Johann Sebastian Bach. Muzyk i uczony

Dawniej nie było takich książek o Bachu. Może napisanie takich książek nie było kiedyś możliwe? Dzieło Christopha Wolffa bardzo wyróżnia się od innych bachowskich monografii. Wyróżnia się układem treści, szczegółowością ujęć, rozmiarami aparatu naukowego, a przede wszystkim oryginalnym konceptem. To zdecydowanie najciekawsza książka o Bachu, jaką dane mi było przeczytać. Poprzednie – dostępne w języku polskim – opracowania, może poza Schweitzerem, traktowały Bacha, jako zjawisko muzyczno – kulturowe, które poddawało się poznaniu i opisowi w kontekście historycznym. Może przewaga Wolffa nad poprzednikami bierze się stąd, że miał on do dyspozycji nieporównywanie więcej źródeł, które odkryto już po napisaniu poprzednich monografii, i które – nawiasem mówiąc – nadal są odkrywane? A dzieje się to przede wszystkim dzięki Instytutowi Naukowemu Archiwum Bachowskiego w Lipsku, którego emerytowany prof. Wolff nadal pozostaje członkiem.

Marcin Majchrowski z Polskiego Radia zwrócił uwagę na to, co w opracowaniu Wolffa nowatorskie. W swojej recenzji tej znakomitej książki podkreślił, że np. stosunkowo niewiele wiedzieliśmy wcześniej o pierwszej żonie Bacha. Od 2004 r. wiemy, że pani Bach, żona organisty, zasiadała „po prawej stronie nawy kościelnej w ósmym rzędzie na miejscu nr 3, z ukosa spoglądając do tyłu na żonę kapelmistrza dworu – Johanna Samuela Dresego”. Czyż taka informacja nie wzbogaca (to nic, że marginalnie), naszej wiedzy o relacjach na dworze w Weimarze? Sam z kolei zapamiętałem, że w tym samym okresie Bach spotykał się czasem ze swoim krewnym J. G. Waltherem. Pewnego razu Jan Sebastian westchnął sobie przy nim, że w zasadzie nie ma takiego zapisu nutowego, którego nie mógłby zagrać bezbłędnie a vista. Walter podsunął mu kilka utworów, wśród których znalazł się i taki (nie wiemy, niestety, co to było), przy którym Bach – jeśli wolno tak napisać – zawiesił się. Jak ciekawie ta scena uzupełnia naszą wiedzę o Bachu – zwykłym przecież człowieku? Takich marginalnych z pozoru a ważnych w istocie, bo niezwykle u Wolffa licznych szczegółów jest w tej książce sporo. Atrakcyjność i novum monografii buduje właśnie kolekcja odkrywanych systematycznie detali, które autor skrupulatnie porządkuje, budując ciekawą narrację o żywym człowieku. Bach u Wolffa zdecydowanie nie jest tylko zjawiskiem muzyczno – kulturowym, to facet z krwi i kości, muzyk – choć wybitny, to zupełnie zwyczajny.

Nie przypominam sobie w innych polskojęzycznych monografiach tak wnikliwych analiz muzykologicznych, jak tutaj. Gdzie indziej są jednak bardziej pobieżne albo ukryte pod płaszczykiem otoczki anegdotycznej lub pobożnościowej. Do niektórych wcześniejszych opracowań życiorysu Bacha Wolff odnosi się zresztą w książce. Przede wszystkim jednak Christoph Wolff z polotem powadzi czytelnika przez bliższe i dalsze źródła bachowskich inspiracji, mniej lub bardziej hipotetyczne stylistyczne nawiązania. Książka solidnie prezentuje najważniejsze ustalenia muzykologów zajmujących się Bachem wg stanu na rok 2011. Jak napisał wspomniany Marcin Majchrowski, kilkuletni odstęp między pierwszym wydaniem w j. niemieckim, a tłumaczeniem na polski, wyszedł temu ostatniemu tylko na dobre. Ci, którym dane było poznać pierwowzór niemiecki twierdzą, że poprawki, które naniósł autor w kolejnych wydaniach jeszcze bardziej poprawiają wrażenie, jakie powstaje podczas czytania tego dzieła. Są też ekskluzywne wyróżniki polskiego wydania. Na potrzeby naszej wersji językowej Christoph Wolff napisał w roku 2011 specjalny wstęp. Tylko do wydania polskiego dołączono też dodatek z historycznymi rycinami ze zbiorów polskich.

