Jan Nowak Industrial Electronic Music IEM

Górny Śląsk, niegdyś kojarzony wyłącznie z przemysłem ciężkim, dziś bardzo się zmienia. „Dziś” należy rozumieć szeroko – przeobrażenia trwają od dziesięcioleci, są zaawansowane i nieodwracalne. Dawne zakłady przemysłowe, których koncentracja na Górnym Śląsku była olbrzymia, oparte na wydobywaniu i przeróbce kopalin, przestają istnieć. W kilku przypadkach trwa ich rozpaczliwa restrukturyzacja. W większości jednak istnieją już tylko ich pozostałości w formie częściowo przeobrażonej, nadgryzionej zębem czasu lub w formie nieczynnych hal czy wręcz ruin. Często bywa i tak, że fizyczne ślady istnienia wielu zakładów po prostu z krajobrazu zniknęły. Wiele środowisk i wielu ludzi na Śląsku jest świadomych zachodzących przeobrażeń. Przekonanie o zmierzchu epoki industrialnej jest raczej powszechne.

Od lat istnieje tutaj nurt refleksji, w którym próbuje się jednak formułować pomysły na zachowanie dziedzictwa przemysłowego dla przyszłych pokoleń. Nurt tej refleksji jest coraz bardziej popularny i efektywny. Nie chodzi o jakiś akademicki klub dyskusyjny albo o działalność lobbingową na rzecz zachowania tego czy innego zakładu. Chodzi o skuteczne przechowanie wiedzy o istnieniu danego industrialnego obiektu, np. kopalni, która dawała pracę kilku pokoleniom niemal wszystkich mieszkańców na danym terenie! Skala jednorodności zaangażowania zawodowego mieszkańców Górnego Śląska w likwidowanych zakładach przemysłowych była ogromna. Miało to i ma swoje konsekwencje społeczno – kulturowe. Wymazanie wielu zakładów ze społecznej pamięci byłoby wciąż jeszcze chyba niemożliwe. Wokół byłych zakładów przemysłowych powstają więc grupy miłośników, powstają stowarzyszenia, które na różne sposoby usiłują podtrzymać pamięć i wiedzę o konkretnym miejscu i ludziach je tworzących. Większość tego typu miejsc, stowarzyszeń i ludzi zgrupowana jest obecnie w Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

Miałem okazję uczestniczyć w tegorocznym wernisażu chorzowskiej edycji wystawy World Press Photo. Wydarzeniem – bo chyba tak trzeba to nazwać – towarzyszącym inauguracji wystawy była muzyka wykonywana na żywo przez Jana Nowaka. Artysta na swoim twitterowym profilu (@84JanekNowak) przedstawia się, jako „eksperymental elektronic”, a na Facebooku prowadzi profil „Biuro Dźwięku”. Każdy z gości tamtego wieczoru w hali byłej elektrowni Huty Królewskiej w Chorzowie otrzymał w prezencie płytę z prezentowanymi podczas wernisażu utworami. Muzyka to szczególna. Na okładce płyty napisano, że prezentowane utwory są inspirowane „dźwiękami pracy dawnej Huty Królewskiej w Chorzowie”. Stanowią więc oryginalną próbę przechowania dla przyszłych pokoleń dziedzictwa industrialnego, które w swojej warstwie materialnej niemal przestało już istnieć. Przedsięwzięcie Jana Nowaka wydaje się bardzo trafne i bardzo udane. Artysta, wykorzystując możliwości elektronicznych syntezatorów dźwięków, stworzył wiarygodną brzmieniową imitację czynnego zakładu przemysłowego. Oszczędnie zastosowane elementy tonalności ustępują miejsca eksperymentom rytmicznym oraz efektom brzmieniowym. Regularność i powtarzalność motywów przekonująco ilustruje rytmiczność przemysłowych procesów technologicznych. Podobnie jak efektowne szumy, zgrzyty, trzaski i inne odgłosy, które pojawiają się niespodziewanie. Okazjonalny album zawiera kilka kompozycji, które nie zostały zaopatrzone we wskazówki interpretacyjne. Kolejne utwory, choć różnią się, nie posiadają nawet tytułów. Przez ten „brak” przed odbiorcami otwierają się szerokie pola możliwych skojarzeń: to różne części fabryki, w których pewne odgłosy są wyraźniejsze niż inne, to różne pory dnia i nocy, kiedy część procesów przebiega z różną intensywnością, to być może wreszcie różne etapy dziejów „Huty Królewskiej”, w których odgłosy prac wykonywanych ręcznie są stopniowo wzbogacane odgłosami maszyn przemysłowych…? Możliwości jest wiele, a każda z nich pozwala na swój sposób przenieść się do huty, która… już nie istnieje.

Jest na Górnym Śląsku (i z pewnością nie tylko tutaj) wielu pasjonatów, którzy w sposób mniej lub bardziej zorganizowany, instytucjonalny, artystyczny prowadzą podobne przedsięwzięcia. Zachowanie dziedzictwa przemysłowego dla przyszłych pokoleń nie będzie zazwyczaj oznaczało zachowania konkretnych zakładów z pełnym ciągiem technologicznym. Poszukiwania pasjonatów muszą więc być kreatywne, innowacyjne, przekonujące i atrakcyjne – tak, jak industrialna twórczość muzyczna Jana Nowaka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>