„Czarny protest” w Zabrzu

Chciałbym odnieść się do głośnej sprawy „czarnego protestu” w ZSS 39 w Zabrzu. Współpracowałem z ZSS 39 dwukrotnie i obydwa te momenty współpracy wspominam bardzo dobrze. Poznałem kilkoro nauczycieli tej szkoły, miałem też możliwość wielokrotnie rozmawiać z panią dyrektor. Odniosłem wrażenie, że w ZSS 39 pracuje kreatywny zespół pasjonatów edukacji. Przychodząc wtedy do szkoły z propozycją zaangażowania w dodatkowe szkolenia czy prosząc o konsultację oferty edukacyjnej dla zewnętrznej instytucji kultury, należało raczej liczyć się z dystansem, z obojętnością. Dlaczego? Bo nauczyciele na brak zajęć nie narzekają. A oni byli otwarci. Żadna z negatywnych okoliczności, o których napisano w ostatnim „Głosie Zabrza”, nie przedarła się wówczas do mojej świadomości. Czytając tekst w „Głosie” z 3 listopada odnoszę wrażenie, że jest on mocno przerysowany – i to jest jego wada główna. Zaletą tekstu jest natomiast fakt nagłośnienia sprawy, a nawet – paradoksalnie – nadanie jej nieco sensacyjnego kolorytu, bo daje nam to okazję, aby pomyśleć. Właśnie – nie szukać winnych, nie węszyć krwi, nie wznosić barykady, ale pomyśleć. Kiedy czytam powiązane ze sprawą komentarze widzę, że niestety, nie każdy z tej okazji korzysta. A szkoda. Zapraszam zatem do mojej subiektywnej refleksji i konkluzji.

Faktem jest, że zdecydowana większość kobiet (społeczeństwa) pozostała obojętna wobec tzw. „czarnego protestu”. Część nie była tematem zainteresowana, a duża część przyjęła postawę przyglądania się. W przedziale między obojętnością a zaangażowaniem, nauczycielki ZSS 39 usytuowały się gdzieś blisko środka. Nie były w ten protest aktywnie zaangażowanie, ale nie pozostały też całkiem obojętne. Nie każdego bowiem, kto przywdziewa taki czy inny element garderoby, można od razu uznać za aktywnego uczestnika takiego czy innego ruchu. Zdjęcie grupy kobiet w czarnych trykotach, umieszczone w październiku 2016 na Facebooku, może być oczywiście odczytywane, jako wyraz poparcia „czarnego protestu”. Może nawet być swego rodzaju zastępczym przyłączeniem się do tych, którzy na różne sposoby „na czarno” protestują. To było coś na kształt komunikatu „my czujemy podobnie”. Zasadne, by nie powiedzieć – kluczowe, jest w tym miejscu pytanie: „czujemy podobnie” – czyli jak?

Problematyczny jest dla mnie upraszczający wydźwięk powołanego wyżej tekstu w „Głosie Zabrza i Rudy Śląskiej”. Wynika z niego, że nauczycielki ZSS 39 uwikłały się w jakąś etyczno-moralną perwersję, opowiadając się za aborcją w odniesieniu m.in. do takich dzieci, jakie same uczą. Taką narrację narzucił (były) nauczyciel szkoły, który coś podobnego miał napisać w jednym ze swoich komentarzy. Publicysta „Głosu”, skądinąd – niezły, zamiast zadać sobie trud wzniesienia się ponad tę wąską optykę, uczynił z niej główną linię oskarżenia nauczycielek. Po prostu uznał, że to, co mówi (były) nauczyciel, jest prawdą i na tym przekonaniu oparł swoją narrację. Tymczasem każdy, kto nawet pobieżnie śledził „czarne protesty” lub o nich czytał wie, że dramaturgia tych protestów była i jest bardzo bogata. To nie był prymitywny protest pod hasłem „wara od naszych brzuchów!”.

Lektura testów oraz wiedza z przekazów medialnych pozwalają stwierdzić, że część protestujących chciała zachowania tzw. „kompromisu aborcyjnego” (jakkolwiek to brzmi) z lat `90. Inni – to też fakt – chcieli zawalczyć o liberalizację obowiązujących przepisów, a jeszcze inni po prostu wyrażali zdecydowany sprzeciw wobec procedowanego wówczas w sejmie radykalnego projektu organizacji „Ordo iuris”. Być może były jeszcze inne, bardziej szczegółowe odcienie „czarnego protestu” – nie wiem. Wiem natomiast, że krytykowanie nauczycielek za wykonanie i publikację zdjęcia w czarnych koszulkach (co rzekomo miałoby znaczyć, że opowiadają się one za aborcją ze względów eugenicznych), może świadczyć wyłącznie o mało pogłębionej świadomości krytykantów. Te kobiety po prostu nie pozostały obojętne (jak większość z nas) na to, czym przez jakiś czas żyła cała Polska. Kiedy próbowano wprowadzić przepisy dotyczące kobiet, bez konsultacji z kobietami – im nie było wszystko jedno. One nie wybrały dość powszechnej postawy przyglądania się, tylko znalazły właściwy sobie sposób wyrażenia łączności z tymi wszystkimi, którym też nie było wszystko jedno. Tzw. „czarny protest” w ZSS 39 w Zabrzu nie powinien być traktowany, jako skandal, tylko jako inspiracja do przemyśleń. Z jakich powodów, poza zapowiedzią likwidacji szkoły, nauczyciele są w stanie ruszyć swoje tyłki i w sposób zorganizowany wysłać w świat jakiś komunikat? Za chwilę Anna Zalewska pozamiata gimnazja. Gdyby każde lub prawie każde grono pedagogiczne było w stanie zintegrować się, podobnie jak grono w ZSS 39 w Zabrzu, i zaprotestować, może udałoby się zapobiec nadciągającej katastrofie?

Nauczycielki ZSS 39 w Zabrzu dały wyraz swoim poglądom w sprawie ważnych tematów dyskutowanych w przestrzeni publicznej. Zrobiły to, bo obca jest im postawa biernego przyglądania się – kiedy inni, za ich plecami, biorą się do regulowania kwestii fundamentalnych. Postąpiły więc słusznie – na bierność w takich sytuacjach nie może być zgody, taka bierność byłaby antywychowawcza, niepedagogiczna. Bierność w takich sprawach świadczyłaby o niewydolności wychowawczej szkoły.

Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia, czy nauczycielki miały prawo do tej „formy protestu” w szkole. Fakt, że nad rozstrzygnięciem tej kwestii pracuje ponoć kuratorium, nie napawa mnie spokojem. W tym urzędzie pracuje wielu świetnych ekspertów od prawa oświatowego, ale to dziś może mieć mniejsze znaczenie albo znaczenie nie-decydujące. Rozstrzygnięcia w sprawach głośnych medialnie, a tę trzeba uważać za taką właśnie, muszą przejść przez ręce kuratora. Do niedawna był nim dyrektor jednego z bielskich liceów (Bielsko – Biała – jak wiadomo – od zawsze przoduje w wynikach egzaminów). Obecnie kuratorem jest popierana przez PIS niedoszła burmistrz Myszkowa (nie weszła do drugiej tury), która wprawdzie posiada wykształcenie i doświadczenie pedagogiczne, a także doświadczenie w pracy w kuratorium, ale ostatnio wyraźnie skręciła w politykę. Jak kuratorium pod jej kierownictwem oceni tę sprawę? Zobaczymy.

Nie potrafię wskazać przepisów, które rzekomo miałyby naruszyć zabrzańskie nauczycielki przyłączając się internetowo do „czarnego protestu”. Sprawa była i jest ważna, ogólnokrajowa, zdecydowanie nie-polityczna. Fakt, że jedna partia rządzi dziś u nas samodzielnie, nie przesądza o tym, że sprzeciwianie się pomysłom rządzących musi mieć od razu charakter polityczny. Jeśli w ramach realizacji programów wychowawczych możemy w szkołach organizować działania z uczniami wokół wartości (WOŚP, ekologia), wokół świąt, wokół idei (oszczędzanie, pomaganie), to o ileż bardziej sami nauczyciele mogą dawać przykład i organizować się i komunikować w sprawach fundamentalnych? O ile dobrze rozumiem, nauczycielki ZSS 39 w Zabrzu zakomunikowały, że w kwestii aborcji opowiadają się przeciwko radykalnym regulacjom prawnym. Nie jest to stanowisko tożsame z „byciem za aborcją”. W medialnych przekazach z „czarnych protestów”, obok haseł idiotycznych, były też całkiem rozsądne. Wynikało z nich, że protestujące kobiety nie są „za aborcją”, chcą jedynie mieć wybór, nie chcą być ustawowo zmuszane do heroizmu. Zamiast radykalizować przepisy należałoby skupić się na skutecznym pomaganiu kobietom i rodzinom. Takim pomaganiu, które w dramatycznych sytuacjach pozwoli wybrać życie, i które uwzględnia fakt, że życie ludzkie nie kończy się w momencie narodzin… Jeśli zabrzańskie nauczycielki w czarnych trykotach opowiadały się tak rozumianym prawem wyboru – w pełni je popieram!

Dziwię się tylko i nie rozumiem, dlaczego punkt widzenia jednego, kontrowersyjnego nauczyciela, był w stanie narzucić tak negatywną interpretację tego ważnego gestu zabrzańskich nauczycielek…? Trudno, stało się. Zamiast drenować konflikt, szukać i pogrążać winnych – przydałoby się rozsądne, nowoczesne, wychowawcze zagospodarowanie tematu. Mamy w Zabrzu tradycję debat oksfordzkich – czy to nie jest dobry temat kolejnej debaty?

Komentarze

  1. Listopad 8, 2016

    Rafał Odpowiedz

    Szanowny Panie Kunce, uprzejmie dziękuję za wyrażenie swojej subiektywnej choć bardzo zdeformowanej, by nie rzec kłamliwej opinii o czarnym proteście w Szkole Specjalnej w Zabrzu. W zw. z pow. mam kilka pytań, które z całym moim przekonaniem Pan zignoruje lub zmanipuluje na swoisty subiektywny sposób:
    1. dla czego nie zadał Pan sobie minimum trudu, by skontaktować się ze mną skoro wspomina Pan o mnie? Nie mówiąc już o Kuratorium, Wydz. Oświaty, czy Prokuraturze!
    2. czy nie dostrzega Pan absurdu czarnego protestu w szkole specjalnej?
    3. czy nie zauważył Pan plakietek „czarny protest” na wszystkich nauczycielkach, zamiast odwracać kota ogonem i „czarnym trykotem”?
    4. w jakich sprawach i z kim współpracował Pan w ZSS 39? Bo Pana nie pamiętam!
    5. na czyje zamówienie pisał Pan ten subiektywny tekst?
    6. Nie uważa Pan że odpowiedzialność wymaga konsekwencji? Ja za swoje uchybienia (picie coca-coli z nogami na stole…) ponoszę!
    7. Czy wobec powyższego nadal uważa Pan, że nieprawomocna decyzja Kuratorium o zwolnieniu daje Panu moc nazywania mnie „byłym nauczycielem”?
    8. Sugeruje Pan, że kiedy „wasi” ludzie byli w Kuratorium to czarny protest zamieciono by pod dywan?
    9. czy aktywność nauczycielek w „czarnych trykotach” oznakowanych „czarny protest zasługuje na unikanie odpowiedzialności?
    10. Czy wiedzę przyswaja Pan wyłącznie z Wyborczej i Nowin?

