Nauczanie języka po austriacku

Od jakiegoś czasu nauczanie, a zwłaszcza uczenie się języków obcych jest bardzo popularne. Bezpowrotnie minęły znane mi z doświadczenia czasy, kiedy jedynym powszechnie dostępnym językiem obcym był obowiązkowy rosyjski. Nawisem mówiąc, tamta sytuacja miała też swoje plusy dodatnie ale kiedy je odkryłem, było za późno, aby z nich w pełni skorzystać. Uczenie się przez wszystkich, począwszy od kl. IV, tego samego języka obcego było naturalnym, choć wymuszonym edukacyjnym obyczajem. Nieliczne koleżanki wzbogacały paletę możliwości chodząc jeszcze prywatnie na niemiecki. Słyszałem też, że jakiś chłopak ze starszej klasy jeździł do sąsiedniego miasta na angielski. Warunki rozwijania kompetencji językowych były we wczesnych latach ‘80 skromne. Dziś sytuacja jest o niebo lepsza. W zasadzie nie istnieją żadne formalne ograniczenia co do wyboru i zgłębiania jakiegokolwiek języka. Nie wszystkich języków można uczyć się w szkołach, choć w zależności od miejsca – wybór jest czasem całkiem spory. Warto z niego korzystać, bo szkoła to jedyny okres w życiu, kiedy można uczyć się języków za darmo. Wielu docenia ten fakt – niestety – za późno, aby w pełni z istniejących możliwości skorzystać.

Od roku szkolnego 2009/2010 nauczanie języka angielskiego stało się u nas obowiązkowe w klasach I – III szkół podstawowych. Obciążanie maluchów nauką języka obcego w momencie, kiedy tak naprawdę poznają dopiero język ojczysty, teoretycznie mogło rozpalić emocje nadwrażliwych obrońców. Na szczęście tej decyzji towarzyszyła jedynie skromna debata i żaden ruch społeczny w stylu „ratujmy maluchy” nie zdążył się zrodzić. Intuicyjnie rzecz biorąc oswajanie dzieci młodszych z obcymi językami powinno być łatwe. Dzieciaki w wieku lat 6 – 10 lat niczym gąbka chłoną wszelkie ciekawostki, nowości, atrakcje – o ile są im one odpowiednio podawane. Nawet najbardziej dydaktycznie pożyteczny pomysł można zamordować pracując z wykorzystaniem nieodpowiednich form czy metod. Dominującą formą nauczania języków obcych jest u nas, niezależnie od wieku, 45-minutowo lekcja. Liczba takich lekcji w ramach jednego etapu edukacyjnego, czyli np. w klasach I – III (to tzw. pierwszy etap edukacyjny), została określona przez ministra w rozporządzeniu i wynosi 190. Czy na trzy lata dużo to czy mało – niech każdy sam odpowie. Tyle oferuje system oświaty publicznej.

Są jednak kraje, gdzie temat nauczania języków w najmłodszych klasach szkół podstawowych został przemyślany znacznie głębiej. W dzisiejszym świecie jesteśmy coraz częściej stawiani wobec sytuacji, w których nie tylko trzeba będzie wykazać się znajomością języków obcych ale także adaptowania się do różnorodnych wyzwań kulturowych. Szkoły powinny więc promować otwartość nie tylko na inne języki ale także – w miarę możliwości – na inne kultury. Dość ciekawie rozwiązuje ten problem Austria. Nauczanie języków obcych dzieci w wieku 6 – 10 lat odbywa się tam w różnorodnych formach. Trzeba zaznaczyć, że z badań prowadzonych nad efektywnością nauczania języka obcego w ogóle już dawno wywnioskowano, że w formie tradycyjnych lekcji wielu uczących się nie jest w stanie osiągnąć ustnej biegłości ale jednocześnie osiąga biegłość w czytaniu i pisaniu. Innymi słowy: znam język ale nie potrafię swobodnie go używać. Na co więc taka znajomość? Austriacy wyciągnęli wnioski z tego typu badań i w nauczaniu uczniów najmłodszych języków obcych kładą nacisk na rozwijanie umiejętności mówienia i prowadzenia rozmowy. Wychodzą ze słusznego założenia, że na inne elementy języka przyjdzie czas później. We wszystkich klasach I – IV jest więc realizowana tam inicjatywa polegająca na obowiązku prowadzenia zwykłych zajęć wczesnoszkolnych z wykorzystaniem przez nauczyciela elementów j. obcego. Wymiar zajęć: 1h w tygodniu, co w praktyce oznacza 10 min użytecznych rozmówek wkomponowanych w program nauczania każdego dnia. Nie trzeba mieć ku temu osobnych kwalifikacji – trzeba tylko konsekwentnie i poprawnie rozmawiać – dajmy na to – po angielsku. Kolejna inicjatywa to interdyscyplinarne projekty oparte na wiedzy ogólnej uczniów, w których ci muszą wykorzystywać j. obcy. Treści projektów muszą być zintegrowane z treściami programowymi. Wymiar zajęć: 1h dziennie. Następna inicjatywa jest już trudniejsza do wyobrażenia ale bardzo atrakcyjna dla uczniów. Polega na prowadzeniu zajęć w j. obcym (prawie wszystkich!) w okresie jednego tygodnia w semestrze przez native speakera danego języka. W zajęciach uczestniczy też nauczyciel danej klasy, dzięki czemu sam może inspirować się w zakresie metod wykorzystywania j. obcego w codziennej pracy. W Austrii dzieje się to w klasach IV, zdaje się, że tylko w wybranych szkołach Wiednia. Jeszcze jedna realizowana tam forma oswajania języków obcych, promująca otwarcie na poznawanie innych kultur, nazywa się „Językową karuzelą”. W uproszczeniu: inicjatywa daje uczniom klas III i IV (myślą o wprowadzeniu tego w klasach II), możliwość osłuchania się z wybranym językiem innym niż niemiecki i innym niż nauczany (w formach, o których wyżej) wybrany j. obcy. Zajęcia trwają 1h w tygodniu, podczas której uczniowie danej klasy pracują w grupach. Zajęcia prowadzone są z wykorzystaniem wielu różnych form aktywności, zabaw, które bezpośrednio ich angażują, poznają podstawowe zwroty: na powitanie i pożegnanie, uczą się nazw przedmiotów codziennego użytku, śpiewają piosenki w języku obcym. Zajęcia prowadzą nauczyciele z danej szkoły, co wymaga od nich solidnego przygotowania.

Wpadł mi w ręce ciekawy artykuł Marty Kotarby – Kańczugowskiej, wykładowczyni jednej ze stołecznych uczelni pedagogicznych, w którym autorka podzieliła się wrażeniami z wizyty studyjnej w jednej z wiedeńskich szkół. Podróże bywają inspirujące! Jak widać, przynajmniej kilka austriackich pomysłów śmiało można by wprowadzać u nas. Myślę nawet, że tu i tam podobne próby są czynione. Problem w tym, żeby zamienić szlachetne inicjatywy pojedynczych pasjonatów w systemowe rozwiązania dla wszystkich. To jeszcze przed nami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>