Najnowsza historia Kopalni Guido

O pisaniu książki pisałem już tutaj w październiku zeszłego roku, mimo że byłem wówczas na etapie bardzo wstępnym, a dziś jestem już na ostatniej prostej. Wymaga to szczególnego skupienia i pracy w rytmie niemal dobowym. Mam nadzieję, że rezultat będzie wart przeczytania.

Byłem kiedyś świadkiem wystąpienia mojego szefa, który wobec dość zacnych słuchaczy miał rozwinąć temat „Kopalnia Guido: od górniczego zakładu doświadczalnego do instytucji kultury” czy jakoś tak. Zapowiadało się naprawdę ciekawie, bo rzecz jest zdecydowanie mniej znana niż np. aktualna oferta Kopalni Guido. Mówca potraktował jednak zadany temat dość innowacyjnie – od razu zaznaczył, że skupi się na tym, co w kopalni dzieje się teraz: jakie inwestycje są prowadzone, jaki jest ich budżet, jaki harmonogram i przede wszystkim – jaki będzie rezultat prowadzonych prac. Było ciekawie, bo kiedy opowiada człowiek, który wraz z zespołem prowadzi inwestycje za kilkadziesiąt milionów (które, nawiasem mówiąc, wraz z zespołem pozyskał, m.in. z UE), to taka opowieść jest pełna pasji. Co nie zmienia faktu, że było to wystąpienie nie na temat. Ale skoro temat został wyświetlony, postanowiłem na własny użytek rozeznać, skąd się wzięła dzisiejsza Kopalnia Guido? Kiedy okazało się, że nie ma jeszcze opracowania, które w miarę całościowo opisywałoby przeobrażenia dawnej kopalni do pełnienia współczesnych nowych funkcji – postanowiłem spróbować. Dostałem zielone światło i mam nadzieję, że skończę w ciągu kilku tygodni.

Problem badawczy wydaje mi się bardzo ciekawy. Bo oto współcześnie mamy w Zabrzu obiekt, do którego jesteśmy na tyle przyzwyczajeni, że w najmniejszym stopniu nie dziwi nas zwiedzanie kopalnianych wyrobisk ani nawet udział w koncercie, spektaklu czy innej imprezie 320 metrów pod ziemią. Tymczasem normalnie kopalnie nie do tego służą. Dlaczego ta nasza jest tak wyjątkowa? Nie sięga przecież początkami średniowiecza, nie jest od stuleci czynnym bez przerwy zakładem wydobywczym, nie ustanowiono w niej żadnych rekordów wydobycia, nie zastosowano unikatowych rozwiązań technologicznych, nie jest najgłębsza, największa… Mimo to, właśnie Kopalnia Guido ma szansę przetrwać i być świadkiem rozwoju przemysłu wydobywczego wobec przyszłych pokoleń. Właśnie Kopalnia Guido, a nie żaden z innych podobnych zakładów. Super! Ale jak do tego doszło?

W obecnej, nowoczesnej formule Kopalnia Guido zaczęła działalność w roku 2007. Zainteresowało mnie poznanie genezy tego sukcesu: jak doszło do tego, że kopalnia, w której zaprzestano wydobycia węgla, nie podzieliła losu dziesiątek innych kopalń i zamiast zostać zlikwidowana, stała się nowoczesną instytucją kultury? Zakłady przemysłowe tworzy się przecież w konkretnym gospodarczym celu. Kiedy cel zostanie zrealizowany albo kiedy realizowany być nie może – zakład podlega likwidacji, w tym obszarze nie ma sentymentów. Kopalnia Guido oparła się jednak tym procesom. Dlaczego? Kto wpadł na ten pomysł? Może udałoby się ustalić, kto pierwszy wyobraził sobie to miejsce, jako przestrzeń do zwiedzania? Rozpocząłem sondować temat ale zadając pytania otrzymywałem odpowiedzi, z których wynikało, że ten obecny sukces ma niezliczoną liczbę ojców. Niemal każdy z nich jest przekonany, że odegrał w tych procesach rolę najbardziej istotną, a niektórzy  inni – ich zdaniem – szkodliwą. Gąszcz wyobrażeń, jaki powstał po zaczerpnięciu wstępnych informacji, wydawał się bardzo skomplikowany. Pozostawało mi albo podzielić jeden z punktów widzenia albo rozpoznać temat głębiej. Wybrałem to drugie.