    • Listopad 9, 2016

      Piotr Kunce Odpowiedz

      Na początek kwestia formalna – o ile pamiętam, jesteśmy po imieniu, więc proponuję sobie nie „panować”.
      Zanim odpowiem na Twoje pytania – jedna formalność: ten mój wpis powyżej okazał się bardzo czytliwy – zwykle na forum-inspiracji.pl wchodzi ostatnio przeciętnie ok 40 osób dziennie, więc szału nie ma, a 6 listopada miałem 330 unikalnych wejść -to dla mnie sukces, choć w tym wypadku akurat wielkiej satysfakcji nie czuję. Myślę, że „sukces” ten wziął się z faktu, że zaprezentowałem inne ujęcie tej sprawy – inne niż Twoje i inne niż jednostronna narracja „Głosu”.
      Moje odpowiedzi:
      1. Skąd pomysł, żeby się z Tobą kontaktować? Ten tekst nie jest o Tobie, Ty tam występujesz marginalnie. Kontaktowanie się urzędami też nie wchodzi w grę – ja nie uprawiam dziennikarstwa czy publicystyki, tylko prowadzę okazjonalnie niszowego bloga poświęconego m.in. edukacji.
      2. Nie rozumiem o co chodzi z tym „absurdem”? Przecież dzieci, które uczą się w ZSS39 posiadają orzeczenia potrzebie kształcenia specjalnego i te orzeczenia nie zostały wydane w okresie prenatalnym, nie są skutkami badań prenatalnych, USG zrobionego w 3 miesiącu ciąży, zgodzisz się? Albo inaczej: w przypadkach ilu uczniów ZSS39 różnego rodzaju przypadłości zostały zidentyfikowane w okresie prenatalnym? To, że Tobie się wydaje, że Twoje koleżanki w ramach „czarnego protestu” opowiedziały się „za aborcją” to się Tobie tylko wydaje. Pisałem w tekście o różnych odcieniach protestu – uczciwość intelektualna nakazywałaby uwzględnić, że ten protest zdecydowanie nie był jednolity.
      3. Nie napisałem, że „czarne trykoty” nie mają związku z „czarnym protestem”, wręcz przeciwnie – napisałem, że to jest jakaś forma włączenia się w ten protest.
      4. Współpracowałem z ZSS39 dwa razy: raz przy projekcie szkoleniowym dla nauczycieli, kiedy organizowaliśmy w tej szkole jeden z kursów (kilka grup zabrzańskich nauczycieli się tam szkoliło), drugi raz, kiedy w sąsiedniej instytucji kultury przygotowywaliśmy projekt poszerzenia oferty edukacyjnej o zajęcia dla dzieci objętych kształceniem specjalnym – bardzo dobrze wspominam te rozmowy i tę otwartość. Ale też Cię nie pamiętam z tamtych spotkań.
      5. Tekst, podobnie jak wszystkie inne teksty na tym blogu, nie jest napisany na zamówienie, tylko z mojej własnej inicjatywy – po prostu podzieliłem się opinią na temat artykułu w „Głosie Zabrza” z 3 listopada.
      6. Zgadzam się, że trzeba ponosić konsekwencje swoich decyzji, zachowań, jeśli prowadzą do złamania prawa – każdy odpowiedzialny dorosły je ponosi (nie tylko Ty). Tylko w sprawie tego protestu nauczycielek nikt nie udowodnił, że doszło do jakiegoś przestępstwa, które wymagałoby ponoszenia konsekwencji. Póki co – Ty podzieliłeś się swoją „wyrazistą interpretacją” tego wydarzenia na FB, „Głos” poszedł tym samym tropem, ale to wciąż tylko opinie: Twoja i red. P. Jarasza. Wielu ludzi widzi to inaczej. Zdecydowanie przedwczesne jest mówienie o konsekwencjach.
      7. Nie nazwałem Cię „byłym nauczycielem” tylko „(byłym) nauczycielem” – ten nawias też ma znaczenie, bo o ile wiem, decyzja nie jest prawomocna.
      8. Nie wiem, jak odniosłoby się do tej sprawy poprzednie kierownictwo kuratorium, natomiast kierownictwo obecne, wybrane już w innym trybie, jest na pewno bardziej podatne na wpływy „z góry”. Nieprzerwanie pracuje tam jednak wielu świetnych specjalistów od prawa oświatowego – mam nadzieję, że uda im się zniuansować stanowisko.
      9. Aktywność nauczycielek oceniam pozytywnie: im się chciało powiedzieć, że nie jest im wszystko jedno. Piszesz o unikaniu odpowiedzialności… Nie wiem, jak wyobrażasz sobie ciąg dalszy tej sprawy? Spektakularne decyzje kadrowe dyrekcji? Kary dyscyplinarne? Moim zdaniem – nie ma ku temu żadnych podstaw. Dobrym zakończeniem sprawy (akcja dzieje się w szkole) byłaby debata oksfordzka (takie działania prowadzi ZSO5), w której można by w sposób uporządkowany wyartykułować argumenty „za” i „przeciw” czarnemu protestowi. Nie każda głośna sprawa musi kończyć się w sądzie pracy, zwłaszcza sprawa taka, jak ta. Debata byłaby pięknym, nowoczesnym, edukacyjnie nośnym podsumowaniem tego tematu. Chętnie podjąłbym się poprowadzenia takiej debaty, gdyby była taka inicjatywa. Więc: zamiast myśleć o przypisywaniu koleżankom odpowiedzialności, zastanów się, o co tym kobietom naprawdę chodziło?
      10. Zdecydowanie nie, czytam także parę innych tytułów, a do tego książki.

  2. Listopad 12, 2016

    Przemysław Jarasz Odpowiedz

    Szanowny Panie Piotrze
    Przyznam, że z uwagi na dotychczasowy Pański kontakt z redakcją Głosu i ze mną osobiście, jestem nieco zdumiony, że zamiast porozmawiać wprost u źródła, czyni Pan naszej pracy zarzuty w tej formie. Ale nie ma problemu. Chętnie napiszę to, co bym Panu powiedział bezpośrednio. Przy czym uczynię to w bardzo treściwej formie, czasem istota skutecznego przekazu leży w pokazaniu kwintesencji sprawy i problemu, zamiast zalewania się nadmiernie rozbudowaną publicystyką komentarzy.

    Po kolei zatem:
    1. Nie przedstawiłem w żadnym artykule jak to Pan ocenił „opinii”, lecz zrelacjonowałem fakty i merytorycznie wyjaśniłem powody kontrowersji w tej sprawie. Zaprezentowałem także oficjalne komentarze kuratora oświaty oraz ministerstwa edukacji, a także opisałem reakcję samorządu i dyskusję na sesji Rady Miasta.
    2. Kto choć odrobinę mnie zna zawodowo i naszą redakcję, ten doskonale wie, że narzucanie nam narracji i tematów jest po prostu niemożliwe. Nie ma takich mocy sprawczych ani pan Siech, ani na czarno ubrane nauczycielki. Piszemy o wszystkich sprawach z życia miasta – także tych kontrowersyjnych. Przy tym korzystamy z ustanowionego prawem prasowym prawa do krytyki w tych sytuacjach, gdzie jest ona zasadna.
    3. Przekierowywanie całej dyskusji na temat PRYWATNEGO profilu kolegi z pracy protestujących nauczycielek jest zaciemnianiem istoty problemu i próbą przekierowania dyskusji na boczny tor. Wielu ludzi wyraża o wiele bardziej bezwzględne poglądy o swych znajomych na prywatnych profilach i jakoś nie pisze o nich w swych artykułach Gazeta Wyborcza.
    4. Postępowanie dyscyplinarne wobec pana Siecha nie zostało prawomocnie zakończone i nijak się ma do sprawy czarnego protestu. Co najwyżej tyle, że to po tej akcji Siech został zawieszony przez protestującą dyrektorkę w oparciu o nieprawomocną decyzję kuratorium wydaną… rok wcześniej. Jak nie jest to zemsta za ujawnienie sprawy protestu w szkole, to jak to inaczej nazwać?
    5. Wbrew temu, co próbuje Pan insynuować, zachowanie nauczycielek było dla wielu ludzi i środowisk w Zabrzu zachowaniem w stylu „o jeden most za daleko”. I nie chodzi o to, jakie kto ma poglądy, tylko gdzie je prezentuje i w jakich okolicznościach. Gdyby w szkole policji kadeci protestowali przeciwko ograniczaniu wolności przestępców i ich prawa do wyboru, kogo chcą zamordować, to chyba nikt by nie uznał tego gestu za normalną swobodę wypowiedzi i poglądów.
    6. Nie wiem, co siedziało w głowie protestującym nauczycielkom, ale powszechnie wiadomo, jakie były oficjalne postulaty czarnego protestu. Jednym z nich było zachowanie prawa kobiet do usuwania, a więc zabijania płodów z powodu wad rozwojowych. Gdyby w Zabrzu ten postulat rodziny egzekwowały w stu procentach, panie nauczycielki nie miałyby kogo uczyć.
    7. Kuratorium i ministerstwo jednoznacznie potwierdzają, że taka akcja w szkole i o takich postulatach mogła źle wpłynąć na odbiór i samopoczucie dzieci i ich rodziców. O tym, że w każdej szkole obowiązuje zakaz organizacji wydarzeń o charakterze politycznym, Panu akurat chyba tłumaczyć nie muszę.
    8. Zachęcam do tego, by swoje rozeznanie w środowisku oświatowym w Zabrzu wykorzystał Szanowny Pan do zgłębienia tematu, jak poważny był w tej szkole problem mobbingu wobec „niepokornych” nauczycieli. Nad nauczycielkami z czarnego protestu Pan się pochyla ze współczuciem, a co z innymi paniami, które odchodziły stamtąd w poczuciu zniszczenia psychicznego i poniżenia?

    Kończąc, niezmiennie zapraszam Panie Piotrze do bezpośredniego kontaktu. Zawsze jest Pan w redakcji mile widziany, zresztą jak każdy, kto chce się spotkać i otwarcie porozmawiać.
    Pozdrawiam

  3. Listopad 12, 2016

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Szanowny Panie Redaktorze, dziękuję za odniesienie się do mojego tekstu. Fakty, o których Pan niewątpliwie pisze, są jednak u Pana dość mocno połączone z osobistymi przeświadczeniami. O ile pamiętam, w żadnym miejscu swojego tekstu nie dopuszcza Pan możliwości, że nauczycielki ZSS39, protestując na czarno, mogły jednak nie zrobić niczego złego. Opiera Pan zatem swój tekst na konkretnym przekonaniu, które w tekście Pan tylko uzasadnia, sięgając w tym celu do różnych źródeł. Zamiast zestawić fakty i pozwolić czytelnikom wyrobić sobie własną opinię na temat „czarnego protestu w ZSS39” – konkretną opinię podaje Pan na tacy. To jest główny punkt mojej niezgody i powód polemiki z Pana tekstem. Ale ta polemika nie jest najważniejsza. Ani Rafał, ani Pan nie odnieśliście się do konkluzji mojego tekstu, w której proponuję ten temat, jako przedmiot debaty. Czy naprawdę musimy z tym konkretnym naszym „czarnym protestem” lądować wśród paragrafów, urzędów, procesów?

    Wracając jeszcze do meritum „czarnego protestu”. Jak Pan przecież pamięta, to nie był zryw zwolenników aborcji. Kontekst protestu był taki, że procedowano w Sejmie bardzo rygorystyczną ustawę „Ordo Iuris” – kiedy to się wydało, ludzie spontanicznie sprzeciwiali się jej zapisom. Z tamtego projektu wynikał całkowity zakaz aborcji, a możliwość zabiegów ratowania życia lub zdrowia ciężarnej matki lub dziecka w okresie prenatalnym była tam zapisana jedynie jako okoliczność nadzwyczajnego złagodzenia kary. Zgodzi się Pan, że sprzeciw wobec tego typu zapisów nie musi oznaczać opowiadania się za aborcją…? To był przede wszystkim protest społeczny wobec projektowanych wtedy przepisów – nie można tego faktu nie uwzględniać.

    Panie Redaktorze, stanowczo nie zgadzam się z punktem 6 Pana wpisu! Przecież w świetle obowiązujących w Polsce przepisów, aborcja jest obecnie możliwa w przypadku poważnych wad rozwojowych. Czy w związku z tym szkoły specjalnie nie mają kogo uczyć? Jeszcze raz powtarzam mało spektakularną myśl, że „czarny protest” był spowodowany sprzeciwem wobec zamiarów wprowadzenia rygorystycznych uregulowań prawnych. Wśród protestujących zdarzały się też inne stanowiska, które były formułowane niejako przy okazji, nie zawsze mądrze, ale czy akurat zabrzańskie nauczycielki na pewno domagały aborcji ze względów eugenicznych?

    Nie rozumiem, jak można przypisywać nauczycielkom intencje, które przeczą zdrowemu rozsądkowi, tylko dlatego, że są te intencje bardziej nośne, sensacyjne niż zawiłe niuanse „czarnego protestu”. A że są niedorzeczne, to nie szkodzi? Rafał błędnie pomyślał, że nauczycielki same złapały się w swoistą pułapkę logiczną i ogłosił światu to, co ogłosił. Pan podszedł to tematu bardziej profesjonalnie, jak publicysta. Ale wydźwięk Pana tekstu jest podobnie jednostronny. Powołuje się Pan na wypowiedź pani kurator. Tymczasem ona dziś już prawdopodobnie wie, że udzielając jej Panu postąpiła zbyt spontanicznie. O ile wiem, w ZSS39 zakończyła się już kuratoryjna kontrola, wkrótce zapewne opinia publiczna pozna (być może dzięki Panu) jej rezultaty… W każdym razie przedstawianie – wbrew faktom – „czarnego protestu” jako ruchu na rzecz aborcji, jest co najmniej nierzetelne.

    Nie chcę się powtarzać, ale nie znajduję przepisów, które rzekomo miałyby naruszyć protestujące na czarno nauczycielki. To nie musi oznaczać, że mam rację, ale w swoim tekście nie dowiódł Pan, że to był protest polityczny (i słusznie, bo trudno byłoby potwierdzić prawidłowość takiej kwalifikacji). Zgadzam się, że ktoś, grupa ludzi, także ludzie mediów, ludzie władzy, mogą odbierać ten protest inaczej niż np. ja. Rozumiem, że ktoś może uznać ten protest jako zachowanie „o jeden most za daleko” – ja tak nie uważam. Ale uważam, że dobrze byłoby o tym szerzej, rzeczowo podyskutować – nie po to, aby komuś coś udowodnić, aby kogoś pokonać, zakrzyczeć itp. ale po to, aby lepiej zrozumieć racje, stanowiska i poglądy nauczycielek oraz tych, którzy ich gest odebrali zbyt powierzchownie. Wyraźnie widać, że jest taka potrzeba.

