Organy już na Sachalinie

Na przełomie czerwca  i lipca w Zabrzu i Gliwicach przebywali – na zaproszenie Fundacji „Organo pleno” – organiści z parafii św. Jakuba na Sachalnie: Helena Kim i Oleg Salnikov. Uczestniczyli w intensywnym, indywidualnym kursie nauki gry na organach. W bogatej narodowościowo społeczności parafialnej na Sachalinie przeplatają się tradycje rosyjskie, amerykańskie, filipińskie, koreańskie, ukraińskie i oczywiście polskie! Dzięki kursowi organowemu te ostatnie tradycje silniej się tam zaznaczą – taką mamy nadzieję. Z rosyjskimi organistami zajęcia prowadzili znakomici śląscy nauczyciele – organiści: Waldemar Krawiec, Mariola Brzoska, Bogdan Stępień. Bp Rudolf Pierskała z Opola sprezentował gościom komplety „Chorałów Opolskich” – jedną z najlepszych w Polsce pomocy muzyczno – liturgicznych dla organistów, na pewno uda im się zrobić z nich u siebie użytek. Nasze warsztaty były jednym ze sposobów wypełnienia tej kulturowej pustki Sachalinu – póki co nie ma tam możliwości kształcenia się w zakresie nauki gry na organach. Także sam instrument – kościelne organy, które znajdują się tam od 2013 roku, to pierwszy tego typu instrument na Sachalinie, który udało się przekazać parafii św. Jakuba dzięki cyklowi ponad 30 charytatywnych koncertów organowych, które na Śląsku wykonywał Waldemar Krawiec w okresie IX.2012 – VI.2013. Kościół, jako miejsce udziału w kulturze, dobrze wpisuje się w potrzeby tamtejszej społeczności.

Sachalin to największa wyspa Rosji, jej powierzchnia odpowiada mniej więcej 1/4 powierzchni Polski ale zamieszkała jest jedynie przez ok. 600 tyś. mieszkańców. W tamtym rejonie znajdują się jedne z najbogatszych w Rosji złoża gazu ziemnego. W wydobywanie gazu i innych paliw kopalnych (ropa naftowa, węgiel kamienny) zaangażowane są tam też firmy zagraniczne, które dysponują zaawansowanymi technologiami odpowiednimi do charakterystyki tamtejszych złóż. Zaangażowanie zagranicznych firm oznacza także rotacyjne zaangażowanie zagranicznego personelu – większość zagranicznych pracowników kontraktowych mieszka na specjalnych, komfortowych osiedlach – w pełni samowystarczalnych kompleksach, w których można nie tylko mieszkać ale też robić zakupy, uprawiać sport, uczestniczyć w kulturze… Wyspa stanowi samodzielny obwód administracyjny, odpowiednik naszego województwa, z gubernatorem (odpowiednik wojewody) na czele. W wielkim uproszczeniu historia przynależności politycznej wyspy jest podobna do niektórych okresów z dziejów Śląska. Do połowy XIX wieku wyspa była zarządzana wspólnie przez Japończyków i Rosjan, potem władzę przejęli Rosjanie, po 1905 – rządzili nią Japończycy, po II wojnie światowej wyspa została wyzwolona przez Rosjan i ten stan rzeczy jest aktualny do dziś. Wyspę zamieszkują w większości Rosjanie ale jest też sporo Koreańczyków, Ukraińców, a także przyjeżdżających tam za pracą przedstawicieli innych nacji byłego ZSRR. W połączeniu z pracownikami kontraktowymi firm wydobywczych, tworzą oni niezwykłą mozaikę społeczną, przy czym korzenie tradycji rodzinnych sięgają tam najwyżej 3 pokoleń, tzn. urodzone w ostatnich latach na Sachalinie dzieci mają – jako pierwsze – szansę na to, że na wyspie mieszkają także ich dziadkowie. Ich rodzice lub dziadkowie właśnie, byli bowiem pierwszymi, którzy (po wojnie) osiedlili się na wyspie. Jako że śladów kultury japońskiej nie zachowało się tam zbyt wiele, całość życia kulturalnego mieszkańców osadzona w jest w swoistej pustce, którą jednak wypełniają na różne sposoby. Istnieje teatr, filharmonia, teatr lalek, muzeum Czechowa (przebywał na Sachalinie w 1890 r.). Istnieją też kościoły: prawosławny (jest w większości), katolicki i kilka luterańskich, przy czym blisko 80% mieszkańców wyspy uważa się za ateistów, co jest znamienne dla tamtych terenów w ogóle. Kościół katolicki posiada tam jedną parafię i kościół pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła. Pierwsze przyczółki Kościół zdobywał tam jeszcze w czasach japońskich, w których też ustaliła się kościelna przynależność administracyjna Sachalinu i okolicznych pomniejszych wysp – była to wówczas prefektura Karafuto. Po zakończeniu wojny Kościół nie dopasowywał natychmiastowo granic administracyjnych diecezji do stanów faktycznych, jakie zaistniały w wyniku powojennych porozumień (tak było też m.in. na Śląsku). I tak, kiedy Sachalin znalazł się w granicach Rosji, w administracji kościelnej nadal pozostawał on prefekturą Karafuto, choć przez wzgląd na sytuację polityczną nie była ta nazwa eksponowana, nie była eksponowana także ze względu na dość długi okres braku zorganizowanej działalności Kościoła. Dopiero po odnowieniu diecezji rosyjskich przez Jana Pawła II w roku 2002, dawna prefektura Karafuto została przemianowana na prefekturę apostolską Jużno-Sachalińska i poddana jurysdykcji biskupa irkuckiego, choć bez formalnego włączenia jej do diecezji irkuckiej – co jest wyrazem szacunku dla historii Kościoła na tym terenie. Obecnie na czele prefektury stoi pochodzący z Gliwic – Sośnicy ks. Tomasz Rafalak. Pełni przede wszystkim funkcję proboszcza parafii ale formalnie jest też dziekanem dekanatu i prefektem prefektury apostolskiej Jużno-Sachalińska.

foto: organy w kościele p.w. św. Piotra i Pawła w Nysie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>