Podoba mi się Borys Budka.

Mówiąc precyzyjnie: styl prowadzenia kampanii wyborczej tego kandydata na prezydenta Gliwic mi się podoba – żeby nie było nieporozumień! Śledzę jego działania w mediach społecznościowych i na tej podstawie wnoszę, że druga tura wyborów prezydenckich jest znów w Gliwicach bardzo prawdopodobna. W opublikowanym niedawno wywiadzie (http://zyciegliwic.pl/72014/) Borys Budka, nawiązując do swoich sportowych pasji nadmienia, że „nie fauluje rywali” – to istota dojrzałej kampanii! Nie chodzi przecież o to, żeby udowodnić urzędującemu prezydentowi, że jest leniem, że działa poza prawem itp. Formułując tego typu zarzuty (wprost lub między wierszami) od razu traci się przymiot bycia poważnym kandydatem na urząd prezydenta miasta. Urzędujący prezydenci są bowiem wybierani przez mieszkańców większością głosów, często znaczącą większością. Nie pełnią tej funkcji na skutek uzurpacji albo – mimo kilku kadencji – przez zasiedzenie.

Borys Budka proponuje więc odświeżenie stylu i formy zarządzania miastem, które pozwolą część jego problemów rozwiązywać po nowemu. Ta kandydatura, to rozsądna alternatywa dla Gliwic, a nie ostatnia deska ratunku dla miasta, które bez niego zginie. Taka optyka jest bliższa rzeczywistości i pozwala nie przeżywać kampanii w duchu bitwy pod Grunwaldem.

Kampania, jako spieranie się na pomysły i sposoby ich realizacji – to świadectwo dojrzałości ludzi, którzy aspirują do przewodzenia lokalnym społecznościom. Kampania prowadzona, jako test umiejętności pozyskiwania sojuszników do realizacji pomysłów lidera – to gwarancja skutecznego rządzenia. Wreszcie kampania, jako naturalne rozwinięcie dotychczasowej działalności kandydata nie-prezydenta – to potwierdzenie wiarygodności osoby kandydującej. Borys Budka potrafił niedawno wesprzeć swoje miasto (pośrednio wsparł przez to swojego głównego konkurenta) w jego staraniach o zapewnienie finansowania średnicówki czy w sprawie słynnego super szybkiego pociągu, co to miał nie stawać w Gliwicach, a zdaje się, że jednak będzie stawał. Takie działania pozwalają budować i prezentować spójny, wiarygodny wizerunek osoby odpowiedzialnej.

Styl prowadzenia jego kampanii ma szanse przełamać negatywne skojarzenia partyjnych kampanii samorządowych. Krańcowo odmiennie prezentują się bowiem na tym tle podkopy, podjazdy czynione przez niektórych konkurentów wobec urzędujących prezydentów w innych miastach regionu… Z poprzednich wyborów pamiętam, że niektórzy kandydaci nie-prezydenci aspirujący do zarządzania miastami wybierali jako sposoby do przekonania do siebie mieszkańców formułę ostrej konfrontacji, zniechęcania, straszenia, miotania maczugą. W sumie trudno się dziwić temu stylowi, bo przecież kandydaci na listach wyborczych są jednymi z nas, a czasem lubimy dosadność. Chcę jednak wierzyć, że prymitywny, agresywny styl nie zdominuje wyobraźni osób startujących w tegorocznych wyborach, nie tylko na prezydentów…

Komentarze

  1. Październik 8, 2014

    jacek Odpowiedz

    KAMPANIA .ŚWIETNA -MERYTORYCZNA KANDYDAT SUPERRRR !!!!! TAK SIĘ IDZIE PO ZWYCIĘSTWO !!!!!!!

  2. Październik 8, 2014

    Maciej z Gliwic Odpowiedz

    Dalej nie rozumiem promowania Zabrzanina na prezydenta Gliwic. Tam juz wszystko rozkradli? Z tego co po Zabrzu widac to tak….

  3. Październik 8, 2014

    jacek Odpowiedz

    PANIE MACIEJU ! PAN BORYS BUDKA JEST MIESZKAŃCEM GLIWIC. PROSZĘ UPUBLICZNIĆ ZARZUTY KTO JEST TYM ZŁODZIEJEM W ZABRZU MOŻE BYŁOBY CIEKAWIE ?

  4. Październik 11, 2014

    jacek Odpowiedz

    DLACZEGO BRAK WPISÓW ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>