Festiwal pobożności

Za nami (i za mną) doroczna procesja ku czci Najświętszego Sakramentu. Nie znam dokładnie genezy ani historii tego zwyczaju. Wiem tylko, że nie jest to święto obchodzone w całym Kościele tak samo. Nasze krajowe procesje są – zdaje się – tylko nasze, nigdzie indziej nie celebruje się dzisiejszego święta w ten sposób. Warto to wiedzieć. Traktując dzisiejsze procesyjne obrzędy, jako typowo nasze, lokalne, parafialne, polskie, można powiedzieć, że stanowią one jakąś ilustrację naszej lokalnej, rodzinnej, a nawet osobistej pobożności. W sumie – stanowią ilustrację pobożności w Polsce, ale w ujęciu pojedynczym, każda procesja mówi coś o każdej parafii. Tak samo, jak każde dziś przyozdobione lub nieprzyozdobione okno mówi coś o mieszkańcach lokalu, do którego należy.

W mojej parafii, obok ozdób o tematyce związanej z dzisiejszym świętem, czyli eucharystycznej, wyrażanej obrazowo kielichem, chlebem, hostią, winogronami, monstrancją, sporo było też akcentów innych. Na uczestników procesji często spoglądali z okien św. Jan Paweł II, Jezus Miłosierny, Matka Boska, w szczególności – Fatimska. Co tam kto miał, to wystawił. Sam pamiętam z dzieciństwa, że na okoliczność Bożego Ciała, a wtedy procesja przechodziła przed naszymi oknami zawsze, wystawialiśmy obrazek Matki Boskiej Częstochowskiej, który dodatkowo świecił. W warunkach domowych oświetlenie to włączane było rzadko, ale na Boże Ciało – zawsze. To należało do naszej celebracji święta. Kiedyś jednak oświetlenie się zepsuło i nie dało się go naprawić. Wtedy obraz przestał być używany do ozdoby okna na Boże Ciało, bo przecież nie mógł tam stać zepsuty.

Było też dziś trochę pobożnych cytatów. Czasem za całą dekorację robiły papierowe chorągiewki w barwach watykańskich (żółto – białe) lub maryjnych (niebiesko – białe). Zza niektórych szyb wyglądały zaciekawione oczy kotów i psów, ale one z pewnością były tam także wczoraj i będą jutro. Sporo okien nie było ozdobionych. Być może część mieszkań była niezamieszkała, ale na pewno nie wszystkie. Być może tegoroczna zmiana trasy procesji zaskoczyła niektórych tak bardzo, że nie zdążyli przystroić okien. Było paru takich, którzy podczas przejścia procesji, a procesja nie przemieszcza się w ciszy, podchodzili do firanek, odsuwali je i po pełnym zadziwienia skaningu ulicy zamykali szczelnie okna. Ale były też sytuacje odwrotne: okna zamknięte bywały uchylane – budujące. Część okien nie była przyozdobiona w ogóle, może nie była to większość, ale duża była ta część. Niektórych po prostu Boże Ciało nie obchodzi.

Niezamierzonymi bohaterami dzisiejszego święta byli różnego rodzaju kierowcy i ich pasażerowie, a nawet motorniczy, który musiał na parę minut zatrzymać tramwaj. Na drodze główniejszej pojazdy stanęły na swoich pasach, oczekując na przejście procesji, która w sposób uporządkowany przemieszczała się właściwym pasem. Jeden z kierowców otworzył okno (pogoda dziś dopisała!) i włączył jakąś rytmiczną muzykę, inny zapalił papierosa, jeszcze inny przejrzał swój timeline w smartfonie. Na jednej z ulic mniej głównych doszło natomiast do krępującej sytuacji. Kiedy procesja rozlała się po całej szerokości jezdni, samochody jadące z minimalną prędkością z przeciwka, musiały się w końcu zatrzymać. Potok maszerujących ludzi zaczął unieruchomione pojazdy z każdej strony otaczać i niejako pochłaniać. Siedzący w środku pasażerowie stanowili dla maszerujących parafian obiekty nachalnych spojrzeń. Nic nie można było zrobić.

Procesja Bożego Ciała niewątpliwie ewoluuje. Pamiętam z zapisów z lat chyba 60., do których kiedyś dotarłem, że proboszcz jednej z zabrzańskich parafii zupełnie serio pouczał parafian przed Bożym Ciałem, jak należy się zachowywać w czasie procesji. Był tam taki m.in. fragment ogłoszeń parafialnych (cytuję z pamięci): „w poprzednim roku podczas procesji dochodziło do takich mianowicie nieporządków, że niektórzy idąc – rozmawiali”. Potem była mowa o tym, że w czasie tegorocznej procesji należy iść czwórkami, a porządku pilnować będą członkowie Rady Parafialnej. Dziś na te szczegóły nie zwraca się aż takiej uwagi. Procesja Bożego Ciała jest zdecydowanie aktem religijnym, ale dziś też jest ona wydarzeniem społecznym, rodzinnym, a nawet towarzyskim, zwłaszcza w końcowych partiach pochodu. Jest wydarzeniem, na które trzeba odpowiednio się ubrać (gdzieniegdzie są to tradycyjne regionalne stroje ludowe, ale ekstrawagancja też się zdarza), którym warto pochwalić się na Facebooku, jest rodzajem spotkania, na które można się z przyjaciółmi umówić. Tym, co się nie zmienia jest atak na brzózki. Przy przejściu obok kolejnych ołtarzy niektórzy wierni, a jest ich niemało, zwykle łamią ozdobne brzózki, które otaczają przygotowane cztery miejsca modlitwy. Wygląda to, jak atak wandali, którzy przygotowane z pieczołowitością ozdoby po prostu niszczą. Jest na to jednak przyzwolenie, bo wg ludowych przekonań, te poświęcone (?) w Boże Ciało gałązki brzozy, zatknięte gdzieś na poddaszu, chronią nasze domostwa od piorunów.

To, co dzieje się z brzózkami, również należy do tego swoistego festiwalu ludowej pobożności, którą niewątpliwie jest procesja Bożego Ciała. Jest to obrzęd bardzo charakterystyczny i ma się u nas dobrze, nic nie wskazuje na to, aby – jak to ma miejsce w przypadku niektórych innych zwyczajów – był w zaniku. Warto jednak otaczać go uczciwą, rzetelną, adekwatną otoczką edukacyjno – wychowawczą i teologiczną. Warto też, aby ta otoczka była utrzymana w konwencji innej niż się to robiło w latach 60. To nie jest apel, a jedynie spostrzeżenie inspirowane atakiem na brzózki. Główne media robią z Bożego Ciała relacje, w których dominującym przekazem są wyrwane z kontekstu pojedyncze zdania, a czasem wręcz słowa kilku biskupów. Przedstawianie dzisiejszego święta, jako okazji nawiązywanie do bieżących wydarzeń społeczno – politycznych, ma jednak niewiele wspólnego z lokalną, parafialną rzeczywistością.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>