażyła dla najmłodszych pacjentów nie jeden szpitalny oddział w naszym kraju. Takich organizacji jest więcej. Tych kilkanaście ekskluzywnych szpitali dziecięcych, wśród nich słynny w tych dniach na cały świat Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie – Prokocimiu, nie posiada wszystkiego, co potrzebne do leczenia młodych pacjentów. Jaka to przeszkoda nie pozwala urzędnikom tak poukładać i opieczętować tabelki z cyframi, żeby zapewnić najlepszą opiekę naszym dzieciom? Podział środków między chorych na różne choróbska dorosłych to zupełnie inny podział. Dramatyczne decyzje wyboru mniejszego lub większego zła w świecie dorosłych – są trudne do przyjęcia ale my dorośli potrafimy sobie z nimi radzić, dajemy w łapę, kombinujemy – dajemy radę. Opieka nad dziećmi powinna być ponad tymi standardami, bo dzieci to nasze największe szczęście i nasza jedyna przyszłość. Wspaniały sukces krakowskiego zespołu lekarzy pokazuje, do czego zdolny jest państwowy system opieki zdrowotnej – jest zdolny do rzeczy wielkich! Nie wszystkie trudne szpitalne przypadki kończą się pełnym sukcesem, to niestety zrozumiałe. Ale w dzisiejszych czasach możemy z z godnością towarzyszyć odchodzącym tylko wtedy, kiedy mamy pewność, że naprawdę zrobiliśmy wszystko, co było możliwe. Kiedy ten warunek nie jest spełniony, bo ktoś nie przystawił pieczątki, ktoś nie wydał decyzji, ktoś nie miał dyżuru, ktoś się pomylił, ktoś był pijany, nie było karetki – nie możemy ze spokojem patrzeć w przyszłość. A jeśli skutki tych problemów dotykają naszych dzieci – przyszłość zmienia się w nicość.

Po informacji o powrocie do zdrowia małego giganta Adasia, czuje się wiatr w żaglach. Jest dobrze, będzie dobrze! Mamy kolejnego Adama, którzy wzbudził w nas szczere i pozytywne emocje. Skoro jest tak dobrze, to może politycy nie muszą już zajmować się naprawą sektora opieki zdrowotnej najmłodszych pacjentów? Niestety – muszą. I to jest najsłabszy punkt układanki – politycy. A propos. Jeden starszy facet ogłosił dziś, że ci wszyscy, którzy odrzucili jego pomysł, aby w lokalach wyborczych montować kamery, a urny żeby były przeźroczyste – są przeciwko uczciwym wyborom. Normalnie mielibyśmy nową, wyrazistą linię podziału społeczeństwa na miłośników prawdy i fałszerzy, jedynie dzięki ekspresowej rekonwalescencji Adasia jest szansa, że ten podział nie przyjmie, nie utrwali się. Przynajmniej nie utrwali się dzisiaj. Pomruki starszego pana nie mają szans z ponad polityczną siłą i wolą życia, jaką zaprezentował Adaś! O ile jednak Adaś trafił w ręce świetnych specjalistów, w tym takich z zakresu wyprowadzania z hipotermii, o tyle starszy pan może mieć poważne problemy ze znalezieniem adekwatnych specjalistów. Trudno o kogoś z kwalifikacjami obejmującymi łącznie leczenie symptomów paranoidalnych i chorobliwe dążenie do władzy za wszelką cenę…

Jeśli mały – wielki Adaś lunatykował, wystarczyło zamknąć drzwi na klucz – może babcia o tym nie wiedziała, a może zapomniała. Na pewno do końca życia będzie przeżywała to, co się wydarzyło, a rodzice długo nie powierzą jej opieki nad synem. Babcia dostała cudowny bonus ale i jedno zmartwienie – Adaś za kilkanaście dni wyjdzie ze szpitala i pewnie znów do niej przyjedzie. Nie zastanie na noc, nie posiedzi tam za długo, ale na pewno będzie wystarczająco długo, żeby móc przyjąć świąteczne prezenty. Babcia tym razem nie może nawalić!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>