„ONA” – czołowe postacie życia publicznego o 25 latach niepodległości. Wśród nich Prezydent Zabrza!

Fundacja „Projektor Kultury”, prowadzona przez dziennikarzy znanych z ogólnopolskich tytułów prasowych, wydała książkę pod znajomo brzmiącym tytułem „ONA”. Nie ma tam jednak słowa o kontrowersyjnej wokalistce-jurorce. Rzecz jest o 25-leciu najnowszej niepodległości RP, a tytułowy zaimek odnosi się właśnie do Rzeczpospolitej.

Schemat publikacji jest bardzo prosty i błyskotliwy zarazem. Oto grupa dziennikarzy, starych (przynajmniej stażem) wyjadaczy, poprosiła parę znanych w naszym kraju osób o rozmowy na temat Polski w ostatnich 25 latach. Miłym akcentem jest obecność wśród rozmówców Małgorzaty Mańki – Szulik, która odsłania nieznany szerzej kontekst podjęcia decyzji w sprawie kandydowania w wyborach prezydenckich w Zabrzu. Podoba mi się jej uczciwa intelektualnie refleksja na temat miejsca partii politycznych w samorządach. Małgorzata Mańka – Szulik prezentuje też rolę lojalnego grona sojuszników, którzy nie zostawili jej ani w roku 2002, kiedy wyborów nie wygrała, ani w 2006, kiedy wybory wygrała i trzeba było brać się do ciężkiej pracy. Przekonująco wygląda również jej prezydentura, jako kolejny etap społecznej działalności i prezydentura jako działanie nie skierowane przeciwko komukolwiek (np. przeciwko poprzednikowi), jej decyzja była pozytywnym wyborem między odpowiedzialnością za działania na forum oświaty i kultury, a wzięciem odpowiedzialności za całokształt spraw naszego miasta.

Są też inne, równie ciekawe rozmowy. Jan Krzysztof Bielecki opowiada o wydarzeniach z ostatnich tygodni RWPG i Układu Warszawskiego – mam wrażenie, że część spraw została publicznie wypowiedziana po raz pierwszy. Leszek Balcerowicz nie brzmi odkrywczo, może jedno jest u niego nowe: powiedział, że nie podjąłby się tej misji (wprowadzania reform gospodarczych na przełomie 89/90), gdyby w drugiej połowie lat ’70 nie powołał w SGPiS zespołu przygotowującego koncepcję reform, które miały być wprowadzane w warunkach gospodarki socjalistycznej. Im się wówczas wydawało, że ten ustrój będzie trwał wiecznie. Zespół Balcerowicza miał więc wstępne koncepcje reform, a kiedy pojawiła się możliwość ich wdrożenia i to w okolicznościach lepszych niż się wcześniej spodziewali, bo nie w granicach socjalizmu, podjął się tych zadań. Jan Olszewski nie robi na mnie pozytywnego wrażenia. Konsekwentnie lansuje tezę o porozumieniu zawartym przez komunistów z częścią opozycji przy okrągłym stole pod nadzorem gen. Kiszczaka. Wg Olszewskiego, przy okrągłym stole komuniści posłużyli się częścią opozycji, aby niejako jej rękami wprowadzić konieczne reformy gospodarcze, a przy okazji wzbogacić się na nich. Na pytanie dziennikarza, że skoro komuniści uwłaszczyli się na państwowym majątku, to dlaczego nie ma u nas oligarchów – jak w Rosji albo na Ukrainie, były premier nie odpowiada dostatecznie jasno. Podobno uwłaszczyły się służby ale dzięki temu zyskali decydenci – ciężko mi się w tym połapać.

Milo jest zobaczyć w gronie tych rozmówców, pierwszoligowych polityków krajowych, prezydent mojego miasta. Zwłaszcza że jej doświadczenia bardzo dobrze wpisują się w tematykę rozmów. Małgorzata Mańka – Szulik była i jest świetnie zorientowana w inicjatywach samorządowych w naszym kraju, zarówno wtedy u progu niepodległości, jak i obecnie. Prezydent Zabrza nie brała osobiście udziału w rozmontowywaniu Układu Warszawskiego (jak Bielecki), w dławieniu hiperinflacji (jak Balcerowicz), w doradzaniu uczestnikom okrągłego stołu (jak Olszewski). Zaprezentowała za to innowacyjne pomysły na rozwój Zabrza i za sprawą decyzji większości mieszkańców, wraz z gronem sojuszników wzięła odpowiedzialność za ich realizację. Niektórzy mają dziś do niej pretensje takie same, jak w skali ogólnopolskiej kieruje się pod adresem Balcerowicza – że bezrobocie, że bieda, że drogi… Balcerowicz, jako odniesienie do takich zarzutów, proponuje wyobrażenie o braku podjętych przez siebie działań i ocenę Polski w takiej hipotetycznej, ukształtowanej przez zaniechania, kondycji. Skutki takich potencjalnych zaniechań wyglądają fatalnie. Równie trudno porównać dziś Zabrze z roku 2006 i tym współczesnym. Wiele się u nas przez te lata zmieniło na lepsze! A że nie jest idealnie? No cóż, gdyby rządził ktoś inny – też nie byłoby idealnie. MMS wykorzystała dotychczasowe dwie kadencje optymalnie, w dobrym stylu potwierdziła w poprzednich wyborach swój mandat i mam nadzieję, że podobnie będzie w najbliższych!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>