Ekscelencja na żywo

Stanowczo zbyt łatwo pomijamy wypełnianie przez naszych biskupów posługi nauczania. Jest kilka całkiem budujących przykładów, niektóre rozgrywają się mediach, inne w kościołach. Np. bp Grzegorz Ryś prowadzi stałą rubrykę w Tygodniku Powszechnym (co tydzień komentuje Pismo Święte). Słyszałem, że bp Stanisław Wielgus jeszcze w czasach posługi w Płocku, wprowadził zwyczaj kilkuminutowych katechez odczytywanych w kościołach przed niedzielnymi mszami św. (sam je pisał). Abp Marek Jędraszewski, obecny wiceprzewodniczący episkopatu, organizuje piątkowe spotkania w katedrze (Dialogi w katedrze). Sam określa ich ramowe tematy ale podczas spotkań podejmuje sprawy zgłaszane na żywo przez przybyłych. Swego czasu, kiedy w Gliwicach istniało jeszcze Radio PLUS, bp Jan Wieczorek regularnie nagrywał w nim swoje komentarze do ewangelii, które następnie były emitowane w porze wieczornego różańca. Przykładów jest więcej: biskupi (pojedynczo i kolegialnie) piszą listy, głoszą kazania, wydają książki, jakieś dokumenty.

Jest ważna przestrzeń, która daje obecnie naszym pasterzom szerokie możliwości realizowania funkcji nauczycielskiej – to media, a zwłaszcza i wciąż telewizja. Przed świętami Bożego Narodzenia zdarzyło mi się kilka razy zobaczyć w TV hierarchów. W TV Trwam wysłuchałem życzeń, jakie składali biskupi tarnowski i rzeszowski. To co ciekawsze, wydarzyło się w wigilijny wieczór na kanale TVN24. To była rozmowa na żywo z abp. Stanisławem Gądeckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Mając jeszcze żywo w pamięci rozmowę Tomasza Lisa z ks. Janem Kaczkowskim (TVP2), byłem bardzo ciekawy tego spotkania. Uważam, że to świetne zestawienie: w Polsce, w wigilię Bożego Narodzenia, z przewodniczącym episkopatu, na żywo, w stacji uznawanej – niezależnie od indywidualnych opinii – za najbardziej opiniotwórczą TV w kraju. Świetna okazja do podjęcia tego, co ważne, bardzo dobre miejsce do realizacji funkcji nauczycielskiej (minimum kilkaset tysięcy widzów).

Z abp. Gądeckim rozmawiał Piotr Marciniak, niezwykle wyważony, taktowny, aparycją – gdyby nie krawat – przypominający osobę duchowną. Wyzwanie jakie stanęło przed poznańskim metropolitą było jednak spore, bo w tym dniu, w tym czasie i miejscu to nie tyle on mówił, wyglądał, tak czy inaczej „wypadał”, tylko Kościół mówił, wyglądał i tak, a nie inaczej wypadał. Sprawa była poważna.

Rozmowa odbyła się w „domu arcybiskupa”, który jednak do złudzenia przypominał pałacowe muzeum – pięciometrowa zdobiona komnata, czterometrowa choinka, gigantyczne lustro… Zastanawiam się, czy nie można było znaleźć miejsca bardziej odpowiadającego pojęciu „dom arcybiskupa”…? Mocny zgrzyt na powitanie – redaktor mówi „Dobry wieczór”, „witam Księdza Arcybiskupa”, a ekscelencja na to „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Z tego co pamiętam, papież Franciszek, tuż po wyborze przywitał się z tłumami zebranymi na Placu św. Piotra oraz z rzeszami przed telewizorami, słowami „Dobry wieczór”, czyli tak też można. Ale to nieistotny szczegół. Potem już była rozmowa. Marciniak, jak rasowy dziennikarz, zaczął od tego, o czym było głośno parę dni wcześniej. Papież Franciszek miał wypunktować pracowników Kurii Rzymskiej nazywając publicznie zdiagnozowane tam problemy: poczucie wyższości, poczucie bycia niezastąpionym, rywalizacja, narcyzm, próżność, podwójność życia, duchowa pustka, podlizywanie się, obgadywanie, plotki, oportunizm i teatralna surowość. Mocne słowa. Wiadomo, że nie odnoszą się do wszystkich i wiadomo, że do tych, do których się odnoszą, odnoszą się w różnym stopniu. Proszony o skomentowanie tego, abp Gądecki powiedział m.in., że jest to seria zarzutów, które można skierować do każdego dyrektora, także do dyrektorów (tutaj wskazał palcem na Marciniaka) każdej korporacji. Wielki niedosyt.