    Dziękuję za potwierdzenie możliwości bezpośredniego kontaktu z Redakcją – wiem, że jesteście Państwo otwarci, sam tego wielokrotnie doświadczałem i z pewnością będę doświadczał także w przyszłości.

  4. Listopad 14, 2016

    Grzegorz Odpowiedz

    „Zaistniałe zdarzenie w Zespole Szkół Specjalnych Nr 39 w Zabrzu w dniu 03.10.2016 r. dotyczące promowania indywidualnych wartości prezentowanych przez nauczycieli i dyrektora szkoły nie jest akceptowane przez organ prowadzący szkołę jakim jest Miasto Zabrze. W dniu 19.10.2016 r. w Wydziale Oświaty została przeprowadzona rozmowa z dyrektorem szkoły, w trakcie której przypomniano, że szkoła jest, zgodnie z Art. 56 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty ( Dz. U. z 2015 r. poz. 2156 z późn. zm.) miejscem, w którym nie może dochodzić do prezentowania prywatnych wartości nauczycieli.” – z odpowiedzi na interpelację Mirosława Dynaka, podpisane przez MMS.

    Oczywiście można sobie uważać, że pod masowym łażeniem na czarno, z jednoznacznie brzmiącymi plakietkami „czarny protest”, nie kryje się polityka – ale kto rozsądny uzna podobnie? Szkoła to miejsce nader wrażliwe, bo nie prezentuje się tutaj opinii ludziom dojrzałym, mającym własny wykształcony osąd – a dzieciakom chłonącym wszystko z ufnością. Stąd, tego typu protesty w placówce oświatowej zwyczajnie nie powinny mieć miejsca, no chyba że skoro nie ma paragrafu na bycie świnią, to można dopuszczać się dowolnej nieprzyzwoitości…

    A to, że nie ma krzywdy materialnej, nie znaczy że nie ma zniszczonego poczucia godności, bezpieczeństwa – tak u dzieci, jak i rodziców, mających świadomość komu powierzają je w opiekę. Zaufanie, poczucie odpowiedniej opieki i bezpieczeństwa buduje się latami, a zburzyć można w jeden dzień…

  5. Listopad 14, 2016

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Jeśli Pani Prezydent napisała, że organ prowadzący nie akceptuje w szkołach tego typu gestów, to znaczy (moim zdaniem), że negatywnie ocenia gest nauczycielek ZSS39 i udziela tym samym wytycznych, aby tego typu gesty nie miały miejsca w przyszłości (w ZSS39 ani w innych szkołach na terenie Zabrza). Organ prowadzący, ponosząc odpowiedzialność za organizację pracy 100 szkół i placówek w mieście, ma pełną swobodę kształtowania polityki oświatowej na swoim terenie – oczywiście w granicach obowiązującego prawa (polecam sięgnąć do art. 56 przywołanej ustawy). Na marginesie uważam jednak (jeśli przytoczony wyżej cytat jest wierny!), że sformułowanie „szkoła jest miejscem, w którym nie może dochodzić do prezentowania prywatnych wartości przez nauczycieli” – jest nieco niezręczne…

    Jest jednak we wpisie Grzegorza wątek, który uważam za jeszcze ważniejszy: wątek zaufania i poczucia bezpieczeństwa dzieci i rodziców – ono zdecydowanie nie powinno być narażane na szwank! W pełni podzielam to przekonanie. Jeśli jednak chcemy w tym temacie trzymać się faktów, to musimy uznać, że zdjęcie nauczycielek, jako forma włączenia się w „czarny protest”, naprawdę nie ilustruje jakiejś zawoalowanej formy wyrażenia bezsensu ich pracy i związanego z tym dążenia do likwidacji szkoły. Oczywiście nie potrafię tego udowodnić inaczej niż zdrowym rozsądkiem, ale jest on dla mnie ważniejszym kryterium niż treść pełnych nienawiści komentarzy zawieszonego nauczyciela. Trzeba by naprawdę nie znać stylu i form pracy grona ZSS39 w Zabrzu, żeby posądzać ich o takie niedorzeczności! Powtórzę po raz któryś: „czarny protest” był zjawiskiem wielonurtowym, ale dominujący w tym ruchu był sprzeciw wobec procedowanego wtedy w sejmie rygorystycznego projektu ustawy autorstwa stowarzyszenia „Ordo Iuris” – przeciwko temu masowo w Polsce protestowano. Błędny i jednoznacznie negatywny wydźwięk temu zdjęciu nadał dopiero zawieszony nauczyciel tej szkoły. Z jego skrajnie nieodpowiedzialnych komentarzy wynikało, że nauczycielki, robiąc sobie tamto zdjęcie, opowiedziały się za… aborcją. Solidnie im dopiekł! I lawina ruszyła… Nie wszystko, co ktoś napisze na FB, należy brać bezkrytycznie – warto używać filtra w postaci zdrowego rozsądku!

    Wracając do wątku zaufania i poczucia bezpieczeństwa – jeśli zaufanie do szkoły i poczucie bezpieczeństwa jakiejś części rodziców lub uczniów zostało wystawione na szwank, to stało się to nie tyle przez zdjęcie ile przez nieodpowiedzialne komentarze do zdjęcia, którymi podzielił się zawieszony nauczyciel. Oczywiście kluczowe jest odbudowanie zaufania i poczucia bezpieczeństwa tej części rodziców i uczniów, których te obraźliwe komentarze dotknęły. Mam nadzieję, że grono ZSS39 sobie z tym skutecznie poradzi. Dobrą formą zagospodarowania tego tematu byłaby szeroka debata, w której mogłyby wybrzmieć wszelkie obecne w tej dyskusji konteksty, w tym także ten, bardzo ważny, poruszony przez Grzegorza: wpływu intenetowego hejtu na poziom zaufania rodziców wobec szkoły i poczucie bezpieczeństwa uczniów.

  6. Listopad 14, 2016

    Przemysław Jarasz Odpowiedz

    Panie Piotrze
    Trudno mówić o obiektywnej i otwartej dyskusji, skoro z Pańskich wpisów jednoznacznie pobrzmiewa ton zrozumienia i mentalnego wsparcia dla protestujących nauczycielek. Ma Pan oczywiście takie prawo, tak samo jak i dziennikarze do krytycznego postrzegania rzeczywistości. Prowadzenie debat na ten temat nie jest dla mnie zbyt zrozumiałe, bo w zasadzie wszystko, co było do powiedzenia w tej sprawie wybrzmiało już w setkach różnych komentarzy. Zaś stanowisko władz miejskich w mojej ocenie zamyka temat i potwierdza, że źle się stało.
    Nie rozumiem też nieustannego Pańskiego odnoszenia się do prywatnych wypowiedzi jednego nauczyciela, dzięki któremu dowiedzieliśmy się o sprawie. Dlaczego wciąż Pan się do niego odnosi, nawiązuje, wytyka? Ani nie jest osobą publiczną, ani nie jest świętym, o czym wszyscy już wiemy. Jako dziennikarza nie interesują mnie prywatne wojenki zwaśnionych kolegów z pracy, lecz istota problemu. A warto mieć na uwadze, że niezależnie od czarnego protestu, warto byłoby się pochylić merytorycznie i dociekliwie nad tematem podejrzeń o mobbing stosowany w tej placówce. Niestety, nie wiedzieć czemu, ten akurat wątek konsekwentnie Pan omija szerokim łukiem, nad czym ubolewam. Bo jednych nauczycielek Pan broni, a krzywdy innych w ogóle nie dostrzega. Skoro zna Pan tę szkołę to i powinien Pan wiedzieć, które osoby zgłaszają bardzo złe ich traktowanie, zresztą niektóre oddały sprawę do sądu i zdaje się, że z korzystnym dla siebie skutkiem.

    Jeśli Pan pozwoli, będzie to mój ostatni wpis w tej dyskusji, bo trochę kojarzy mi się ona z tym starym dowcipem z lat komuny, gdy zadano pytanie maturalne: „Kto jest najjaśniej oświeconym wodzem – ojcem narodu i dlaczego Stalin…?” ;-)
    Pozdrawiam i do zobaczenia

  7. Listopad 15, 2016

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Szanowny Panie Redaktorze, czym innym jest wymiana zdań i opinii w komentarzach na FB, a czy innym formuła np. debaty oksfordzkiej. Nie chodzi mi też o to, aby kogoś tą debatą nawrócić, ale aby obydwie tzw. „strony” mogły lepiej poznać swoje punkty widzenia. Taka pogłębiona edukacyjnie debata byłaby w tym przypadku szczególnie ważna, bo sprawa dotyczy szkoły.

    Co do nawiązań do kontrowersyjnego nauczyciela – mam nadzieję, że nie uważa go Pan za głównego bohatera w moich wpisach. Mnie chodzi o to, aby odwrócić trochę spojrzenie: aby zamiast szukać winy w nauczycielkach zwrócić uwagę na niedorzeczność komentarzy tamtego nauczyciela. Nie może być tak, że ponieważ każdy może o mnie napisać wszystko, to nie mogę podejmować żadnych nadzwyczajnych aktywności, żeby przypadkiem kogoś do czegoś nie sprowokować.

    Nie omijam tematu mobbingu w ZSS39 – po prostu nic mi o nim nie wiadomo. Wiem natomiast, że mobbing bardzo trudno udowodnić, bo trudno wytyczyć granicę, po przekroczeniu której już jest mobbing – to prawie na pewno sprawa dla sądu. Jeśli naprawdę jest coś na rzeczy i napisze Pan o tym w „Głosie”, i tekst będzie inspirujący, to z pewnością nie ucieknę od niego także tutaj.

  8. Listopad 15, 2016

    Grzegorz Odpowiedz

    Cytat jest tak wierny, jak „kopiuj-wklej” z pdf-a zamieszczonego w BIP UM w Zabrzu.

    Swoją drogą, gdyby hipotetycznie „w szkole policji kadeci protestowali przeciwko ograniczaniu wolności przestępców i ich prawa do wyboru, kogo chcą zamordować” (c) PJ – to rozumiem, że zbulwersowałby się Pan bardziej kimś kto wytyka niestosowność takiego protestu, a i sam protest nie podważyłby zaufania do policji tak bardzo, jak komentarze na jego temat? No i oczywiście byłby Pan za zorganizowaniem debaty na temat „czy chcemy żyć w państwie prawa”, włącznie z przyjęciem opinii negatywnej?

    Nawet jeśli – np. z powodu wzburzenia, czy bezsilności wobec powszechnego nękania osób nie przystających do „czarnej grupy” – komentarze Rafała były wyraziste, to pod względem poziomu niedorzeczności, „czarnemu protestowi” w szkole specjalnej, do pięt nie sięgają! Wpatrzył się Pan w drzazgę i belki wciąż nie widzi (albo – dobrze udaje).

    A mobbing i podobne, powinny być sprawami także dla kierownictwa UM i WO. Osobiście znam przypadek z zabrzańskiej oświaty, gdzie 2-letnie pozostawanie bez pracy osoby z zarządu związku, po dyscyplinarce bazującej na zmyślonych powodach, i steku kłamstw w sądzie – skończyło się przywróceniem na poprzednie stanowisko i odszkodowaniem, które razem ze składkami pracownika i pracodawcy najpewniej kosztowało Zabrze trochę ponad 50 000 zł. Tak, tak – kosztowało Zabrze, bo nie słyszałem aby MMS wystąpiła z roszczeniem zwrotnym względem dyrektora, którego wyczyny w konsekwencji obciążyły budżet miasta.

