Love

Rozpoznaję dwa rodzaje motywacji, które sprawiają, że idę do kina. Pierwszy to ten, kiedy jestem ciekawy konkretnego filmu, jego kompozycji, gry aktorskiej, muzyki, obrazów. Dochodzi ona do głosu w szczególności, kiedy czytałem książkę, na podstawie której został nakręcony. Albo kiedy wiem, że dany film właśnie powstaje, już wiem o czym mniej więcej będzie, tylko nie wiem jeszcze jak ta historia zostanie opowiedziana. To jest ten pierwszy rodzaj motywacji – idę, bo już coś wiem ale wciąż jestem ciekawy. Drugi jest inny. Występuje wtedy, kiedy film w momencie wchodzenia na ekrany, uchodzi za kontrowersyjny albo beznadziejny, a idę go obejrzeć po to, żeby sprawdzić, jak jest naprawdę i mieć na ten temat własne zdanie. Zwykle dużo o takich filmach piszą, w szczególności, że nie warto ich oglądać. W pięciogwiazdkowej skali dostają jedną lub dwie, a ja idę! Nie zawsze oczywiście, ale czasem idę.

Wybrałem się ostatnio na „Love” Gaspara Noe, który był komentowany, jako kontrowersyjny. Określenie „film kontrowersyjny” oznacza dziś przede wszystkim obraz przesycony erotyką. Nie inaczej było z „Love”. Na pierwszy rzut oka kontrowersyjność tego filmu polegała na znacznie dalej posuniętych „granicach pokazywalności”. Film, jako obraz dla dorosłych, jest w ukazywaniu intymności po prostu realistyczny, naturalny, wiarygodny, dlatego nie miałem wrażenia obcowania z pornografią.

Wrażeniowa kontrowersyjność tego filmu okazała się tylko sposobem prezentacji ważnego i bardzo aktualnego przesłania. O czym? Film opowiada o kilku, może kilkunastu miesiącach życia dwojga dorosłych osób, które darzą się szczerym i płomiennym uczuciem. Nie są tylko zakochani, bo ten związek daleki jest od idylli. Jest w nim wiele elementów dojrzałej miłości: bezpieczeństwo, radość, szczęście ale też ból, łzy, złość. Obydwoje popełniają wobec siebie drobne i większe kłamstwa, nietakty, świństwa. Dominantą ich egzystencji jest jednak ich miłość. Reżyser nie prezentuje zbyt wielu przyziemnych wiadomości o bohaterach, o ich pochodzeniu, pracy, o ich otoczeniu. Bywają w knajpkach, na spacerach, na wernisażach ale tym, co dla nich najważniejsze, jest ich więź. W pewnym momencie bohaterowie, działając w pełnym wzajemnym zaufaniu, zaczęli eksperymentować z przesuwaniem granic relacji seksualnych. Najpierw doprosili do siebie uroczą sąsiadkę, potem próbowali dalej. Kiedy bohaterka wyjeżdża sama na weekend, aby odpocząć, bohater spotyka się z uroczą sąsiadką sam. Sąsiadka zachodzi w ciążę, a ponieważ jest „pro life”, oznajmia, że nie usunie ciąży. Po powrocie bohater mówi ukochanej o ciąży sąsiadki, ta wpada w rozpacz, rzuca go. Zadaje się chwilowo z jego kumplem ale wkrótce znika, przestaje odbierać telefony. On jest zrozpaczony, walczy o nią, szczerze nienawidzi swojego życia z uroczą niegdyś sąsiadką, z którą teraz zupełnie się nie dogaduje. Światełkiem w tunelu wydaje się ich dziecko, które w międzyczasie przyszło na świat. Bohater żyje w permanentnej rozpaczy. Każdy swój dzień zaczyna od przygnębiającego aktu świadomości, że utracił bezpowrotnie jedyną szansę na prawdziwą miłość.

Na poziomie uogólnionego przesłania można więc ten film odczytać, jako wiarygodny i dramatyczny apel, o to, aby być w miłości odpowiedzialnym, aby nie rozmieniać jej na drobne. W przeciwnym razie – można gorzko żałować utraconego szczęścia. Utraconego – jak się może okazać – bezpowrotnie.

Film zawiera też kilka osobistych, narcystycznych niemal wtrętów reżysera. Jest też – jak już wspomniałem – bardzo śmiały erotycznie, kontrowersyjny, od pierwszej sceny po początkowych napisach poczynając. Jednak niesie też to potrzebne i zupełnie niekontrowersyjne przesłanie. Być może można by je sformułować inaczej ale czy w innej otoczce byłoby ono tak samo dosadne i przekonujące? Opowieść autorów „Love” na pewno zasługuje na zauważenie i pozytywny odbiór – przy całej swojej wrażeniowej kontrowersyjności. Ten film nie jest bowiem apoteozą żadnych figur geometrycznych, wręcz przeciwnie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>