Frekwencja wyborcza: jak głosuje się w Zabrzu?

Pierwotnie demokracja – jak wiadomo ze szkół – polegała na tym, że obywatele zbierali się i bezpośrednio wyrażali zdanie na każdy ważny temat i w ten sposób decydowali. Potem przyszedł postęp, który polega na tym, że obywatele decydują o tym, kto w ich imieniu będzie bezpośrednio decydował o poszczególnych sprawach dzielnicy, miasta, województwa, kraju. Wybieramy naszych przedstawicieli do rządzenia. Niektórzy głosują na swoich przedstawicieli regularnie, inni okazjonalnie, jeszcze inni wcale nie głosują, bo czują, że ich głos nie ma znaczenia albo nie interesują się tym, kto rządzi albo zwyczajnie nie chce im się głosować. W Polsce akurat można bez konsekwencji nie uczestniczyć w wyborach, w niektórych innych krajach za niepójście na wybory grozi grzywna (np. Belgia). Możliwość decydowania w sprawie osób, które mają rządzić powinna być obowiązkiem obywateli. Każdy z nas płaci podatki na utrzymanie instytucji państwowych, pozbawianie się możliwości decydowania o tym, jak zarządzać wpływami z naszych podatków, jest nieodpowiedzialne. W Kościele ewangelickim dorośli wierni płacą dobrowolne podatki na utrzymanie parafii i dzięki temu zyskują możliwość udziału w wyborach proboszcza. Brak udziału w podejmowaniu tej decyzji byłby kompletnie niezrozumiały. Wielu z nas tak właśnie postępuje – nie bierze udziału w podejmowaniu decyzji w sprawie wyboru osób rządzących i w większości wypadków dzieje się tak z powodu zwykłego lenistwa. Szkoda. Ale akurat w Zabrzu jest wyraźny progres, mieszkańcy są coraz bardziej zainteresowani sprawami miasta, coraz bardziej świadomie wybierają swoich przedstawicieli!

Jak konkretnie wyglądała frekwencja wyborcza w Zabrzu w poprzednich wyborach samorządowych? Biorąc pod uwagę trzy kolejne wybory (2002, 2006, 2010) frekwencja jest coraz wyższa:

Możliwe jest też prześledzenie frekwencji w poszczególnych okręgach naszego miasta, bo tutaj też tendencje są wyraźne i można je wychwycić.

Tylko patrzeć, aż w tych dwucyfrowych wynikach frekwencyjnych z przodu pojawi się „4”. Może już w tym roku? Oznacza to, że coraz więcej mieszkańców poszczególnych dzielnic bierze udział w głosowaniu. W liczbach bezwzględnych wygląda to tak:

Jest progres! Jest postęp! Najmniej aktywna wydaje się północ Zabrza, czyli okręg 1 (Helenka, Grzybowice, Rokitnica, Mikulczyce, os. Młodego Górnika) ale jeśli progres się utrzyma – spokojnie zrównamy się z innymi.

W związku z tym, że zmieniają się (na lepsze!) wskaźniki frekwencyjne, zmieniają się też liczby głosów, jakie uzyskują radni. Minimalne liczby głosów, jakie wystarczyły w poprzednich wyborach do zdobycia mandatów (i dla porównania wyniki najlepsze w poszczególnych latach) wynosiły:

2002 – 188 głosów (najlepszy wynik: 783)

2006 – 156 głosów (najlepszy wynik: 1023)

2010 – 368 głosów (najlepszy wynik: 2238)

Dzisiaj bez nazwisk, bo ci-sza. Wkrótce przekonamy się jakie wskaźniki zostaną osiągnięte w bieżącym roku. Wnosząc po liczbie rozwieszonych i rozprowadzonych materiałów wyborczych – można liczyć na frekwencyjny rekord!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>