    • Listopad 15, 2016

      Piotr Kunce Odpowiedz

      Grzegorz, podobało mi się to, co napisałeś o poczuciu bezpieczeństwa i zaufaniu wobec szkoły – to naprawdę ważne. Natomiast jeśli faktycznie uważasz, że nauczycielki ZSS39 w „czarnym proteście” opowiadały się za prawem do aborcji wobec dzieci z upośledzeniem lekkim (bo o ile wiem takie, po uzyskaniu orzeczenia PPP, uczą się w ZSS39), to OK – tak uważasz, ja to przyjmuję do wiadomości. Zważ tylko proszę, że tych orzeczeń nie wystawia się dzieciakom na podstawie badań USG wykonanych w okresie prenatalnym – wtedy jeszcze nie da się stwierdzić, czy ktoś będzie chodził do szkoły rejonowej, sportowej, czy specjalnej. Obowiązujące dziś przepisy dopuszczają aborcję m.in. w przypadku, „gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu” (cytat z ustawy). To nie jest przepis, który obejmuje przyszłych uczniów ZSS39, ani też przepis, „o który” nauczycielki musiałyby walczyć protestując – bo on obowiązuje. Dotyczy on ekstremalnie trudnych, niepowtarzalnych i nie porównywalnych z niczym decyzji: urodzić dziecko, pozwolić by umarło, odprawić pogrzeb, przeżyć żałobę, pozbierać się i żyć dalej, czy usunąć taką „zagrożoną” ciążę i poniekąd udawać, że nic się nie stało. W Sejmie procedowano projekt ustawy, która miała rozwiązać ten dylemat – zakazując aborcji w tego typu sytuacjach. Wiele kobiet zaprotestowało przeciwko tak prymitywnym rozwiązaniom, bo czuły, że dojrzalsze byłoby wprowadzenie mechanizmów wsparcia, opieki, pomocy, aby matki czy rodzice mieli więcej argumentów do podjęcia decyzji „za życiem”. Premier Szydło zapowiedziała potem takie mechanizmy, po jakimś czasie ogłosiła jednorazowe świadczenie w wysokości 4.000/dziecko, jeśli matka w tego typu okolicznościach zdecyduje się urodzić. To są trudne tematy – powtórzony przez Ciebie przykład red. P. Jarasza o kadetach w akademii policyjnej spłyca sprawę i nie przystaje do tych zagadnień.

      Nauczycielki ZSS39 protestowały przeciwko zamiarom wprowadzenia restrykcyjnych przepisów przygotowanych przez Instytut „Ordo Iuris”, a procedowanych wtedy w Sejmie – protesty miały miejsce w wielu miastach w Polsce, one się do tych protestów przyłączyły tym zdjęciem. Ten gest nie miał nic wspólnego z ich uczniami. Rozumiem, że część ludzi ma w tym temacie inny pogląd – taki mianowicie, że nauczycielki opowiedziały się za aborcją dzieci, które ileś lat po urodzeniu uzyskają orzeczenia PPP, ale przecież jakkolwiek by nie spojrzeć – to jest niedorzeczność! Rozumiem, że masowy, odruchowy, bezrefleksyjny odbiór mógł taki właśnie być, ale jeśli chcemy tutaj rzeczowo o tym dyskutować, to proszę – nie ślizgajmy się po temacie!

  9. Listopad 15, 2016

    Monika Odpowiedz

    panie Piotrze! sądzę że manifestowanie tego typu poglądów w takiej szkole jest nie na miejscu bez względu co sądzą panie że zdjęcia. Tym bardziej że zdjęcie zrobione jest na korytarzu gdzie za plecami pań wisi tablica z imieniem Marii Montessori patroni szkoły która stworzyła swoją metodę aby pomóc dzieciom z niepełnosprawnością. pracowałam w tej szkole i znam też bardzo dobrze poglądy wielu rodziców i patrząc na to zdjęcie jest mi wstyd za koleżanki. Moim zdaniem szkoła nie jest miejscem na demonstrowanie takich przekonań. A poza tym jestem ciekawa co panie zrobiły z uczniami? ponieważ wiem na pewno ze w tej szkole nie ma przerw!!!!! nauczyciele albo pracują w systemie 60 min w klasach terapeutycznych albo maja dyżur. Zaręczam Panu że nie ma absolutnie żadnej możliwości aby tyłu nauczycieli na raz miało wolną przerwę. Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na to iż tak bardzo broni pan pań że zdjęcia a swoją opinię wyraża Pan na podstawie kilku spotkań i to w interesach. Nic pan nie wie o atmosferze pracy w tej szkole szykanowaniu nauczycieli którzy mieli odwagę sprzeciwić się działaniu pani dyrektor. Temat jest długi i bolesny dla niektórych ale z Pana wypowiedzi wnioskuję że nie za bardzo Pana interesuje. Łatwiej jest ułożyć hymn pochwalony dla osób których się nie zna i nie wie jakie świństwa potrafiły robić swoim koleżankom z pracy .

    • Listopad 15, 2016

      Piotr Kunce Odpowiedz

      Opinię o ZSS39 zbudowałem sobie na okazjonalnych, roboczych kontaktach sprzed kilku lat – to prawda. Były to doświadczenia bardzo pozytywne – to też prawda. Nigdzie jednak nie napisałem hymnu pochwalnego ku czci pracujących tam osób! Mam swoje zdanie na temat tego gestu, na który sobie pozwoliły tamtejsze nauczycielki i postanowiłem się nim podzielić na marginesie jednostronnego artykułu w „Głosie” – to wszystko. Szeroko starałem się śledzić „czarne protesty”, czytałem trochę newsów, trochę komentarzy, przeczytałem projekt „Ordo Iuris” i dlatego nie mogę zgodzić się na jednostronne ujęcia gestu nauczycielek ZSS39. Cieszę się, że kilka osób zechciało o tym tutaj podyskutować – to nie jest tak, że ktokolwiek z nas posiada pełnię wiedzy i mądrości – dzięki rzeczowej wymianie argumentów poznajemy się i uczymy się.

      Czy zdanie o tym, że Montessori stworzyła swoje metody, by pomagać dzieciom z niepełnosprawnościami mam traktować jako opozycję do postawy Twoich dawnych koleżanek, które mają wręcz przeciwne zamiary wobec swoich uczniów…?? Mam nadzieję, że coś pokręciłem, albo Ty wyraziłaś się nieprecyzyjnie. Poruszasz kwestię szykanowania nauczycieli sprzeciwiających się dyrektorce… Sprzeciwianie się dyrekcji nie zawsze może być odbierane, jako czyn godny naśladowania: w szkole nie jest sztuką postawić się dyrektorce, zwłaszcza będąc mianowanym lub dyplomowanym – sztuką jest umiejętność pozyskiwania sojuszników do realizacji dobrych (lub jeszcze lepszych) pomysłów. Jeśli jednak jest temat („długi i bolesny”), który nie jest jakimś Twoim prywatnym konfliktem i który chciałabyś rzeczowo przedyskutować, zapraszam do dalszej wymiany myśli.

      • Listopad 17, 2016

        Monika Odpowiedz

        przepraszam ale nie przypominam sobie żebyśmy się znali. Poza tym proszę się dokładnie dowiedzieć jakie dzieci uczą się w zss 39 bo niestety większość z nich to dzieci z upośledzeniem umiarkowanym . Dodatkowo jeszcze raz powtarzam że nie ma Pan pojęcia o pracujących tam osobach . Może są dobrymi nauczycielami ale ludźmi okrutnym i bezwzględnymi począwszy od dyrektora który ani nigdy wcześniej ani teraz nie stanął w obronie swoich pracowników.

        • Listopad 17, 2016

          Piotr Kunce Odpowiedz

          Przepraszam za nietakt, zasugerowałem się tym, że przedstawiła się Pani jako Monika.

  10. Listopad 15, 2016

    Grzegorz Odpowiedz

    Przykład przystaje całkiem dobrze, a krótko i zwięźle: jest ogromnie niesmaczne, gdy w takiej placówce demonstruje się za czymś, co choćby tylko potencjalnie miałoby ułatwić odbieranie życia dzieciom zupełnie takim jak te, którymi się w ZSS opiekują. Właśnie to jest głównym zaburzaczem poczucia bezpieczeństwa.

    W gazecie przewinął się też temat pijanego woźnego: jakie poczucie bezkarności trzeba mieć, żeby nie tylko pozwalać sobie w stanie „po spożyciu” na wyjście ze swojego pokoju, ale też podejść do osoby zupełnie spoza szkoły? Ile razy osoba nietrzeźwa musiała być widziana w takim stanie i pozostawać bez konsekwencji? To nikogo nie bulwersuje? A powinno, bo stwarzało o wiele większe zagrożenie niż komentarze na prywatnym profilu…

    Nawiasem mówiąc, zwrócił Pan uwagę na to gdzie na zdjęciu jest dyrektor? Lider zwykle stoi w środku, ewentualnie mentor na skraju… czyżby więc ZSS faktycznie rządziła (ex) wicedyrektor? Bo formalna szefowa stoi na takim zupełnie nieznaczącym miejscu, w dodatku z tyłu.

    • Listopad 15, 2016

      Piotr Kunce Odpowiedz

      Grzegorz – starałem się w poprzednim wpisie nakreślić szersze tło „czarnego protestu”, tak jak ja je widzę, m.in po to, żeby skłonić Cię do dialogu, ale widzę, że dialog nie jest Twoją mocną stroną – szczerze żałuję.

      Pijany woźny to oczywiście duży problem, ale ten wątek mnie nie interesuje, podobnie jak wróżenie ze zdjęcia.

  11. Listopad 15, 2016

    Agnieszka Odpowiedz

    Panie Piotrze uważam że szkoła nie jest miejscem do protestowania i wyrażania swoich opinii na tematy polityczne. Ja też potwierdzam że nauczyciele w tej szkole nie mają przerw ponieważ pracują w systemie 60 min. Każda przerwa jest zajęta. Zgadzam się z opinią mojej koleżanki, która napisała prawdę o szykanowaniu niepokornych nauczycieli przez współpracownice.

    • Listopad 16, 2016

      Piotr Kunce Odpowiedz

      Rozsądzenie, czy „czarny protest” w tej wersji, w jakiej włączyły się do niego nauczycielki ZSS39, jest działaniem politycznym – to byłby m.in. dobry temat do debaty. Gdyby one rozwinęły w szkole transparenty jednej partii politycznej lub prezentowały banery przeciwko jakieś partii – sprawa byłaby jasna, a tak – moim zdaniem – jest o czym dyskutować. Oczywiście, jak wskazał wyżej Grzegorz, ta kwestia została administracyjnie rozstrzygnięta przez Panią Prezydent, więc roztrząsanie tego w tej chwili miałoby niewielki sens. Idąc za sugestią P. Jarasza – dam sobie spokój.

      Z innej beczki: czy – Twoim zdaniem – podobny protest ale przeciwko likwidacji gimnazjów (np. zdjęcie grona pedagogicznego na szkolnym korytarzu z napisem „nie likwidujecie naszego gimnazjum”) byłby wyrażeniem opinii na tematy polityczne…? Ciekawy jestem Twojej opinii Agnieszko.

  12. Listopad 16, 2016

    Przemysław Jarasz Odpowiedz

    Cytat: „Wiele kobiet zaprotestowało przeciwko tak prymitywnym rozwiązaniom, bo czuły, że dojrzalsze byłoby wprowadzenie mechanizmów wsparcia, opieki, pomocy, aby matki czy rodzice mieli więcej argumentów do podjęcia decyzji „za życiem”.”

    Panie Piotrze, gdzie tu miejsce na rzekomo bezstronne spojrzenie na temat? Tak jak pisałem wcześniej, tak tutaj jak na dłoni widać, że staje Pan po stronie nauczycielek z czarnego protestu, utożsamiając się z jego postulatami. Pańskie wypowiedzi wskazują też, iż albo Pan czyta w myślach tych pań, albo jest z nimi w dobrym kontakcie. Siech Pana interesuje, ale pijany woźny w szkole już wcale. A co z racjami podnoszonymi przez 450 tysięcy Polaków, którzy podpisali się pod projektem pro life? Są zacofani, barbażyńscy i nic nie rozumieją? Bo z Pana wypowiedzi wynika, jakby istniała tylko jedynie słuszna racja…

    Dla pełnej jasności – nie mam nic do wyrażania swoich prywatnych poglądów przez nauczycieli, ale nie w miejscu pracy i to w sprawie, która – jak wiadomo powszechnie – ludzi podzieliła, a nie połączyła.

    Ze względu na wzajemny szacunek, nie kontynuujmy tej dyskusji, która do niczego konstruktywnego nie zmierza skoro dla Pana publikacje Głosu były stronnicze. Przyjmuję słowa krytyki, ale nie muszę się z nimi bezwzględnie zgadzać, Jeśli w placówce oświatowej dzieje się źle, to opisuję sytuację wprost. A panie zamiast być ciszej nad tą trumną i dać o sobie zapomnieć, jeszcze ostentacyjnie rozsyłają właśnie kategoryczny list do wszystkich świętych w województwie żądając zaprzestania krytykowania ich poczynań. Zapewne i kurator i prezydent miasta już pędzą z przeprosinami, że ośmielili się negatywnie wyrazić o szkolnym proteście. Panie Piotrze – pozdrawiam i do zobaczenia.

    • Listopad 16, 2016

      Piotr Kunce Odpowiedz

      Idąc za Pana sugestią – też chciałbym już zakończyć ten wątek. Cieszę się, że Pan się tutaj odezwał, traktuję to, jako nobilitację mojego niszowego bloga, który powoli zarastał pajęczynami, a znów trochę jakby ożył. Bardzo zależy mi na tym, aby nie robić z tego miejsca Facebooka, gdzie część ludzi najpierw pisze, a dopiero potem pomyśli. I to się w tej dyskusji generalnie udało. Dziękuję i pozdrawiam!