Pozostało więc sięgnąć do źródeł, a te były rozproszone, bo kopalnia w ostatnich dziesięcioleciach zmieniała właścicieli. Najłatwiej było pozyskać materiały u siebie. Wytrwale zabiegając o poszczególne spotkania udało mi się także wydobyć materiały z Urzędu Miasta, Urzędu Marszałkowskiego, gliwickiego KOMAG-u oraz nieboszczki Kompanii Węglowej. Dopiero przedarcie się przez te wszystkie punkty widzenia stworzyło bardziej pełny obraz procesów, które doprowadziły do powstania współczesnej Kopalni Guido. Moja opowieść zaczyna się zasadniczo w roku 1967, choć w kilku miejscach, w których uważam to za niezbędne, pozwalam sobie sięgnąć wstecz znacznie bardziej. Finał opowieści to rok 2007, kiedy w połowie czerwca otwarto wreszcie do użytku tę nową, samodzielną instytucję kultury.

Jako bonus dla czytelników Forum Kreatywnych Inspiracji ujawnię mniej znany szczegół dotyczący samego początku nowej instytucji. Nie jest to fakt najbardziej istotny ale dobrze oddaje specyfikę procesów, które staram się opisać. Otóż z początkiem listopada 2006 władze Zabrza podpisały z władzami województwa śląskiego umowę w sprawie wspólnego prowadzenia „Skansenu Górnictwa Podziemnego Guido”, wyznaczając na 1 stycznia 2007 r. datę rozpoczęcia działalności instytucji. Zaledwie dwa tygodnie później odbyły jednak wybory samorządowe, w wyniku których zmieniły się zarówno władze Zabrza, jak i województwa. Nowi włodarze przez kilka tygodni nie wykonywali żadnych ruchów w tym temacie. W styczniu podpisali za to aneks do zawartej przez poprzedników umowy. Wprowadzono w nim dwie zmiany: po pierwsze, nazwę instytucji – „Skansen…” przemianowano na „Zabytkową Kopalnię Węgla Kamiennego GUIDO”, a po drugie datę rozpoczęcia jej działalności przesunięto na 1 marca 2007. W lutym, po konsultacji z nowymi władzami województwa śląskiego, Rada Miejska Zabrza nadała Kopalni Guido statut, nowa prezydent powołała dyrektora instytucji i owego 1 marca wszystko niby się zaczęło. Szkopuł w tym, że jakoś w połowie marca nadzór prawny wojewody śląskiego zakwestionował uchwałę Rady Miejskiej Zabrza nadającą statut Kopalni Guido. Okazało się bowiem, że urzędnicy nie opublikowali tej uchwały w dzienniku urzędowym wojewody – jest to obowiązkowy publikator, aktów prawa lokalnego, dopiero po publikacji w tym dzienniku akty (w tym np. uchwały rad miasta) wchodzą w życie, najczęściej po 14 dniach od publikacji. Ponieważ nasi urzędnicy nie zgadzali się potrzebą publikacji w dzienniku wojewody tej konkretnej uchwały, wystosowali kilka pism wyjaśniających, w tym niektóre do ministerstwa kultury. Ostatecznie jednak uchwała nadająca statut trafiła do publikacji u wojewody śląskiego z końcem marca 2007 i weszła w życie w drugiej dekadzie kwietnia 2007. Wg opinii prawników wydarzenia te nie rozmywają jednak daty powstania Kopalni Guido – istnieje od 1 marca 2007, czyli od momentu wpisania jej do rejestru instytucji kultury prowadzonych przez Miasto Zabrze. To, że statut pojawił się kilka tygodni później, to tylko uchybienie formalne.

Na przestrzeni dziesięcioleci miało miejsce sporo tego typu sytuacji. Przeobrażenia kopalni trwały bardzo długo. Nie był to jednolity proces spójnie od początku do końca zarządzany, jak np. dwu- trzyletni projekt inwestycyjny. Zwrotów akcji, sojuszy zaczepno – odpornych, nowych pomysłów, działań taktycznych, w tym także podkopów, podjazdów było naprawdę sporo. Wydaje mi się, że można to wszystko opowiedzieć przejrzyście, zrozumiale, w miarę zwięźle, a przede wszystkim rzetelnie. Nie spodziewam się oczywiście, że to opracowanie wyczerpie temat. Zgromadzone przeze mnie materiały na pewno można by jeszcze uzupełnić, na pewno można by je inaczej uporządkować, a całą historię opowiedzieć inaczej. Ewentualne rozszerzenia, uzupełnienia lub polemiki, które na pewno się pojawią, tylko przysłużą się sprawie, bo pozwolą lepiej rozpoznać ten dość zawiły problem badawczy.

foto: www.kopalniaguido.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>