Tematów poruszanych przez Piotra Marciniaka było kilka. Kiedy jednak dziennikarz przeszedł do pytania – jak sam określił – najbardziej zasadniczego, o osobowość zarodka (kiedy łączą się dwie komórki, czy to już jest osoba ludzka, czy „projekt człowieka”?), hierarcha był łaskaw najpierw uśmiechnąć się, a następnie oznajmić, że takie pytanie to chytry wytrych na uderzenie w to, co praktycznie od samego początku jest człowiekiem. Potem było jeszcze gorzej – abp Gądecki uzasadniał osobowość zarodka na podstawie… prawa rzymskiego.

Odpowiadając na pytanie o wyjątkowe święta metropolita poznański opowiedział o innych tradycjach świątecznych, które zastał kiedyś we Włoszech oraz o niepokojach podczas świąt, które spędził w Ziemi Świętej. To było mocne doświadczenie urodzenia Księcia Pokoju i wojny, która jest na wyciągnięcie ręki – jedna z ciekawszych i aktualnych refleksji ale została niepogłębiona.

Osobliwe były też życzenia, które przewodniczący episkopatu mógł złożyć za pośrednictwem TVN24. Czy faktycznie je złożył? Czego przewodniczący episkopatu życzy Polakom na święta? – zapytał otwierająco Piotr Marciniak. Zastanawiałem się nad tym, i tak mi wyszło, że życzyłbym żeby każde małżeństwo i każda rodzina znalazła szczęście powrotu do stanu sprzed grzechu pierworodnego, czyli takie nastawienie do drugiego człowieka, który realizuje siebie będąc darem dla drugiego, a nie odwrotnie, jak po grzechu pierworodnym, kiedy praktycznie realizacja siebie oznacza realizację drugiego: w małżeństwie, w rodzinie i w sytuacjach społecznych; więc życzyłbym tego, aby można było nie tylko święta ale i życie przeżyć w stanie sprzed grzechu pierworodnego. Tryb warunkowy życzeń, abstrakcyjna tematyka, kosmiczna odległość od spraw życia codziennego widzów… Marciniak wydał się skonsternowany.

Może gdyby kilka dni wcześniej Lis nie porozmawiał z Kaczkowskim, łatwiej byłoby wysłuchać rozmowy Marciniaka z Gądeckim. Funkcji nauczycielskiej przewodniczący episkopatu nie podjął, choć okazji było kilka, zagadał je refleksjami natury ogólniejszej. Całkowicie zbiskupiały hierarcha wcielił się w rolę zaledwie komentatora – przewodnika po świecie opinii. Rozmowa miała lepsze i słabsze momenty ale generalnie zostawiła wielki niedosyt. Na pasterce na pewno było lepiej!

 

 

Blog abp. Stanisława Gądeckiego (pisany z Rzymie, podczas nadzwyczajnego synodu biskupów poświęconego rodzinie)
http://www.blog2014.archpoznan.pl/

Rozmowa z abp. Stanisławem Gądeckim w TVN24 (24.12.2014)
http://faktypofaktach.tvn24.pl/kosciol-nigdy-nie-byl-korporacja-i-nie-moze-sie-w-nia-zmienic,501314.html

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>