Polska edukacja wyżej średniej OECD!

Rzucił mi się dziś w oczy dramatyczny tekst „Reforma goni reformę. Raport OECD miażdży resort edukacji” a obok niego link do tekstu w jednym z ogólnopolskich dzienników. Z tekstu wynikało, że jest jakiś raport, który nie zostawia suchej nitki na polskim systemie edukacji. Jako (może chwilowo) ex – pracownik oświaty, łapczywie pochłonąłem artykuł i od razu wydał mi się niewiarygodny. Sięgnąłem więc do źródła i na ile mogłem, wyrobiłem sobie własne zdanie na temat wymowy raportu OECD. Okazuje się, że nie tylko nikogo u nas nie miażdży ale wręcz przeciwnie!

Z raportu dowiadujemy się, że przedmiotem badania prowadzonego pod auspicjami Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) było około 450 różnorodnych reform, jakie przeprowadzono w państwach członkowskich OECD w latach 2008 – 2014. Z treści wynika, że pod pojęciem „reform” autorzy opracowania rozumieją krajowe akty prawne, które wprowadzają zmiany w systemach oświatowych. Nie chodzi więc o reformy fundamentalne w znaczeniu wprowadzenia u nas gimnazjów w 1999 r. ale np. – trzymając się przykładów z własnego podwórka – o takie działania, jak reforma nadzoru pedagogicznego z roku 2009. Ciekawe ile osób o niej słyszało? Przedmiotem analiz są więc w praktyce akty prawne kilkudziesięciu krajów, z których wnikają jakieś mniej lub bardziej szczegółowe oświatowe zmiany. To ważna uwaga wstępna.

Autorzy ustalili, że 16% tak rozumianych reform miało na celu zapewnienie jakości i równości szans. 29% zmian miało na celu lepsze przygotowanie uczniów do dalszej kariery edukacyjno – zawodowej. 24% reform to działania ukierunkowane na przyciąganie i utrzymanie w systemie oświaty wysokiej klasy pracowników. 12% dotyczyło ewaluacji i systemów oceniania, 9% – zarządzania systemami edukacji, 11% – dotyczyło finansowania zadań oświatowych. Suma tych procentów daje 101 ale to pewnie wynika z zaokrągleń, jakie zastosowali autorzy raportu. Pierwszym wnioskiem z raportu jest więc globalna systematyka zmieniających się aspektów w systemach oświatowych różnych krajów. Zostały one podzielone na tematy:

  • dotyczące uczniów, głównie w aspekcie ich przygotowania do dalszych etapów kształcenia,  
  • dotyczące instytucji, z naciskiem na podnoszenie jakości nauczania oraz ewaluację pracy szkół i ocenianie uczniów (akcent na ocenianie kształtujące),
  • dotyczące systemów edukacji, a przede wszystkim takich mechanizmów zarządzania i finansowania, które zapewniłyby efektywną realizacji przyjętych zadań.

Ciekawostką jest zobrazowanie potencjału systemów edukacyjnych w poszczególnych krajach na podstawie wypadkowej kompetencji matematycznych i ogólnych wyników edukacyjnych. Cztery możliwe kombinacje tych dwóch wskaźników i wyniki państw – prezentuje wykres.

Grafika do złudzenia przypomina wykres EWD – wskaźnika pomiaru efektywności nauczania w gimnazjach i ostatnio już także w szkołach ponadgimnazjalnych. Przynajmniej tak można go czytać: najlepiej ocenione państwa znajdują się w prawej górnej ćwiartce, najgorzej – w lewej dolnej. Dwie pozostałe są – powiedzmy – dyskusyjne. Moim zdaniem zdecydowanie gorszą z dwóch pozostałych jest sytuacja z ćwiartki prawej dolnej, bo w tych państwach gorzej kształcą matematycznie. Ale jest tu miejsce na dyskusję. Wykres na pewno może być do niej inspiracją.

Ważnym elementem podsumowującym projekt, na bazie którego opracowano prezentowany raport, są wykresy podsumowujące uśrednione wartości różnych edukacyjnych wskaźników w poszczególnych krajach w relacji do średniej wszystkich badanych krajów. Oto wykres dotyczący Polski. Nasze wartości zaznaczono kropką zieloną, średnia OECD to punkt niebieski.

W objaśniającym wykres komentarzu czytamy m.in., że nasz kraj ma jeden z najwyższych wskaźników osób z wykształceniem ponadgimnazjalnym i ponadprzeciętny odsetek osób podnoszących kwalifikacje w różnego rodzaju kursach zawodowych. Liczba osób z wykształceniem wyższym jest u nas niższa niż średnia w krajach OECD. Umiejętności pisania i liczenia wśród dorosłych jest u nas na niższym poziomie niż średnia OECD w tej samej grupie ale te same umiejętności u młodzieży (16 – 24 lat) są w Polsce powyższej średniej, a umiejętności matematyczne młodzieży – bliskie średniej. Za ważne w Polsce uznaje się promowanie kształcenia zawodowego, jako atrakcyjnej alternatywy wobec kariery akademickiej. Jednocześnie, zdaniem autorów raportu, w naszym systemie staramy się przekonywać, że kształcenie zawodowe zapewnia nie tylko dobre perspektywy zatrudnienia, ale daje też możliwość kontynuacji kształcenia na wyższych poziomach w trybie szkolnym i pozaszkolnym (kursy kwalifikacyjne). W komentarzu do jednego z wykresów czytamy też, że poziom autonomii w wyborze programów nauczania jest u nas wyższy niż średnio w krajach OECD, za to możliwości w zakresie „alokacji zasobów” są poniżej tej średniej. Zakładam, że chodzi o elastyczność zatrudnienia. No i warunki pracy nauczycieli, a konkretnie liczebność klas, czas nauczania i pensje – też są… no właśnie – poniżej, czy powyżej średniej OECD…? Niech to zostanie kwestią retoryczną.

Inspirujący tekst z dziennika jest dość powierzchowny. Wg raportu, ok. 90% z 450 różnych oświatowych reform, jakie przeprowadzono w latach 2008 – 2014 w badanych krajach, nie zostało poddanych ewaluacji. Nie można więc rzetelnie ocenić ich efektywności. Notatka prasowa niedwuznacznie sugeruje jednak, że ewaluacji nie przeprowadzono jedynie w Polsce. Na poparcie swojej tezy dziennik nie przytacza fragmentów raportu ale opinie nieznanego w środowisku eksperta oraz jednego oświatowego związkowca. Wniosek – warto mieć otwarty umysł i nie wahać się używać go, nawet podczas lektury gazet!

Tekst z portalu dziennik.pl
http://edukacja.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/482079,uczen-ofiara-rzadowych-testow-raport-oecd-miazdzy-men.html

Raport w oryginale:
http://www.oecd.org/edu/EPO%202015_Highlights.pdf

Strona www projektu OECD:
http://www.oecd.org/publications/education-policy-outlook-2015-9789264225442-en.htm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>