  13. Listopad 16, 2016

    Agnieszka Odpowiedz

    Panie Piotrze, proszę jednak wypowiadać się o sprawach,o których ma pan chociaż jakieś pojęcie… Jeżeli mniemał Pan przez chwilę, że jest Pan obiektywny, to zapewniam,że był Pan w błędzie… Pomimo wszystko, pozdrawiam i życzę więcej merytoryczności i rozeznania w tematach, w których się Pan stara być „obiektywny” ;-)

    • Listopad 17, 2016

      Piotr Kunce Odpowiedz

      Dziękuję za pozdrowienia i życzenia „pomimo wszystko” – to miłe :)
      Gdybyś natomiast chciała podyskutować na serio – będę otwarty.

  14. Listopad 16, 2016

    Iwona Odpowiedz

    Moje, na szczęście, byłe koleżanki z pracy udowodnią wszystkim, że z pewnością pokora nie jest ich mocną stroną… I nigdy nie była… A może warto by było użyć tego magicznego słowa „przepraszam” ?

  15. Listopad 17, 2016

    Marcin Odpowiedz

    Panie Kunce,
    „Czarne protesty” ostatnich tygodni są w Polsce dość dobrze rozpoznawane. Wiadomo, co głoszą osoby protestujące.
    W protestach chodzi o prawo do uśmiercania dzieci we wczesnej fazie rozwoju, zwłaszcza tych, które nie rokują pełnej sprawności po urodzeniu.

    Udział nauczycielek szkoły specjalnej w takim proteście, w jakiejkolwiek publicznej formie rodzi sprzeciw w 3 dziedzinach:

    - moralnej: kobiety zajmujące się dziećmi niepełnosprawnymi, które walczą o prawo do zabijania takich dzieci – moralny horror jak ze złego snu – oczywista podstawa do zwolnienia wszystkich uczestniczek protestu od uprawiania szczególnego zawodu nauczyciela, w którym oczekujemy pozytywnego zaangażowania w rozwój podopiecznych.
    Żaden myślący rodzic nie będzie chciał, by kobiety o takich poglądach opiekowały się jego dzieckiem. Warto przy tej okazji zastanowić się co myślały dzieci szkolne, gdy widziały walczące o ich zabijanie panie nauczycielki.

    - organizacyjno zawodowej: należy sprawdzić, czy panie protestowały sobie w godzinach pracy, czy w czasie wolnym od pracy, czy dyrektorka inspirowała je do protestu, może nawet go organizowała, czy w ogóle nie wiedziała o tym proteście, a dowiedziała się po fakcie. Kuratorium po przeprowadzeniu dochodzenia powinno postępować odpowiednio do ustalonej sytuacji.

    - prawnej: publiczne popieranie zabijania istnień ludzkich jest przestępstwem, jako pochwała i propagowanie przestępstwa. Należy sprawdzić czy do tego przestępstwa nie doszło.

    Z tego co czytam, rozumiem, że doszło przy okazji „Czarnego protestu” w szkole specjalnej do wyrzucenia dyscyplinarnego nauczyciela, który zaprotestował przeciwko takiej formie wyrażania swoich poglądów przez koleżanki. Zaprotestował słusznie. Kuratorium powinno sprawdzić okoliczności tego zwolnienia i postępować stosowanie do ustaleń. Newralgiczna jest osoba dyrektorki. To ona odpowiada za to zwolnienie. W razie obstrukcji w Kuratorium, do tej sprawy powinien włączyć się organ założycielski.

    Równocześnie odnotowałem sprzeciw organu założycielskiego czyli Prezydent Miasta Zabrze wobec takiej formy protestu w szkole.
    Sprzeciw sprzeciwem a postępowanie wyjaśniające i ewentualne zmiany organizacyjne w tej szkole powinny za sprzeciwem nastąpić.

    Na koniec zostawię sobie uwagę wobec pana, panie Kunce.

    Użył Pan na samym początku, skądinąd na forum inspiracji, sformułowania: „w ZSS 39 pracuje kreatywny zespół pasjonatów edukacji”.
    Dlaczego Pan kpiny sobie urządza?

    Z szacunkiem
    Marcin

    • Listopad 17, 2016

      Monika Odpowiedz

      Zgadzam się z Panem. ostatnie kilka linijek trafia w samo sedno …chciałabym żeby pan Piotr K. popracowal z tymi pasjonatami edukacji ….na pewno szybko zmieniłby zdanie.

  16. Listopad 17, 2016

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Na pierwszy rzut oka widać, że Pana wywód jest oparty na założeniu, że nauczycielki protestowały za prawem do uśmiercania swoich uczniów. Musiałby to Pan uczciwie przemyśleć, bo gdyby się okazało, że one jednak protestowały z inną intencją, to wówczas na nic cała Pana konstrukcja łącznie z podziałami na aspekty sprzeciwu.

    Poza tym, panie Marcinie, nie wiem, co napisać, bo nie stać mnie czasowo, żeby się powtarzać. Jestem otwarty na dyskusję, ale musi ona być uczciwa intelektualnie, musi skupiać się na sprawach istotnych i musi być dalszym ciągiem tego, co napisano w tekście albo w komentarzach pod nim. Inaczej – szkoda mi czasu.

    • Listopad 17, 2016

      Agnieszka Odpowiedz

      Obserwuję od pewnego czasu zamieszanie wokół „czarnego protestu” w ZSS nr 39, czytam różne komentarze, artykuły i głowa boli mnie coraz bardziej. Można ubierać „czarny protest” w różne „trykoty”, ale jak dla mnie sprawa jest oczywista. Osoby identyfikujące się z czarnym protestem, ubierając się na czarno, przyklejając sobie plakietkę czarny protest i robiąc sobie fotkę w dniu ogólnopolskiego czarnego protestu zidentyfikowały się z protestującymi kobietami i hasłami przez nie głoszonymi – prawem do zabijania nienarodzonych dzieci na życzenie (nie mam zamiaru tu segregować dzieci na zdrowe i niepełnosprawne, dla mnie zgoda na aborcje na życzenie to zgoda na zabijanie niezależnie od stopnia niepełnosprawności). Ktoś mi zarzuci, że upraszczam, że jestem stronnicza, mało merytoryczna, nie rzeczowa. Trudno. Takie jest moje zdanie i interpretacja kiedy patrzę na to zdjęcie. Nauczycielki szkoły specjalnej opowiedziały się po stronie kobiet głośno protestujących za prawem do decydowania o swoim ciele, za prawem do zabijania nienarodzonych dzieci na życzenie z własnych pobudek. Dla mnie jest to dalece nieetyczne. Nie chciałabym by Panie nauczycielki o podobnych poglądach afiszowały się z nimi w miejscu nauki mojego dziecka. Uważam, że każdy ma prawo do swoich opinii, ale nauczyciel to zawód wymagający wiele taktu, empatii i zrozumienia drugiego człowieka (w tym konkretnym wypadku, człowieka szczególnego-dziecka). Panie nauczycielki pokazały swoja postawą, że w wymienionych obszarach występują pewne deficyty. Nawet niepełnosprawne intelektualnie dzieci, zarówno w stopniu lekkim jak i umiarkowanym oglądają telewizję, słyszą o co chodzi w czarnym proteście i nagle widzą swoje Panie, które opowiadają się za zabijaniem nienarodzonych dzieci. Co musiały czuć?
      Co do Pań nauczycielek ze zdjęcia. Miałam okazję pracować w tej szkole. Były to moje koleżanki po fachu. Kilka z nich to prawdziwe pasjonatki swojego zawodu, robiące cuda z dziećmi i dla dzieci ale równocześnie są to osoby, które potrafią zniszczyć druga osobę chcąc osiągnąć swój cel. Szykanowanie, obgadywanie, tworzenie złej atmosfery wokoło osoby, która odważy się myśleć samodzielnie to tylko niektóre z metod ich działania. Albo się jest z tymi Paniami albo przeciwko. Wielu wspaniałych pasjonatów zawodu nauczyciela odeszło z tej szkoły z rożnych powodów. Wielu właśnie dla dobra dzieci, które się w niej uczą nie podjęło tematu mobbingu w placówce. Inni, cieszyli się, że trafili w zdrowsze środowisko, niektórzy wystąpili na drogę sądową i wygrali.
      Zaraz pewno przeczytam, że ten wątek Pana nie interesuje i nie o tym Pan pisał. Fakt. Nie o tym. Ale to właśnie te Panie robiąc sobie zdjęcie na korytarzu szkolnym w godzinach pracy, w miejscu pracy dały nam wszystkim prawo do dyskusji. Prawo do wypowiedzenia się na temat kim są na co dzień, jakim wartościom hołdują.
      To te Panie ubrane na czarno opowiadające się po stronie czarnego protestu za prawem do zabijania nienarodzonych dzieci są równocześnie odpowiedzialne za wielokrotne manipulowanie opinią grona pedagogicznego celem „tworzenia złej atmosfery” wobec niektórych nauczycieli.
      Jestem daleka od bronienia Pana Siecha, ma swoje na nauczycielskim sumieniu i jak dotąd zawsze uchodziło mu na sucho. Dziwnym trafem dopiero po nagłośnieniu czarnego protestu został zawieszony… Pani Waśniewska gdyby chciała miałaby ku temu wiele okazji wcześniej. Dlaczego akurat teraz?
      Uważam, że nauczycielki strajkujące nie do końca przemyślały skutki swoich działań. Może myślały, ze po raz kolejny uda im się bezkarnie robić co im się podoba w miejscu pracy? Może nie sądziły, że ktoś to nagłośni?
      Najgorsze jest to, że na całym tym zamieszaniu najbardziej ucierpią dzieci i to te, które najbardziej potrzebują opieki i wsparcia.

  17. Listopad 18, 2016

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Świetnie napisany post – dziękuję!
    Z tej całej wymiany myśli tutaj wyłania się dość czytelny obraz głównego nieporozumienia w kwestii „czarnego protestu”. Jeśli ktoś uważa, że był to „ruch na rzecz aborcji” i gest nauczycielek ZSS39 traktuje jako wsparcie tak rozumianego „czarnego protestu”, to krytyka tego gestu jest dla mnie całkowicie zrozumiała. Wsparcie przez nauczycielki „ruchu na rzecz aborcji” byłoby – moim zdaniem – skrajnie demoralizujące i nie do zaakceptowania i to niezależnie od tego czy ten gest w ich wykonaniu miałby miejsce w szkole czy gdziekolwiek.

    Rzecz w tym, że „czarny protest” nie był „ruchem na rzecz aborcji”. Bez uznania tego faktu trudno będzie zbliżyć nasze stanowiska (np. to, które zaprezentowała wyżej Agnieszka i moje). Podam przykład. Jutro w stolicy odbywa się protest przeciw reformie systemu edukacji – nie wiem dokładnie czy tak on się nazywa, a to nie jest w tym przykładzie bez znaczenia, ale przyjmijmy, że w tym proteście chodzi o powstrzymanie tej reformy. Można powiedzieć, że jest to protest przeciwko likwidacji gimnazjów? Chyba można. Można powiedzieć, że jest to protest w obronie miejsc pracy nauczycieli – chyba tak. Można powiedzieć, że jest to manifestacja za odwołaniem minister Anny Zalewskiej? Nie wiem, raczej nie to jest intencją ZNP, nawet jeśli ktoś z maszerujących będzie miał taki napis na banerze. Czy można powiedzieć, że jest to antyspołeczny wiec zmierzający do obalenia demokratycznie wybranej władzy? Nie, nie można. W jutrzejszym proteście będzie obecnych wiele wątków ale myśl przewodnia jest jasna – to jest sprzeciw wobec projektowanej reformy systemu oświaty. Jeśli jakaś stacja TV skupi się na jakimś jednym, sensacyjnym wątku, np na osobach z transparentem „Zalewska musi odejść” i w eter pójdzie przesłanie, że oto ZNP zorganizował wiec przeciwników pani minister domagających się jej ustąpienie, to czy będzie to prawdziwy obraz tej manifestacji? Zdecydowanie nie.

    Podobnie jest w kwestii „czarnego protestu” – tam chodziło o sprzeciw wobec procedowanego projektu ustawy. Oczywiście w medialnych przekazach z manifestacji pojawiały się różne wątki, także głupkowate, ale ideą przewodnią, którą wsparły nauczycieli ZSS39, był sprzeciw wobec radykalnych zmian w przepisach ustawy. Pełne ujęcie i rozumienie „czarnego protestu” znacząco zmienia optykę widzenia tego gestu nauczycielek.