Jeszcze jeden element chcę podkreślić. Błyskotliwe wyważenie proporcji ujęć chronologicznych i tematycznych powoduje, że książkę można czytać zarówno od deski do deski, jak i rozdziałami w dowolnej w zasadzie kolejności, bez uszczerbku dla zasadniczego przekazu. Przy zastosowaniu tego drugiego modelu lektury pewne nawiązania pozostaną czasem niedopowiedziane ale narracja pozostanie zrozumiała i spójna. Przyznam, że sam wciąż nie przeczytałem jej w całości. Jedną z pierwszych części, do których sięgnąłem, był rozdział poświęcony końcówce życia Bacha. Przejmujący opis ostatnich miesięcy, tygodni i dni życia Lipskiego Kantora, w świetle najnowszych badań, niewiele ustępuje podobnym opowieściom redagowanym w odniesieniu do osób nam współczesnych.

Dopełnieniem zachęty do sięgnięcia po monografię Wolffa niech będą słowa samego autora – fragment wstępu do polskiego tłumaczenia tej książki:

Przedmiot studium biograficznego determinuje naturę i metodę rozważań. W związku z tym należy podkreślić dwie sprawy.

Po pierwsze, na podstawie dotychczas zgromadzonej wiedzy o życiu Bacha, możemy stwierdzić, że nie było ono szczególnie ekscytujące i nie nadaje się do przedstawienia w formie narracji osnutej wokół chronologicznej listy dat i wydarzeń. Ponadto w biografii Bacha brak jest bardzo wielu, czasem kluczowych informacji. Carl Philipp Emanuel Bach był najwyraźniej świadomy tego problemu, gdy w roku 1775 pisał do Johanna Nicolausa Forkela, pierwszego biografa ojca: „Ponieważ nigdy nie napisał niczego na temat swojego życia, luki są nieuniknione”. Nie sprawiłoby najmniejszej trudności napisanie całych rozdziałów o tym, czego na temat życia Bacha nie wiadomo. Nie do uniknięcia są więc domysły i przypuszczenia, toteż w niniejszej biografii siłą rzeczy pojawiają się liczne „prawdopodobnie”, „możliwe, że”, „może” i temu podobne. Jednak, jak starałem się pokazać na kartach tej książki, nawet w przypadku Bacha możliwe jest ukazanie tego, co najistotniejsze jego w życiu i osobowości.

Po drugie, muzyka Bacha, choć nie zastępuje informacji biograficznych (ani nie wypełnia luk wynikających z ich braku), o wiele silniej oddziałuje na współczesnego odbiorcę, niż historia życia kompozytora. Zmarginalizowanie muzyki byłoby sprzeczne z celem tej biografii. Zatem centralnym jej punktem muszą być mimo wszystko zagadnienia muzyczne natury bardziej ogólnej i sama muzyka, jako stanowiące część profilu intelektualnego kompozytora. Rozważania dotyczące rozwoju Bacha jako kompozytora połączone z bardziej wnikliwym omówieniem poszczególnych dzieł mogłyby stanowić temat oddzielnego studium, które mam nadzieję podjąć w przyszłości, by uzupełnić niniejszą książkę.

Dla dociekliwych:
www.bach-leipzig.de

Dla zainteresowanych zakupem na stronie wydawnictwa:
http://lokomobilaeu.home.pl/pl/p/Christoph-Wolff,-J.S.-Bach.-Muzyk-i-uczony-700-str.,-najnowsza-biografia/677

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>