Modlitwa o szybką śmierć

Znów piszę o księdzu, ale tym razem o żyjącym. Piszę, bo trudno mi powstrzymać wzburzenie, choć czy sprawa warta jest tego, aby ją roztrząsać – pewny nie jestem. Co zaszło? „Wielki autorytet teologiczny Kościoła w Polsce” mówi, że „modli się” o szybkie odejście papieża Franciszka do Domu Ojca (czyt. o jego szybką śmierć). Święcenia kapłańskie, habilitacja, kilkadziesiąt napisanych książek, a w CV ważne funkcje w archidiecezji krakowskiej i udział w prestiżowych ogólnopolskich gremiach naukowych. I co? I okazuje się, ten ks. Edward Staniek, bo o nim mowa, nie zgadza się z niektórymi wątkami nauczania papieskiego (wiadomo, że nie on jeden się nie zgadza). On nie tylko się nie zgadza, ale stara się zdiagnozować nauczanie Franciszka głębiej. Mówi, że papież w niektórych kwestiach „nie słucha Jezusa” i błędnie rozumie pojęcie miłosierdzia. W związku z tym, ks. Staniek prosi o to, żeby papież bardziej słuchał Ducha Świętego, a jeśli (dalej) nie będzie słuchał, to „modli się” dla papieża o szybką śmierć. Mocno kontrowersyjne kazanie zostało usunięte ze strony, która je udostępniała. Nie zniknął natomiast tekst, który nagłośnił sprawę.

Rozpiętość komentarzy, które już się pojawiły, jest bardzo szeroka. Można przeczytać zwięzłe i radykalnie wyrażone charakterystyki wątpliwej kondycji intelektualnej ks. Edwarda, zdarzają się same emotikony, ale mowa jest też o bólu i żalu (abp Marek Jędraszewski), przekroczeniu granicy kontestacji oraz skojarzeniach z bluźnierstwem (ks. Andrzej Draguła), o wstydzie (jeden z jego uczniów – anonimowo), o słowach wprowadzających zamęt i ziejących nienawiścią (o. Grzegorz Kramer) i kilka innych. Ale – bądźmy uczciwi – są też komentarze wręcz przeciwne. Wychodzą spod palców tzw. zwykłych internautów. Przykład: „Wspaniała homilia księdza profesora jednego z największych teologów w Polsce autora książek i modlitewników! Ksiądz profesor powiedział całą prawdę o papieżu Franciszku”. Tego typu komentarzy z pewnością znajdzie się więcej.

Wczoraj późnym wieczorem wysłuchałem nagrania tego kazania i każdemu, kto zainteresowany, poleciłbym je wysłuchać, gdyby nie fakt, że „w związku z kontrowersjami związanymi z homilią” zostało usunięte. Było ono w przekazie proste, chłodno i bez emocji wypowiedziane. Ksiądz mówi o autorytecie. Autorytet nie jest powiązany w sposób automatyczny z pełnieniem ważnych urzędów. Może wypływać jedynie z bliskiej relacji z Jezusem. Do autorytetu się dorasta – powiedział ks. Staniek i w zasadzie można by się z nim zgodzić. Papież Franciszek obarczony jest w tym zakresie poważnymi brakami, bo pod presją oddziałujących na niego układów oddala się od Jezusa, przestaje go słuchać – nie tak w ogóle, ale w dwóch kwestiach na pewno: kiedy każe otwierać się na uchodźców muzułmanów, od których przecież chrześcijaństwo w minionych wiekach tyle wycierpiało oraz kiedy de facto pozwala na przyjmowanie komunii św. przez osoby żyjące w grzechu. Albo się zreflektuje, albo ks. Staniek „modli się” dla niego o szybkie odejście do Domu Ojca. „Bo dobra śmierć, to wielka łaska” dodaje ks. Staniek usiłując perwersyjnie oszukać sam siebie i swoich słuchaczy („szybka” śmierć i „dobra” śmierć to jednak nie to samo).

Wnioski wyciągam z tego zdarzenia dwa. Wniosek pierwszy: w ogromnym tempie poszerza się w Kościele przestrzeń debaty! Dyskutują nie tylko ministranci z proboszczami, klerycy z wychowawcami, wierni z duchownymi, publicyści ze strony prawej z tymi z innych stron, ale także publicyści z biskupami, kardynałowie z papieżem, księża z publicystami, biskupi z politykami… Czasem jest to dyskusja merytoryczna, a czasem pełna emocji. W ferworze wszechogarniającej debaty dochodzi do różnych aberracji. Ks. Oko fiksuje się np. na jednym temacie, z tej fiksacji zaczyna być znany, buduje grono swoich „wyznawców” i bezpardonowo walczy z myślącymi inaczej. Co to ma wspólnego z Ewangelią – nie wiadomo. Wszelkie dzielenie, w kontekście jednego z dwóch największych przykazań, jest bardzo szkodliwe. Bluźniercza aluzja do „modlitwy” o szybką śmierć dla papieża, z którym ktoś się nie zgadza, jest dramatycznym znakiem podziału na tych, którzy mają rację (ja) i na tych, którzy błądzą (oni, w tym papież). Kapłan to pontifex – budowniczy mostów. Jeśli ktoś nie umie mostów budować, to niech przynajmniej tych istniejących nie burzy. Wniosek drugi: dochodzi w Kościele do dramatycznego upadku etosu duchowieństwa. W odbiorze społecznym duchowni są zgraną społecznością osób, które łączy wspólnota określonych wartości. Często jednak okazuje się, że jest inaczej. Księża np. przyrzekają biskupowi cześć i posłuszeństwo, ale – jak widać – nie zawsze czynią to na serio. Nie można powiem podczas święceń wkładać w synowskim geście swoich dłoni w ręce swojego biskupa, a następnie modlić się o szybką śmierć dla papieża. Nawet jeśli moment święceń od bluźnierczej „modlitwy” dzieli kilkadziesiąt napisanych książek i kilkadziesiąt przeżytych w kapłaństwie lat. To, czego dopuścił się ks. Staniek, przekracza ramy ludzkiej ułomności czy braku konsekwencji.

O ile wszechogarniającego rozdyskutowania (ze względów cywilizacyjno – kulturowych) nie da się raczej powstrzymać, o tyle podniesienie etosu duchownych może i powinno się dokonywać. W Kościele hierarchicznym przełożeni mają pełnię władzy nad podwładnymi. Jeśli podwładny czymś przełożonemu podpadnie, może przełożony nałożyć na podlegającego sobie duchownego różnego rodzaju powinności, kary, np. nakaz zamieszkania (przez jakiś czas) w odosobnieniu, zakaz głoszenia kazań, zakaz nauczania religii, zakaz wypowiadania się w mediach itd. Czytając oświadczenie metropolity krakowskiego, widać wyraźnie, że abp Marek Jędraszewski dość lekko przyjął kontrowersyjną homilię. Oświadczył, że rozmawiał z ks. Stańkiem i że jest pełen bólu i żalu. Ks. Adam Boniecki wypowiedział się kiedyś w TVN w kwestii krzyża w sejmie, że ów krzyż może tam zarówno wisieć, jak i może go tam nie być. Został za to przez przełożonego ukarany zakazem występowania przez parę lat w mediach. Tutaj mamy „modlitwę” księdza o szybką śmierć dla papieża. Reakcją przełożonego jest ból i żal… Szczerze mówiąc żal, to jest moja reakcja, od abp. Jędraszewskiego oczekiwałbym czegoś więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>