Lot 93

Film zatytułowany „Lot 93” to jeden z artystycznych hołdów złożonych ofiarom zamachów terrorystycznych na USA z 11 września 2001. To był jedyny samolot, który nie dosięgnął celu. Stało się tak nie tylko z powodu nieudolności terrorysty za sterami ale także dzięki postawie pasażerów. Film okazał się całkiem dojrzały, choć nakręcony został zaledwie 5 lat po tych tragicznych wydarzeniach, a więc w momencie, kiedy wszystkie rany były jeszcze otwarte, emocje żywe, a wspomnienia krewnych ofiar – wciąż bolesne. Oglądając ten film można przyjrzeć się z bliska ludziom, którzy są przekonani, że przeżywają swoje ostatnie chwile. Studium osobowości wobec niespodziewanie zbliżającej się i w zasadzie nieuchronnej śmierci jest chyba najmocniejszą stroną tego filmu. Różnorodność zaprezentowanych postaw czyni ten film, mimo wszystko, bliskim dla wielu widzów. Niektórzy bohaterowie wydają się bardziej bierni wobec rozgrywających się wydarzeń ale ci są jakby w mniejszości. Pasażerowie lotu UA 93, ze względu na istniejące możliwości techniczne, dzwonią z pokładu porwanego samolotu do swoich bliskich i rozmowy te przebiegają różnorodnie: jest czułe i pełne emocji pożegnanie matki z córką, są rzeczowe choć poruszające rozmowy mężów z żonami, jest nagranie dzwoniącej z samolotu żony na automatycznej sekretarce męża, który akurat bierze poranny prysznic i w związku z tym nie odbiera telefonu; są też słowa modlitwy „Ojcze nasz”. W to wszystko wpisują się także sytuacje domowe krewnych pasażerów feralnego lotu: jedni w osłupieniu oglądają makabryczne relacje z zamachów w TV, a inni korzystają lub usiłują skorzystać z możliwości ostatniego – jak się okazało – kontaktu telefonicznego z pasażerami. Dramatyzm filmu zbudowany jest nie tylko na wstrząsających wydarzeniach w samolocie ale także na kontraście między tym, co dzieje się w powietrzu, a domową codziennością: karmieniem niemowląt, wyprawianiem dzieci do szkół, beztroską jazdą na rowerze młodych ludzi… W tym filmie uderza też szacunek, z jakim pokazano koniec tragicznego lotu – zgodnie z zapisami rejestratorów w kokpicie, w ostatniej fazie lotu doszło do szamotaniny między pasażerami, którzy sforsowali drzwi do kabiny pilotów, a terrorystami. Dojrzałość filmu polega m.in. na tym, że jego twórcy rzetelnie zebrali fakty, wykorzystali nagania rozmów i zachowali chronologię wydarzeń, a przy tym wszystkim bardzo dyskretnie operowali fikcją – niezbędną przecież do uzupełnienia całości obrazu. Dzięki temu powstała przejmująca i wiarygodna opowieść o tragedii pasażerów lotu 93 i ich bliskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>