  18. Listopad 21, 2016

    Aneta Odpowiedz

    Zastanawiałam się dłuższy czas, czy powinnam wyrazić swoje zdanie w tej sprawie. Nie po to, by przekonać do swoich racji Pana Rafała, Grzegorza czy Przemysława, lecz jak wiadomo w internecie nic nie ginie, a nie chciałabym by za kilka lat moje dzieci przeczytały stek kłamstw.
    Zastanawia mnie jak to możliwe, by tak wykształcone osoby, jak ww Panowie czy Pani Agnieszka mogą być tak krótkowzroczni jeśli chodzi o temat czarnego protestu. Projekt ustawy antyaborcyjnej przygotował komitet „Stop aborcji”, dokument trafił do Sejmu 5 lipca. Zakładał m.in. że za spowodowanie śmierci dziecka poczętego grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. W wyniku poronienia kobieta będzie musiała udowodnić, że poronienie było nieumyślne, by nie zostać pociągnięta do odpowiedzialności. Wiele biedniejszych kobiet nie byłoby stać na taka walkę, że nie wspomnę, że to nieludzkie by po takiej stracie kobieta była przesłuchiwana. Osobiście znam kobiety, które po urodzeniu 2,3 dzieci kolejne poroniły. Co w takiej sytuacji? Będzie musiała udowodnić, że nie działała na krzywdę płodu. A jeśli musiała nieść zakupy do domu i w efekcie tego jest winna? … Przerażające.
    „Kary uniknie też lekarz w sytuacji, gdy śmierć dziecka jest następstwem ratowania życia matki.” W tym temacie Prof. Romuald Dębski z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego wypowiedział się aż nadto oczywiście: „Nie będzie leczenia prenatalnego, bo będzie mi za to groziła kara pozbawienia wolności do lat 3″. Każda ingerencja medyczna niesienie za sobą ryzyko. Który lekarz podejmie się leczenia wiedząc, że może za to swoje odsiedzieć? Ponadto kto precyzyjnie określi, kiedy życie kobiety jest bezpośrednio zagrożone? Ja mam 4 dzieci. Każda kolejna ciąża zagraża mojemu życiu. Pani Agnieszko, czy gdy zajdę w ciążę pomimo zabezpieczeń, lub gdy zostanę zgwałcona, i wyniku gwałtu będę w ciąży, gdy umrę, gdyż ustawa będzie kazała mi donosić ciąże, aż do momentu krytycznego zagrażającemu mojemu życiu, czy zaopiekuje się Pani moimi dziećmi po mojej śmierci? Jak można nie widzieć zagrożeń płynących z takiej ustawy. Oczywiście wiele osób zarzuci mi teraz manipulowanie tekstem i faktami, ale kto z Panów jest praktykującym ginekologiem i większym autorytetem niż Pan Dębski?
    „Osoby identyfikujące się z czarnym protestem, ubierając się na czarno, przyklejając sobie plakietkę czarny protest i robiąc sobie fotkę w dniu ogólnopolskiego czarnego protestu zidentyfikowały się z protestującymi kobietami i hasłami przez nie głoszonymi – prawem do zabijania nienarodzonych dzieci na życzenie ” tym razem ja polecam Panią zapoznać się z faktami, zanim zacznie Pani pisać na tematy o których nie ma najwidoczniej pojęcia. Czarny protest był ogólnym protestem kobiet, niezależnie od poglądów politycznych. Protestem, by NIE wprowadzić ustawy kompletnie zakazującej aborcji. JA osobiście uważam, że aktualnie prosperujące prawo aborcyjne jest dobre, ze nie należy go zmieniać, lecz poprawić jego funkcjonowanie.
    Panie Przemysławie, co do Pana to nawet nie warto wchodzić w dyskusję, gdyż Pana bezstronność jest co najmniej śmieszna, a jako redaktora chyba tego się po Panu oczekuje. „A panie zamiast być ciszej nad tą trumną i dać o sobie zapomnieć..” Widać, ze Pan już nie tylko chciałby pogrzebać Panie na zdjęciu, lecz nawet zakazać im prawa do jakiekolwiek obrony. I nie ważny wynik pozytywny kontroli, ani poparcie z strony rodziców. Ważna jest trumna.
    Dla jasności jestem pracownikiem ZSS39 i jestem na zdjęciu. Mam mieszane uczucia co do faktu, czy gdyby dało się cofnąć czas, czy bym zgodziła się na takie zdjęcie. Mogłam wsiąść urlop, zdezorganizować prace szkoły i jechać do Katowic. Ponieważ mimo, ze nikomu się nie stała krzywda, daliśmy pretekst by osoby przeciwne szkole mogły manipulować opinia publiczną, kłamliwe wskazując jako powody czarnego protestu kompletną liberalizacje aborcji. Urągając godności nauczycielkom, które tak wiele codziennie robią dla dzieci i z dziećmi. Obśmiewający ich na fb Pan Rafał w żaden sposób nie może się równać z ich pedagogicznymi osiągnięciami.

    Odnośnie tematu mobbingu w szkole mogę powiedzieć tylko tyle, ze ja tego tematu w szkole nie widziałam. Byłam tez na 3 letnim urlopie macierzyńskim w okresie, gdy trzeba było zmniejszyć liczbę nauczycieli przez wzgląd na coraz mniejsza liczba uczniów. Mobbing to sprawa dla sądu, nie mediów. Dziwi mnie, ze tak dręczone osoby nie wygrały sprawy w sądzie w tym temacie. Ja osobiście nigdy nie czułam się ofiara mobbingu, co więcej dobrze pracuje i się z Panią Dyrektor jak i z każdym z pracowników szkoły. Nawet w swoim czasie z Panią Agnieszką, czy Moniką. Szczerze, to zapewne wiele osób z zdjęcia bolą te pomówienia. To generalizowanie, przypisywanie ( o ile miała miejsce) winy jednej osoby wszystkim na zdjęciu.

    Jak już wspomniałam, chciałam tylko napisać swoje zdanie, nie będę brała czynnego udziału w dyskusji, więc można sobie darować napaści słowne. Na wiele pytań także z racji pełnionej funkcji w szkole nie mogłabym odpowiedzieć.
    Panie Piotrze Kunce dziękuje, pewnie w imieniu wszystkich kobiet z zdjęcia, za szerszy pogląd na sprawę.

    Aneta

  19. Listopad 22, 2016

    Przemysław Jarasz Odpowiedz

    Cyt: – „Panie Przemysławie, co do Pana to nawet nie warto wchodzić w dyskusję, gdyż Pana bezstronność jest co najmniej śmieszna, a jako redaktora chyba tego się po Panu oczekuje. „A panie zamiast być ciszej nad tą trumną i dać o sobie zapomnieć..” Widać, ze Pan już nie tylko chciałby pogrzebać Panie na zdjęciu, lecz nawet zakazać im prawa do jakiekolwiek obrony. I nie ważny wynik pozytywny kontroli, ani poparcie z strony rodziców. Ważna jest trumna.”

    Pani Aneto, dość łatwo się szafuje oskarżeniami i wyśmiewa dziennikarza występując wyłącznie z imienia i rzucając ogólnikami. A w argument z trumną aż trudno uwierzyć. Pracownik oświaty raczej powinien wiedzieć, co oznaczają powiedzenia i przenośnie. Udowadnianie mi jakichś „uśmiercających” intencji jest po prostu jest absurdalne.

    Ja ani swojej pracy, ani nazwiska się nie wstydzę. Bezstronność dziennikarza nie oznacza, że w ciemno opisuje on rzeczywistość nie zadając trudnych pytań i nie zauważając kontrowersji czy absurdów. Rozumiem, że może być Pani zszokowana faktem, iż są w tym kraju media inne niż te, które o ostatnich wydarzeniach piszą wyłącznie dobrze lub wcale, ewentualnie krytykując tych, co ośmielają się mieć inne zdanie niż postulaty danego protestu.

    Pragnę jednak zwrócić uwagę, iż artykuły Głosu nie wartościowały, który pogląd społeczny jest słuszny, a który nie. Bo kobiety podpisujące się wśród 400 tysięcy Polaków pod projektem o zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego, też korzystały ze swojego prawa do wyrażania swoich przekonań. Gazeta lokalna nie jest zaś od rozstrzygania takich sporów, bo mieszkańcy mają pełne prawo do różnych zapatrywań i poglądów.

    Jako dziennikarz, korzystając z ustawowego prawa do krytyki prasowej, zwróciłem natomiast uwagę na to, iż taki protest o takich postulatach nie powinien był wydarzyć się zwłaszcza w takiej szkole. Jeśli Pani nie dostrzega tej sprzeczności, nic na to nie poradzę. Wielu ludzi jednak uznało to za wielce niestosowne, włącznie z osobami funkcyjnymi w samorządzie oraz we władzach oświatowych. Zwłaszcza, że sami organizatorzy wyraźnie namawiali, by wziąć tego dnia dzień wolny, podpowiadano nawet jak to formalnie zrobić. Nigdzie nie znalazłem wskazówki czy zachęty, by protestować w szkole publicznej i to specjalnej. Udawanie zaś, że protest nie miał charakteru politycznego przeciwko władzy przypomina mi zaś klasyczne zaklinanie rzeczywistości. Cała Polska widziała i wiedziała o co w tym proteście chodzi na kilku płaszczyznach i jaki ma szerszy kontekst polityczny, jedynie Panie z ZSS 39 tego nie dostrzegły i udowadniają teraz, że ich patriotycznym obowiązkiem był udział w proteście przeciwko ustawie zgłoszonej przez takie same jak one obywatelki tego kraju.

    Tymczasem wbrew temu, co niektórzy sobie wyobrażają, postulaty czarnego protestu nie były jedynymi słusznymi, możliwymi i racjonalnymi. Odbywający się spontanicznie biały protest pokazywał, że są też i inne racje i społeczne poglądy w tej publicznej dyskusji. Ciekawe jak wyjaśniłaby Pani uczniom tę różnicę, gdyby w tej samej szkole inna część personelu poszła Waszym wzorem i ubrała się do pracy w elegancki, biały strój i zrobiła sobie jak i Wy pamiątkowe zdjęcie na korytarzu szkolnym z przypinkami na piersiach? Szkoła, a zwłaszcza specjalna, to nie miejsce dla takich konfrontacji poglądów nauczycielskich w tak trudnych sprawach. Tak uważam i nie zmieni tego żaden prześmiewczy komentarz na mój temat.

  20. Listopad 25, 2016

    Agnieszka Odpowiedz

    Czego by Pani nie napisała Pani Aneto i jak by się Pani i koleżanek nie broniła wypowiadanie się na tematy aborcji w placówce oświatowej w dodatku kształcącej dzieci z niepełnosprawnością intelektualną jest dalece niestosowne i wysoko nieetyczne. Nie mnie oceniać Wasze poglądy na temat aborcji ale postawę nauczycieli w szkole jak najbardziej mam prawo. Co innego jest głosić swoje opinie proaborcyjne prywatnie (nawet w grupie manifestującej na ulicy w czasie wolnym od pracy) a co innego w szkole. WSTYD, WSTYD i WSTYD. Tyle w temacie. Co do mobbingu. Zawsze w 39 byli Ci, którzy mieli luz i Ci którzy mieli pod górkę. Jak to nazwać?
    Moralne i etyczne postawy jak widać są sprawa dyskusyjną w tym gronie.

  21. Styczeń 2, 2017

    Rafał Odpowiedz

    Zjawisko Kuncyzmu usiłuje opanować niczym adwokat diabła umysły ludzi niewrażliwych intelektualnie, tłumacząc co autor miał na myśli (sic). Panie Piotrze, ta pańska dyskusja i forsowanie racji protestujących „kobiet” od początku skazana była na porażkę -sprawa broni się sama i nie wymaga interpretatora w pańskiej osobie (…bo tylko się panu wydaje że wie wszystko najlepiej, zwłaszcza jakie były intencje tzw. nauczycielek i co Siech miał na myśli.) Pańska troska o stracony własny czas jest żałosna i bezczelna w stosunku do komentujących, jak się nie ma czasu to się tego nie ciągnie na siłę bo wychodzi taki gniot jaki pan popełnił powyżej i marnuje się czas komentujących. Pozwolę sobie zakończyć tą jałową i mało rozwijającą dyskusję stwierdzeniem że albo jest pan niewrażliwy intelektualnie lub też słabo opłacanym najemnikiem, który sam nie wierzy w to o czym pisze. Ponadto nie przypominam sobie, żebyśmy się znali i kiedykolwiek przechodzili per „ty”! Tym samym oraz w związku z powyższym nie życzę sobie narzucania tej formy współchwałości.

  22. Styczeń 2, 2017

    Rafał Odpowiedz

    Diagnozuję jednak z pańskich wypowiedzi (zwłaszcza komentarzy, bo o tekstów zleconych nie komentuję), że jest Pan łącznie niewrażliwym intelektualnie i słabo opłaconym najemnikiem, który nie wierzy w to o czym pisze i któremu nie pomagają książki które czyta.

