Między nauką a zabawą czyli o ewolucji w Krasiejowie

Park Nauki i Ewolucji Człowieka w Krasiejowie otwarto 28 czerwca, z więc całkiem niedawno. Mieliśmy okazję zwiedzić rodzinnie to miejsce dokładnie wczoraj (7 sierpnia). Zdania są podzielone: jednym się podobało, inni twierdzą, że jest tak sobie. Skłaniam się bardziej ku pozytywnej ocenie, choć faktycznie, całokształt balansuje gdzieś na granicy między parkiem rozrywki, a nowoczesnym muzeum i nawet jeśli często szala wrażeń przechyla się w stronę zabawy, to jest to zabawa bardzo pożyteczna.

Stowarzyszenie Delta z Ostrowca Świętokrzyskiego, po udanych projektach JuraParków w Bałtowie, Solcu Kujawskim i Krasiejowie zrealizowało z rozmachem kolejną edukacyjną inwestycję, tym razem pod nazwą „Park Nauki i Ewolucji Człowieka”. Obiekt powstał w Krasiejowie koło Opola, tuż obok tamtejszego JuraParku. Koncepcyjnie „Park Ewolucji” – bo ewolucja jest tam motywem dominującym – jest ciekawy. Podczas ponadgodzinnego zwiedzania mamy okazję zapoznać się z etapami ewolucji człowieka oraz rozwojem narzędzi służących człowiekowi. Jak prezentowane jest to wszystko? W prostopadłościennym bloku pomysłodawcy stworzyli najeżoną elektroniką przestrzeń, w której wykorzystano wszystkie chyba rodzaje multimediów. Narracja oparta jest o motyw podróży w czasie. Po zakupie biletów goście udają się do futurystycznej hali odlotów, która przenosi uczestników w klimat zwiedzania; większość multimediów, które spotyka się później, jest już tutaj obecna. Przede wszystkim każdy wchodzi tam wyposażony jest w nowoczesny hełm, który pełni rolę audio guide`a, okularów do projekcji 3D i hełmu w jednym. Podczas oglądania ekspozycji to urządzenie działa w ten sposób, że odtwarza właściwe objaśnienia, kiedy turysta stoi w wyznaczonym świetlistym obwodem polu przed konkretną prezentacją. Ponieważ niektóre ekspozycje są wyświetlane w formacie 3D – jest też potrzebna funkcja okularów. Futurystyczna hala odlotów, nowoczesne hełmy oraz kosmiczne kombinezony obsługi (oraz pani w kasie – z ubioru – trochę stewardessa) przygotowują uczestników do pierwszego lotu kosmicznego w 4D. Jest to podróż w czasie, która wprowadza do tematu ewolucji człowieka pokazując z wysokości orbity okołoziemskiej spustoszenia, jakie miliony lat temu wyrządziły na Ziemi meteoryty. Kiedy schodzimy na powierzchnię naszej planety widzimy wszystko z bliska, np. wyginięcie dinozaurów pokazane jest tak dosłownie, że jeden z nich dramatycznie pada wręcz na naszych oczach… Ale, jak wiadomo, po jakimś czasie na Ziemi zapanowały znów przyjazne warunki do życia, w tym dla ssaków. Podróż kosmiczna kończy się zaproszeniem do obejrzenia historii ewolucji człowieka. Ekspozycja ta jest interesująca formalnie – zawiera projekcje 3D, 2D, manekiny, oddziałuje światłem, dźwiękiem, przy czym nie rzadko wszystkie te elementy występują łącznie. Przestrzeń, w jakiej się poruszamy samodzielnie, to zasadniczo skały, jaskinie, groty. W tym miejscu nowoczesne wielofunkcyjne hełmy, które podczas lotu kosmicznego były czymś naturalnym, stają się na chwilę jakby czymś obcym. Merytorycznie sama ewolucja pokazana jest rewelacyjnie! Po obejrzeniu etapów rozwoju naszego gatunku, wracamy do statku kosmicznego i wyruszamy w drugą podróż kosmiczną i podróż w czasie, która tym razem wprowadza do tematu rozwoju wynalazków, narzędzi i pomocy służących człowiekowi. Np. ogień, który kiedyś służył człowiekowi do obrony przed zwierzętami, potem służył do złych celów (przykład: pożary wzniecane przez krzyżowców podczas wpraw krzyżowych), aż wreszcie wymyślono żarówkę. Po wylądowaniu zdajemy hełmy i idziemy zwiedzać wystawę, gdzie oglądamy np. „dzieje noża” – od zaostrzonego kamiennego narzędzia po współczesny wielofunkcyjny scyzoryk. Wychodzimy obowiązkowo przez sklepik.

Pomysł uważam za ciekawy! Wyważenie elementów zabawy i edukacji jest dużym wyzwaniem, wiem coś o tym. W tej chwili jedynym miejscem w Polsce, gdzie powiodło się to w stopniu wysokim jest Centrum Nauki „Kopernik” ale próba podjęta w Krasiejowie zasługuje na uwagę. Warto tam pojechać rodzinnie, bo narracja jest przyjazna dla odbiorców w różnym wieku. Problem pojawi się wówczas, kiedy nauczyciele będą chcieli wybrać się tam z uczniami, bo z kim tam jechać? Część atrakcji jest wybitnie ukierunkowana na dzieci młodszych – podróż kosmiczna, inna część jest wyłącznie dla starszych – ekspozycje dotyczące ewolucji (młodsi jej nie rozumieją i nudzą się). Sklepik, w tym napięciu między edukacją a zabawą, wyraźnie dogina w stronę zabawy i to niskich lotów (do nabycia m.in. odpustowe miecze świetlne) ale jak ktoś nie chce – nie kupuje. Aby wykorzystać to miejsce edukacyjnie, nauczyciele, zanim pojadą tam z uczniami, powinni wybrać się tam sami, aby przygotować karty pracy na wycieczkę szkolną.

Komentarze

  1. Wrzesień 4, 2014

    Marcin Odpowiedz

    Tego szukałem:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>