„Chciałbym, żeby moje dzieci były uczone w ten sposób!”

Nauczyciele fajni są i niefajni też, lubiani i tacy, których nie darzy się sympatią, mądrzy i mniej nieroztropni, groźni i przyjaźni – różni, tacy jak każdy, bo nauczyciel – też człowiek, jak głosi ludowy przesąd. Wśród nauczycieli są też mistrzowie, którzy nie mieszczą się w żadnej typologicznej szufladce – są zdecydowanie ponad podziałami. To są tzw. prawdziwi nauczyciele, co oczywiście nie oznacza, że inni są nauczycielami fałszywymi – „prawdziwy” to w tym wypadku stopień wyższy od przymiotnika „normalny”. Bardzo chciałbym, żeby moi synowie w czasie wieloletniej kariery szkolnej mieli kontakt z takimi właśnie prawdziwymi nauczycielami. Jak na razie – nie zapeszając – jest dobrze!

W wielu szkołach i przedszkolach tacy mistrzowie pracują. Jest to grupa, którą trudno na pierwszy rzut oka zidentyfikować, bo prawdziwy nauczyciel często niezbyt się eksponuje – nie ma czasu, bo efektywne, pomysłowe nauczanie jest okropnie absorbujące. Ale ja znalazłem swój subiektywny klucz do wychwytywania prawdziwych nauczycieli!

Nie wiem, czy moja optyka przyjmie się w szerszej skali, bo nie uwzględnia masy aspektów, metodologicznie jest raczej intuicyjna i zweryfikować jej naukowo raczej się nie da. No i piszę o niej na niszowym blogu ;) Jestem mianowicie przekonany, że prawdziwego nauczyciela można rozpoznać po tym, że jest pasjonatem swojej specjalności! Tylko tyle i aż tyle. Są niestety nauczyciele, którzy tkwią w głębokiej opozycji do swoich przedmiotów, do swoich szkół, do swoich uczniów i ich rodziców – słowem: katastrofa. Ale pasjonaci swoich przedmiotów patrzą szerzej, rozwijają warsztat, sprawdzają nie tylko możliwości uczniów ale i swoje. Pasje mają to do siebie, że wymuszają na pasjonatach stawianie sobie różnych, coraz to nowych celów. Pasjonat dąży do ich realizacji w sposób naturalny, wykorzystując to, co ma do dyspozycji. Momenty satysfakcji, które przeżywają prawdziwi nauczyciele realizując swoje cele, nadają sens nie tylko ich pracy ale także życiu. Bycie pasjonatem z kredą i gąbką jest także wychowawczo pociągające dla uczniów: dobrze jest, kiedy uczeń czuje, że nie pracuje z nim nauczyciel – pracownik, tylko prawdziwy nauczyciel, który ma mu do przekazania coś ciekawego i w perspektywie także pożytecznego. Wiem, że jak na szkolną codzienność, takie podejście jest zbyt lukrowane ale całokształt sensu nauczycielskiej pracy trzeba by zmieścić w takich mniej więcej ramach.

O wiele łatwiej rozumie ucznia w jego staraniach o szkolne sukcesy taki nauczyciel, który sam zna smak sukcesu i wie, jak ciężko trzeba pracować aby sukces osiągnąć. Jeśli tego brakuje, jeśli dla jakiegoś nauczyciela sukcesami są tylko kolejne stopnie awansu zawodowego – realny świat uczniowskich zmagań odpłynie mu w siną dal. Znam paru nauczycieli (ilu nie znam? Nie wiem), pasjonatów, którzy w ten właśnie sposób nadają świeżość i wzbogacają sens swojej pracy. Znam polonistkę, która jest laureatką konkursów literackich, nauczycielkę biologii, która napisała najlepszy w skali ogólnopolskiej program nauczania swojego i pokrewnego przedmiotu, znam wuefistę, który w niedawnym biegu Silesia Marathon zajął najlepsze spośród reprezentantów Zabrza miejsce, wyprzedzając blisko 700 innych uczestników, znam paru nauczycieli – publicystów, wykładowców akademickich, żeglarza, wydawcę, reżysera… Ilu takich pasjonatów, prawdziwych nauczycieli, nie znam? Aż boję się pomyśleć.

Przed nami obchody Dnia Edukacji Narodowej. Życzę nauczycielom, żeby był to dzień przeżywania satysfakcji z realizacji zawodowych celów, nawet jeśli czasem nie wszystkie i nie w całości udaje się realizować zgodnie z harmonogramem (harmonogramy do aktualizacji!). Żebyście dostali jakieś fajne koszulki, dyplomy, certyfikaty, medale, torby, kwiatka jakiego albo choć dobre słowo… I żeby dyrekcja powiedziała czasem coś miłego, np. po hospitacji: „Nieźle, chciałbym, żeby moje dzieci były uczone w ten sposób”, nawet jeśli miałby to być tylko początek zdania… ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>