Drach

Ach, cóż to była za książka! Na pewno niezwykła – we właściwym tego słowa znaczeniu. Nigdy wcześniej nie czytałem tak napisanej książki, może dlatego, że nie czytałem jeszcze Joyce’a? Nie wiem, czy książka Szczepana Twardocha ma potencjał, aby w podobny sposób oddziałać na literaturę – na pewno konstruktywnie oddziałuje na wytrwałych czytelników.

Jest to przede wszystkim książka śląskoznawcza. Nie w stylu filmów Kutza ani książek Janoscha ale w nieznanym mi wcześniej stylu Twardocha właśnie. Wycinek (nie taki znów wycinek!) dziejów Górnego Śląska udało się autorowi pokazać, jako zwartą logicznie całość. Poprzez żonglowanie chronologią, co początkowo wydaje się utrudniać lekturę, odsłania nieznane lub nieuświadomione powiązania między tym, co było, tym, co jest i tym, co będzie. Niby wiadomo, że historia lubi się powtarzać, że niedaleko pada jabłko od jabłoni ale Twardoch literacko – błyskotliwie owe prawidła obrazuje. Dopiero z czasem ta pourywana i poplątana chronologia staje się czymś dla czytelnika naturalnym. Rozumiem, jeśli ktoś nie dotrwa do tego przesilenia ale namawiam, aby spróbować. Warto!

Autor opisuje dzieje kilku pokoleń kilku górnośląskich rodzin. Opis ma charakter przed wszystkim osobisty – tzn. poznajemy ludzi takimi, jakimi są dla siebie i dla innych. Z wszystkimi ich „śląskimi” przypadłościami, ale także niejednoznacznymi wadami i zaletami. Konstrukcja psychologiczna postaci jest bodaj najcenniejszym i najbardziej udanym dokonaniem Twardocha. Bez wielkiej przesady dodam, że w moim odczuciu niewiele w tym obszarze ustępuje Dostojewskiemu. Natomiast jest tutaj jeszcze coś: Twardoch nakłada dzieje bohaterów książki na wydarzenia historyczne, zwłaszcza I Wojnę Światową, Plebiscyt, Powstania Śląskie, wytyczanie granicy na Górnym Śląskie, lata 30., II Wojnę Światową, elementy dziejów nowych i najnowszych. To są także szczególnie udane opisy, w których mistrzowsko oddaje autor to, co stanowi o specyfice mentalności ludzi zamieszkujących od pokoleń tereny pogranicza. Oni nie są Polakami, nie są Niemcami, oni są stąd, tutejsi, z tej ziemi.

Odnajduję także w tym wielkim niewątpliwie dziele kilka subiektywnych mankamentów, które czynią z tej książki twór może nieco zbyt hermetyczny. Nie wiem, czy dałoby się tych mankamentów uniknąć ale to inna sprawa. Pierwszym jest język: polski, niemiecki i gwarowy. Niezbędny dla literackiej koncepcji autora stanowi jednocześnie dystansującą barierę dla wielu czytelników. Na pewno nie chodziło Twardochowi o napisanie książki tylko dla Ślązaków i to rdzennych. Jest to więc literatura, która zmusza do pewnego wysiłku. Dla jednych łatwiej będzie przebrnąć przez meandry gwary, dla innych – przez liczne wstawki po niemiecku. Warto ten wysiłek podejmować. Drugim mankamentem jest wspomniana już chronologia. Zaskakujący model kompozycji czyni z tej książki twór autonomiczny, w którym chyba nie da się zwyczajnie śledzić losów bohaterów oraz towarzyszących im koligacji. Pozostaje jedynie cykliczna absorbcja pulsujących treści. W tym nurcie wydarzeń towarzyszy czytelnikowi wrażenie jedynie ogólnej znajomości postaci, które pojawiają się znienacka.

Śląska ziemia nie miała wcześniej swojej literackiej monografii. Teraz ma. Współczesną i historyczną zarazem. Recenzent – prof. Ryszard Kaczmarek pogratulował autorowi odwagi i te gratulacje warto na koniec docenić i do nich się dołączyć. Twardoch z polotem nawiązał do różnych trudnych momentów Górnego Śląska, które zawsze budziły i będą budziły kontrowersje. Pokazał te tematy w bardzo ludzkich obliczach swoich bohaterów. Końcowa wątpliwość jest taka, czy książka Twardocha to dzieło o Górnym Śląsku dzisiaj czy o tym, którego już nie ma? Główne wydarzenia rozgrywają się jednak przed II wojną światową. Zasługą Twardocha jest jednak pokazanie, a nawet udowodnienie, że skutki tamtych wydarzeń wciąż trwają w ludziach na tej ziemi. Dla Górnoślązaków – dodam – ten wniosek jest oczywisty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>