  23. Styczeń 4, 2017

    Przemysław Jarasz Odpowiedz

    Czy tylko mi się wydaje, że z tej trudnej dyskusji zostały pousuwane niektóre komentarze, w tym także moje? Mogę zapytać o merytoryczne powody tej cenzury dokonanej bez informowania o tym autora wpisu? Muszę przyznać, że to dość kuriozalny przykład otwartej debaty, ręcznie sterowanej. Przykre…

  24. Styczeń 4, 2017

    Rafał Odpowiedz

    Czary-mary:)
    18. komentarz z 21 Listopada 2016
    „Zastanawiałam się dłuższy czas, czy powinnam wyrazić swoje zdanie w tej sprawie. Nie po to, by przekonać do swoich racji Pana Rafała, Grzegorza czy Przemysława, lecz jak wiadomo w internecie nic nie ginie, a nie chciałabym by za kilka lat moje dzieci przeczytały stek kłamstw.
    Zastanawia mnie jak to możliwe, by tak wykształcone osoby, jak ww Panowie czy Pani Agnieszka mogą być tak krótkowzroczni jeśli chodzi o temat czarnego protestu.
    Projekt ustawy antyaborcyjnej przygotował komitet „Stop aborcji”, dokument trafił do Sejmu 5 lipca. Zakładał m.in. że za spowodowanie śmierci dziecka poczętego grozi kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. W wyniku poronienia kobieta będzie musiała udowodnić, że poronienie było nieumyślne, by nie zostać pociągnięta do odpowiedzialności. Wiele biedniejszych kobiet nie byłoby stać na taką walkę, że nie wspomnę, że to nieludzkie by po takiej stracie kobieta była przesłuchiwana. Osobiście znam kobiety, które po urodzeniu 2,3 dzieci kolejne poroniły. Co w takiej sytuacji? Będzie musiała udowodnić, że nie działała na krzywdę płodu. A jeśli musiała nieść zakupy do domu i w efekcie tego jest winna? … Przerażające.
    „Kary uniknie też lekarz w sytuacji, gdy śmierć dziecka jest następstwem ratowania życia matki.” W tym temacie Prof. Romuald Dębski z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego wypowiedział się aż nadto oczywiście: „Nie będzie leczenia prenatalnego, bo będzie mi za to groziła kara pozbawienia wolności do lat 3″. Każda ingerencja medyczna niesie za sobą ryzyko. Który lekarz podejmie się leczenia wiedząc, że może za to swoje odsiedzieć? Ponadto kto precyzyjnie określi, kiedy życie kobiety jest bezpośrednio zagrożone? Ja mam 4 dzieci. Każda kolejna ciąża zagraża mojemu życiu. Pani Agnieszko, czy gdy zajdę w ciążę, gdy umrę, gdyż ustawa będzie kazała mi donosić ciąże, aż do momentu krytycznego zagrażającemu mojemu życiu, czy zaopiekuje się Pani moimi dziećmi po mojej śmierci? Jak można nie wiedzieć zagrożeń płynących z takiej ustawy. Oczywiście wiele osób zarzuci mi teraz manipulowanie tekstem i faktami, ale kto z Panów jest praktykującym ginekologiem i większym autorytetem niż Pan Dębski?
    „Osoby identyfikujące się z czarnym protestem, ubierając się na czarno, przyklejając sobie plakietkę czarny protest i robiąc sobie fotkę w dniu ogólnopolskiego czarnego protestu zidentyfikowały się z protestującymi kobietami i hasłami przez nie głoszonymi – prawem do zabijania nienarodzonych dzieci na życzenie” tym razem ja polecam Panią zapoznać się z faktami, zanim zacznie Pani pisać na tematy o których nie ma najwidoczniej pojęcia. Czarny protest był ogólnym protestem kobiet, niezależnie od poglądów politycznych. Protestem, by NIE wprowadzić ustawy kompletnie zakazującej aborcji. JA osobiście uważam, że aktualnie prosperujące prawo aborcyjne jest dobre, ze nie należy go zmieniać, lecz poprawić jego funkcjonowanie.
    Panie Przemysławie, co do Pana to nawet nie warto wchodzić w dyskusję, gdyż Pana bezstronność jest co najmniej śmieszna, a jako redaktora chyba tego się po Panu oczekuje. „A panie zamiast być ciszej nad tą trumną i dać o sobie zapomnieć..”
    Widać, ze Pan już nie tylko chciałby pogrzebać Panie na zdjęciu, lecz nawet zakazać im prawa do jakiekolwiek obrony. I nie ważny wynik pozytywny kontroli, ani poparcie ze strony rodziców. Ważna jest trumna.
    Dla jasności jestem pracownikiem ZSS39 i jestem na zdjęciu. Mam mieszane uczucia co do faktu, czy gdyby dało się cofnąć czas, czy bym zgodziła się na takie zdjęcie.
    Mogłam wsiąść urlop, zdezorganizować prace szkoły i jechać do Katowic. Ponieważ mimo, że nikomu się nie stała krzywda, daliśmy pretekst by osoby przeciwne szkole mogły manipulować opinia publiczną, kłamliwe wskazując jako powody czarnego protestu kompletną liberalizacje aborcji. Urągając godności nauczycielkom, które tak wiele codziennie robią dla dzieci i z dziećmi. Obśmiewający ich na fb Pan Rafał w żaden sposób nie może się równać z ich pedagogicznymi osiągnięciami.
    Odnośnie tematu lobbingu w szkole mogę powiedzieć tylko tyle, ze ja tego tematu w szkole nie widziałam. Byłam tez na 3 letnim urlopie macierzyńskim w okresie, gdy trzeba było zmniejszyć liczbę nauczycieli przez wzgląd na coraz mniejsza liczba uczniów. Mobbing to sprawa dla sądu, nie mediów. Dziwi mnie, ze tak dręczone osoby nie wygrały sprawy w sądzie w tym temacie. Ja osobiście nigdy nie czułam się ofiara lobbing, co więcej dobrze pracuje i się z Panią Dyrektor jak i z Każdym z pracowników szkoły. Nawet w swoim czasie z Panią Agnieszką, czy Moniką.
    Szczerze, to zapewne wiele osób ze zdjęcia bolą te pomówienia. To generalizowanie, przypisywanie ( o ile miała miejsce) winy jednej osoby wszystkim na zdjęciu.
    Jak już wspomniałam, chciałam tylko napisać swoje zdanie, nie będę brała czynnego udziału w dyskusji, więc można sobie darować napaści słowne. Na wiele pytań także z racji pełnionej funkcji w szkole nie mogłabym odpowiedzieć.
    Panie Piotrze Kunce dziękuję, pewnie w imieniu wszystkich kobiet z zdjęcia, za szerszy pogląd na sprawę.”
    Aneta
    Hokus-Pokus, Szach-mat Panie Piotrze, wypadło Panu spod ogona…

  25. Styczeń 4, 2017

    Przemysław Jarasz Odpowiedz

    No proszę, miała jednak Pani Aneta rację, że w internecie nic nie ginie. A czy nie ma tam gdzieś może w wirtualnej przestrzeni moich ocenzurowanych przez administratora wypowiedzi? W sumie zaczyna to być nawet intrygujące, dlaczego orędownik otwartej dyskusji, jakim bez wątpienia jest Pan Piotr, poczuł nagle potrzebę ukrycia moich spostrzeżeń i przemyśleń… A gdzie miejsce na wolność słowa? Przykro obserwować co się tu dzieje. Można mieć różne zdania i poglądy, ale żeby aż tak cenzurować (pardon – moderować) publiczną dyskusję?

  26. Styczeń 4, 2017

    monika Odpowiedz

    witam widzę że nie tylko mnie zadziwiaja znikajace wypowiedzi ….po co tworzyć bloga , zachęcać do dyskusji i usuwać komentarze? ???? czyżby pojawiło się coś niewygodnego….??? a może skończyły się Panu argumenty ? lub co byłoby lepsze przejrzal pan na oczy ????

  27. Styczeń 4, 2017

    Rafał Odpowiedz

    Bardzo proszę, FORUM MANIPULACJI C.D. (Jeśli ktokolwiek „wycięty” przez suwerena życzy sobie memento, służę pomocą)
    Odpowiedź Przemysława Jarasza z 22 Listopada 2016 na 18 komentarz Anety Ząbkiewicz z 21 Listopada 2016

    Cyt: – „Panie Przemysławie, co do Pana to nawet nie warto wchodzić w dyskusję, gdyż Pana bezstronność jest co najmniej śmieszna, a jako redaktora chyba tego się po Panu oczekuje. „A panie zamiast być ciszej nad tą trumną i dać o sobie zapomnieć..”
    Widać, ze Pan już nie tylko chciałby pogrzebać Panie na zdjęciu, lecz nawet zakazać im prawa do jakiekolwiek obrony. I nie ważny wynik pozytywny kontroli, ani poparcie ze strony rodziców. Ważna jest trumna.”

    Pani Aneto, dość łatwo się szafuje oskarżeniami i wyśmiewa dziennikarza występując wyłącznie z imienia i rzucając ogólnikami. A w argument z trumną aż trudno uwierzyć. Pracownik oświaty raczej powinien wiedzieć, co oznaczają powiedzenia i przenośnie. Udowadnianie mi jakichś „uśmiercających” intencji jest po prostu jest absurdalne.

    Ja ani swojej pracy, ani nazwiska się nie wstydzę. Bezstronność dziennikarza nie oznacza, że w ciemno opisuje on rzeczywistość nie zadając trudnych pytań i nie zauważając kontrowersji czy absurdów. Rozumiem, że może być Pani zszokowana faktem, iż są w tym kraju media inne niż te, które o ostatnich wydarzeniach piszą wyłącznie dobrze lub wcale, ewentualnie krytykując tych, co ośmielają się mieć inne zdanie niż postulaty danego protestu.

    Pragnę jednak zwrócić uwagę, iż artykuły Głosu nie wartościowały, który pogląd społeczny jest słuszny, a który nie. Bo kobiety podpisujące się wśród 400 tysięcy Polaków pod projektem o zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego, też korzystały ze swojego prawa do wyrażania swoich przekonań. Gazeta lokalna nie jest zaś od rozstrzygania takich sporów, bo mieszkańcy mają pełne prawo do różnych zapatrywań i poglądów.

    Jako dziennikarz, korzystając z ustawowego prawa do krytyki prasowej, zwróciłem natomiast uwagę na to, iż taki protest o takich postulatach nie powinien był wydarzyć się zwłaszcza w tej szkole. Jeśli Pani nie dostrzega tej sprzeczności, nic na to nie poradzę. Wielu ludzi jednak uznało to za wielce niestosowne, włączanie z osobami funkcyjnymi w samorządzie oraz we władzach oświatowych. Zwłaszcza, że sami organizatorzy wyraźnie namawiali, by wziąć tego dnia dzień wolny, podpowiadano nawet jak to formalnie zrobić. Nigdzie nie znalazłem wskazówki czy zachęty, by protestować w szkole publicznej i to specjalnej. Udawanie zaś, że protest nie miał charakteru politycznego przeciwko władzy przypomina mi zaś, że protest nie miał charakteru politycznego przeciwko władzy przypomina mi zaś klasyczne zaklinanie rzeczywistości. Cała Polska widziała i wiedziała o co w tym proteście chodzi na kilku płaszczyznach i jaki ma szerszy kontekst polityczny, jedynie Panie z ZSS 39 tego nie dostrzegły i udowadniają teraz, że ich patriotycznym obowiązkiem był udział w proteście przeciwko ustawie zgłoszonej przez takie same jak one obywatelki tego kraju.

    Tymczasem wbrew temu, co niektórzy sobie wyobrażają, postulaty czarnego protestu nie były jedynymi słusznymi, możliwymi i racjonalnymi. Odbywający się spontanicznie biały protest pokazywał, że są też i inne racje i społeczne poglądy w tej publicznej dyskusji. Ciekawe jak wyjaśniłaby Pani uczniom tę różnicę, gdyby w tej samej szkole inna część personelu poszła Waszym wzorem i ubrała się do pracy w elegancki, biały strój i zrobiła sobie jak i Wy pamiątkowe zdjęcie na korytarzu szkolnym z przypinkami na piersiach? Szkoła, a zwłaszcza specjalna, to nie miejsce dla takich konfrontacji poglądów nauczycielskich w tak trudnych sprawach. Tak uważam i nie zmieni tego żaden prześmiewczy komentarz na mój temat.

  28. Styczeń 4, 2017

    Marcin Odpowiedz

    Panie Piotrze,
    jeśli debata oksfordzka – postulowana przez Pana kilkukrotnie – ma polegać na eliminowaniu niewygodnych stanowisk poprzez ich wycinanie z dyskusji, to ja Panu dziękuję za takie doradzanie.
    To nawet nie jest skandal, to jest niepoważny kicz.
    Marcin

  29. Styczeń 4, 2017

    Agnieszka Odpowiedz

    Czego by Pani nie napisała Pani Aneto i jak by się Pani i koleżanek nie broniła wypowiadanie się na tematy aborcji w placówce oświatowej w dodatku kształcącej dzieci z niepełnosprawnością intelektualną jest dalece niestosowne i wysoko nieetyczne. Nie mnie oceniać Wasze poglądy na temat aborcji ale postawę nauczycieli w szkole jak najbardziej mam prawo. Co innego jest głosić swoje opinie proaborcyjne prywatnie (nawet w grupie manifestującej na ulicy w czasie wolnym od pracy) a co innego w szkole. WSTYD, WSTYD i WSTYD. Tyle w temacie. Co do mobbingu. Zawsze w 39 byli Ci, którzy mieli luz i Ci którzy mieli pod górkę. Jak to nazwać?
    Moralne i etyczne postawy jak widać są sprawa dyskusyjną w tym gronie.

