Polscy biskupi zamykają oczy na rzeczywistość

Od 4 do 25 października w Watykanie odbędzie się Synod biskupów poświęcony rodzinie. Dokładny temat synodu brzmi „Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym”. Parę dni temu Watykan opublikował (w języku włoskim) tzw. „materiał roboczy”, czyli tekst, który będzie podstawą październikowych dyskusji na synodzie. Jest on pokłosiem ubiegłorocznego synodu nadzwyczajnego, na którym wstępnie dyskutowano o rodzinie właśnie. Po ubiegłorocznym synodzie papież polecił rozesłać do wszystkich diecezji szczegółową ankietę, w której należało pogłębić i uszczegółowić różne kwestie. Miało to miejsce w grudniu 2014. Biskupi byli proszeni o przekazanie ankiety do wszystkich dekanatów i do wszystkich parafii. Ciekawy jestem, jak ta prośba została u nas wypełniona, bo nic mi nie wiadomo o możliwości wypełnienia ankiety w naszej i sąsiednich parafiach. Nie wykluczam, że mogłem coś przeoczyć ale uważam to za mało prawdopodobne. Co więc zrobiono z prośbą papieża?

Podczas ostatniego zebrania plenarnego episkopatu nasi biskupi przyjęli jednolite stanowisko w sprawie rodzin, które na synodzie prezentować będą nasi przedstawiciele abp Gądecki, abp Hoser i bp Wątroba. Jest z tym stanowiskiem w sprawie rodzin pewien kłopot, bo od ok. 2 tygodni rodziny nie mogą się z nim zapoznać – stanowisko nie zostało opublikowane. Zakładam, że to nie jest irracjonalna arogancja tylko jakaś zwykła omyłka systemu informacji. Była zmiana rzecznika episkopatu, może poprzedni już się nie poczuwa do tych zadań, a nowy jeszcze wszystkiego nie ogarnął…? Dobrze byłoby jednak wiedzieć, z czym polscy biskupi pojadą na synod. Sprawa dotyczy nas – świeckich, nie widzę żadnych powodów, żeby to stanowisko utajniać.

Póki co, szansa jaką także dla Kościoła w Polsce jest Synod, jest metodycznie zaprzepaszczana. Zamiast objaśniania i pogłębiania ważnych tematów, którymi żyją dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy ludzi, jesteśmy świadkami walki o „wierność nauczaniu Jana Pawła II”. „W Kościele w Polsce nie ma środowisk, które oczekują, że zostanie nagięta doktryna kościelna, nauczanie moralne” – powiedział przewodniczący rady episkopatu ds. rodziny bp rzeszowski Jan Wątroba. No i sprawa byłaby zamknięta, gdyby nie fakty. A fakty są takie, że z jednej strony wielu ludzi zmaga się w sumieniu z rozterkami wynikającymi ze skomplikowanej sytuacji małżeńskiej, a z drugiej strony papież oczekuje ze strony Kościoła wobec takich osób towarzyszenia i integracji. Chce dowartościowania ścieżki pokuty i wspólnego poszukiwania dróg pojednania pod władzą biskupa dla wiernych rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach cywilnych. Ich dostęp do Eucharystii można i trzeba przemyśleć na nowo. Papież daje Kościołowi ku temu piękną okazję, a wszystko wskazuje na to, że polscy biskupi, wybierają drogę na skróty: zamiast skorzystać z okazji do refleksji, próbują przedstawić radykalne stanowisko, bez żadnych zmian duszpasterskich, jako wyraz myślenia całej wspólnoty. Nic pożytecznego nie wyniknie z zamykania oczu na rzeczywistość.

Pocieszające jest to, że Synod ma zasięg ogólnokościelny, nie krajowy, nie europejski ale światowy. Dyskusje będą więc na pewno bogate, oparte o doświadczenia bogatsze niż nasze. Trudno więc dziś przewidzieć konkluzje październikowego Synodu. Skład delegacji naszego episkopatu też optymizmem nie nastraja… Ale to tylko subiektywne wrażenie i subiektywna refleksja. W przyszłość trzeba patrzeć z nadzieją, zawsze!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>