  30. Styczeń 4, 2017

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Szanowni Państwo, niczego tutaj nie kasowałem, nawet mi to przez myśl nie przeszło, aby cokolwiek kasować, bo całą dyskusję uważam za bardzo wartościową, mimo że w poglądach się różnimy. Nawiasem mówiąc – ze swojej strony temat uważam za zamknięty, jeśli Państwo chcecie kontynuować – nie ma przeszkód, każdy z was został przeze mnie zaakceptowany, jako użytkownik – wasze wpisy wchodzą w tej chwili bez mojej akceptacji i prawdopodobnie każdy z was otrzymuje o nich powiadomienia na maila. Ich kasowanie za waszymi plecami nie jest więc możliwe. Jeśli kiedykolwiek cokolwiek z jakiegoś powodu skasuję albo anuluję komuś ogólną akceptację wpisów – na pewno poinformuję o tym fakcie, jak również o przyczynach.

    Zapytam firmę, która obsługuje działanie tej strony, co zaszło i dam znać. Rozumiem, że zniknęły 2 wpisy z 21 listopada? Jeśli jeszcze czegoś brakuje – proszę dać znać (kunce@onet.pl) lub przywrócić tak, jak zrobił to Rafał Siech z dwoma wpisami. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem wpis red. Przemysława Jarasza – czy brakuje jakichś części Pana wpisów? Tego to już zupełnie nie rozumiem – to musiałoby być celowym działaniem, pytanie: w jakim celu? Jeszcze raz oświadczam, że niczego tutaj nie kasowałem – te sugestie są dla mnie nie do przyjęcia. Dołożę wszelkich starań, żeby to wyjaśnić.

  31. Styczeń 5, 2017

    Marcin Odpowiedz

    Szkoła jest miejscem pracy, szkoła specjalna specyficznym miejscem pracy.
    Podpisuję się zarówno pod stanowiskiem pani Agnieszki, jak pod stanowiskiem Pana red. Przemysława.
    Szkoła specjalna nie jest i nie może być miejscem manifestacji kontrowersyjnych poglądów, kwestionujących wagę i powagę życia i zdrowia ludzkiego.
    W szczególności nie może być miejscem manifestacji proaborcyjnych.
    Szkoła specjalna nie powinna być także miejscem manifestacji i indoktrynacji politycznych.

    Szkoła ma być bezpieczna treściowo i jest wielkim nadużyciem atakowanie w szkole dzieci, a zwłaszcza dzieci specjalnej troski, treściami podważającymi ich system moralny, wiarę, czy wolność osobistych przekonań. Szkoła ma być miejscem dla rozwoju dziecka, a nie dla atakowania jego młodej psychiki kontrowersyjnymi treściami.

    Nie umiem sobie wyobrazić przyczyn, dla których w tej szkole, w obronie godności, jakości i powagi szkoły stanął jedynie jeden nauczyciel.
    Dlaczego właśnie ta osoba została poddana jakimś represjom zawodowym, w związku z wykroczeniem jakiego dopuściła się grupa kobiet na terenie szkoły?

    Zastanawiam się, co panie ze szkoły miałyby do powiedzenia, gdyby stanęła wśród nas śp. Maria Montesssori – wybitny pedagog i patronka tej szkoły i zapytała:
    - Co panie uczyniły dla dobra naszych dzieci, powierzonych waszej opiece?

  32. Styczeń 5, 2017

    Rafał Odpowiedz

    Aborcje literackie na forum manipulacji nie mają nic wspólnego z inspiracjami, świadczą jedynie o zaściankowej kołtunerii, dulszczyźnie i niczym nieskrępowanej głupocie usuwającego. Zaklinanie czy wręcz kreowanie rzeczywistości nie czyni niemożliwego możliwym, bo zgodnie z kreatorami ów rzeczywistości Cyt. „kasowanie za waszymi plecami nie jest więc możliwe.” lub „w internecie nic nie ginie” MIJACIE SIĘ DIAMETRALNIE Z PRAWDĄ, BO JAK WIDAĆ GINIE… ALE NIE NA DŁUGO BO Z PEWNOŚCIĄ NIE ZOSTANIE NIEZAUWAŻONE PRZED KOMISJAMI DYSCYPLINARNYMI I ORGANAMI ŚCIGANIA. Uznajesz pan temat za zamknięty… a ja go dopiero otwieram, więc proszę nie manipulować przy wpisach lub wyjaśnić i zapoznać nas z przyczyną tajemniczych aborcji literackich.

    Na prośbę Pani Moniki, przesyłam usunięty (jakie to ohydne słowo) komentarz z 17 Listopada 2016, radziłbym panu Kuncemu, przywrócić również swoją propagandę , pamiętając, że wszystko co napisze będzie użyte przeciwko sprawie…

    Monika Odpowiedź
    Zgadzam się z Panem. ostatnie kilka linijek trafia w samo sedno …chciałabym żeby pan Piotr K. popracowal z tymi pasjonatami edukacji ….na pewno szybko zmieniłby zdanie.

  33. Styczeń 5, 2017

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Niestety nie udało mi się dzisiaj uzyskać wyjaśnień od firmy – obiecano, że zajmą się tym zaraz po weekendzie. Proszę zatem o cierpliwość i nie ferowanie wyroków do czasu przekazania wyjaśnień.

    Przypominam sobie, że – faktycznie – jednymi z ostatnich komentarzy tej dyskusji (wtedy, kiedy ona faktycznie się toczyła), były takie oto, w których redaktor P. Jarasz napisał, że pora kończyć już tę dyskusję, a ja, w odpowiedzi napisałem, że jestem mu wdzięczny za zaangażowanie tutaj, bo m.in. dzięki niemu ten blog, który był w uśpieniu – lekko ożył. Tych tekstów też nie ma – nie miałbym żadnych powodów, aby je kasować. Poza tym tym, teksty, które przywrócił wcześniej Rafał Siech, nie są dla mnie „niewygodne” – jeden z nich, to rzadkie w tej dyskusji stanowisko, w którym autorka identyfikuje się z moimi poglądami, a nawet mi dziękuje, a drugi to polemika z tym stanowiskiem – po co miałbym te wpisy usuwać?

    Jestem przekonany, że miał miejsce jakiś problem techniczny, który po weekendzie zostanie zidentyfikowany i naprawiony. Przypominam sobie sytuację sprzed jakiegoś czasu, kiedy zniknęły mi tutaj teksty z okresu około dwóch miesięcy. Okazało się, że był to jakiś błąd serwera, który szybko naprawiono i z kopii odtworzono wszystko, co zniknęło. Myślę, że podobnie będzie tym razem. Rozumiem, że być może ktoś pomyślał, że pozwalam sobie na cenzurę, ale powtarzam – utrata tych wpisów nie jest skutkiem mojego działania. Usilnie proszę o zrozumienie!

  34. Styczeń 9, 2017

    Aneta Odpowiedz

    Panie Rafale, miło, że zachowuje Pan moje wypowiedzi, nie przypominam sobie jednak, bym upoważniła Pana do informowania kogokolwiek o moim nazwisku. Przypominam Panu, że nadal obowiązuje Pana ustawa o Ochronie Danych Osobowych. Proszę jej przestrzegać, bo jak sam Pan napisał wiele spraw „NIE ZOSTANIE NIEZAUWAŻONE PRZED KOMISJAMI DYSCYPLINARNYMI I ORGANAMI ŚCIGANIA”.

    Dla jasności, pod moim postem podpisałam się tylko z imienia.

  35. Styczeń 9, 2017

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Brakujące komentarze, na które zwrócili Państwo uwagę, zostały przywrócone – mam nadzieję, że w tej chwili niczego już nie brakuje. Wyjaśniam także, że zniknęły one przypadkiem, podczas usuwania spamu w panelu administracyjnym. Jeszcze raz podkreślam, że w żadnym razie nie było to moim celem usuwanie jakichkolwiek wpisów. W tej chwili wszystko zostało w pełnym zakresie przywrócone.

    Informuję także, że zablokowałem dostęp do forum-inspiracji.pl Rafałowi, ponieważ rażąco naruszył zasady tutaj obowiązujące. Proszę zatem, aby z nim w tej dyskusji nie polemizować w myśl zasady, że nie mówi się, zwłaszcza źle, o nieobecnych.
    Informuję także, że usunąłem jeden wyraz z jego wpisu z 4 stycznia (zaczynający się od słów „czary – mary”), w którym w sposób nieuprawniony ujawnił nazwisko jednej z Pań.

  36. Styczeń 9, 2017

    Grzegorz Odpowiedz

    Żałosne… „ponieważ naruszył zasady”, to tak jakby wydać wyrok bez wysłuchania oskarżonego i z uzasadnieniem „bo złamał prawo”. Bez konkretów, ZSRR już nie ma ale jak widać oskarżenia typu schizofrenia bezobjawowa mają się świetnie.

    Swoją drogą, ciekawe co obejmuje blokada – imię/maila (które można zmienić), czy adres IP… (o VPN albo serwerach proxy, słyszał kto choć z nazwy?)

    Ale, nazwanie tego Kuncyzmem to oczywiście przesada. Jakaś byle cenzurka na średnio renomowanym forum, to pestka w porównaniu z wyczynami pani Kuncy w MBP (pracownik zakres obowiązków 4x większy od kierownika, ponad 100% rotacji w jednym dziale w kilka lat, ogólnie odejścia jakoś co miesiąc – to dopiero był terror, i Kuncezm i tak Kuncyzmu nie doścignie, więc może niekoniecznie warto próbować?),

  37. Styczeń 9, 2017

    Przemysław Jarasz Odpowiedz

    Jeśli prawdą jest, iż możliwość publikowania tu nowych komentarzy przez jednego z bardziej aktywnych dyskutantów została zablokowana, to jednak i ja też podziękuję za współuczestnictwo w tym dziwnym przedstawieniu. Od początku było widać, pod jaką tezę zmierza prowadzący. Osobiście nie wierzę też w żadne internetowe „zielone ludziki”, które to wbrew administratorowi, bez jego wiedzy i niezauważenie dla niego pousuwały część komentarzy. Dziękuję. Więcej już nie skorzystam tu z tej formuły. Pana Piotra zapraszam w wolnej chwili do redakcji – rozmowa w realu zawsze mile widziana.

  38. Styczeń 10, 2017

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Szanowni Panowie – forum-inspiracji to nie jest jakiś nieokreślony „internet”, gdzie – w potocznym rozumieniu – „każdemu wolno wszystko”; rozmawiamy na moim osobistym blogu – tutaj obowiązują zasady prowadzenia dyskusji – są łatwe, intuicyjne (widnieją na poziomej belce strony głównej i są niezmienne od samego początku). Proszę o ich uszanowanie – tylko tyle z mojej strony.

    Ciekawie w tym wątku dyskutowaliśmy do pewnego momentu, później emocje opadły – nastąpiła przerwa, zauważyliście Państwo zniknięcie kilku wpisów, pojawiło się oburzenie i krytyka, wpisy zostały przywrócone i sprawa wyjaśniona. W związku ze zniknięciem wpisów część z Państwa wierzy w spisek, nie wierzy natomiast w moje wyjaśnienia – nie ma problemu, tutaj w ogóle nie trzeba wierzyć, żeby pisać. Proszę tylko (Grzegorza), aby dać spokój semantycznym wariacjom na temat mojego nazwiska, bo one zakrawają na nietakt i zdecydowanie nie mają nic wspólnego z merytoryczną dyskusją.

    Jeśli ktokolwiek z Państwa miałby ochotę podyskutować na forum-inspiracji na jakikolwiek temat – serdecznie zapraszam, zawsze!

  39. Styczeń 17, 2017

    Grzegorz Odpowiedz

    To nie są wariacje na temat Pańskiego nazwiska, a pewnej osoby o dość podobnym, i chciałem całkiem uczciwie, aby nie przyrównywano Pana do (aż) takiego bagna. Ot, tyle :)

  40. Luty 10, 2017

    Piotr Odpowiedz

    A może ktoś by się pofatygował i sprawdził czy rodzice dzieci specjalnych np. z Downem, które są w tej szkole akceptują to co robią opiekunki, czy nie.
    Bo kierunek promowany przez ZNP „szkoła dla nauczycieli”, budzi wiele dyskusji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>