Przygotowując (się) do słuchania Bacha…

Już po raz drugi miałem przyjemność prowadzić koncerty Międzynarodowego Zabrzańskiego Festiwalu Organowego. To fantastyczne doświadczenie, choć pracochłonne i nieco stresujące. Pozwala mi jednak sporo się uczyć i daje szansę dzielenia się dobrem i pięknem wykonywanej muzyki. Tylko o niej opowiadam, wprowadzam, objaśniam, zachęcam ale wierzę, że dzięki tym paru słowom słuchacze mogą jeszcze lepiej przyswajać sobie wykonania znakomitych utworów literatury organowej. Przykładam się w szczególności do zapowiedzi utworów Jana Sebastiana Bacha (do pozostałych także!). Korzystam z literatury (Ch. Wolff, E. Zavarský, A. Schweitzer, B. Pociej, G. Poźniak) oraz z youtube.com.

Proponuję zapoznanie się z kilkoma wprowadzeniami do wybranych utworów Lipskiego Kantora, wykonanych w ramach tegorocznego jubileuszowego XX festiwalu organowego w Zabrzu. Są to wprowadzenia skrótowe, w trakcie koncertów niektóre myśli rozwijałem, inne pomijałem. Publikuję je po podstawowym zredagowaniu. Może w tej formie okażą się dla kogoś przydatne? (jeśli ktoś miałby jakiekolwiek uwagi do ich treści – chętnie je przyjmę). W tytułach utworów linkuję ich wykonania.

Preludium i Fuga h-moll BWV 544
Preludium i fuga h-moll BWV 544 pochodzi z okresu lipskiego, w którym aktywność Bacha, jako koncertującego organisty, udokumentowana jest bardzo słabo. Relacje ograniczają się do ekspertyz z odbioru organów i koncertów inauguracyjnych albo koncertów granych poza Lipskiem. Nie został udokumentowany ani jeden jego recital w Lipsku. Byłoby jednak niewłaściwe twierdzić, że jego „sława organisty” opierała się wyłącznie na dokonaniach wcześniejszych, bez kontaktu z lipską publicznością. Przez wszystkie lata jego pracy w tym mieście byłoby to niemożliwe.

Pochodzący z roku 1727 opis uroczystości pogrzebowych Krystyny Eberhardyny Hohenzollerówny, żony Augusta II Sasa i matki Augusta III, królów Polski, zawiera wzmianki o organowym Preludium i Postludium, które – biorąc pod uwagę znaczenie uroczystości – mógł grać tylko Bach. Uroczystości odbyły się w uniwersyteckim kościele św. Pawła w Lipsku. Bach skomponował na tę uroczystość „Odę żałobną” – kantatę na tę szczególną okoliczność. Kantata utrzymana jest w tonacji h-moll, przypuszcza się więc, że owym preludium i postludium granym na tym pogrzebie przez Bacha mogło być właśnie preludium i fuga h-moll. Preludium (na rozpoczęcie) utrzymane w tej tonacji pozwoliłoby, muzykom zaangażowanym do wykonania kantaty nastroić instrumenty. Postludium (fuga) mogła towarzyszyć wiernym wychodzącym z nabożeństwa. Słuchając utworu z tym wyobrażeniem, wydaje się szczególnie czytelny i zrozumiały.

Preludium chorałowe Wachet auf, ruft uns die Stimme BWV 645
Preludium pochodzi z kantaty Herz und Mund und Tat und Leben (BWV 147), której wykonanie datowane jest na rok 1731. Jako samodzielny utwór organowy preludium znalazło się w zbiorze 6 tzw. Chorałów Schüblerowskich – jednego z nielicznych zbiorów kompozycji Bacha, które ukazały się drukiem za jego życia. Nazwa zbioru pochodzi od nazwiska wydawcy. Zbiór obejmuje 6 preludiów chorałowych opartych na motywach z 6 wybranych kantat.

Preludium odznacza się bogatą retoryką muzyczną ilustrującą ewangelijną przypowieść o pannach roztropnych i nierozsądnych, czy jak jest w tłumaczeniu ks. Jakuba Wujka: pannach mądrych i głupich. Taneczna muzyka, ilustruje beztroskie oczekiwanie panien na przyjście oblubieńca, jego niespodziewane przyjście – oddaje pojawiający się niespodziewanie, na słabej części taktu, temat chorału; ale przyjście oblubieńca zostaje zasygnalizowane dużo wcześniej, na samym początku, trzykrotnym powtórzeniem dźwięku granego pedałem (symbolizuje pukanie do drzwi), którego jednak nikt nie zauważa. Dla Bacha to tylko preludium chorałowe – dla nas medytacyjna, piękna i głęboka w swej muzycznej i teologicznej treści kompozycja.

Fantazja i Fuga g-moll BWV 542
To w czasach weimarskich napisał Bach najwięcej swoich utworów organowych. Trudno dziś ustalić ich dokładną chronologię. W Weimarze sprawował Bach funkcję nadwornego organisty i koncertmistrza w kościele zamkowym ale był także klawesynistą i skrzypkiem w kapeli dworskiej; był również znany, jako kompozytor utworów klawesynowych, kameralnych i orkiestrowych. To był dla niego szczęśliwy czas, udało mu się zbudować bezpieczne warunki materialne, dzięki którym zapewnił dostatni byt jego rodzinie, tam przyszli na świat jego najbardziej muzycznie utalentowani synowie.

Fantazję i fugę g-moll prawdopodobnie wykonał Bach w Hamburgu, kiedy przebywał tam w roku 1722. Miało to miejsce w ramach koncertu w kościele św. Katarzyny. Tym wykonaniem zyskał słowa uznania sędziwego Adama Reinkena. Potem próbowano Bacha niejako wciągnąć do preselekcji kandydatów w ramach naboru na stanowisko organisty w tamtejszym prestiżowym kościele św. Jakuba, on jednak po pierwszym (wygranym) etapie wrócił do siebie do Köthen. Mimo że na placu boju pozostało wówczas 3 innych kandydatów, konkurs nie został rozstrzygnięty.

Fantazję cechuje wyjątkowa siła i bezprecedensowy zasięg harmonii, z chromatycznymi akordami górującymi nad opadającymi gamami pedałowymi. Następująca po niej idealnie zbudowana fuga o symetrycznej konstrukcji (stanowi transformację ludowej piosenki holenderskiej, co stanowiło prawdopodobnie specjalny ukłon w stronę holenderskich korzeni Reinkena) jest kompozycją o zadziwiająco finezyjnej fakturze z konsekwentnie stosowaną partią basu obligato.

Trio chorałowe G-dur Allein Gott, in der Höh sei Ehr BWV 676
Trio to forma wymagająca sporej biegłości technicznej. Polega na niezależnym prowadzeniu trzech głosów (dwóch granych rękami i jednego nogami). Szczególnie znane i grywane są organowe sonaty triowe Bacha, które stanowią repertuar obowiązkowy uczniów średnich szkół muzycznych. Znane są także opracowania melodii chorałowych w tej formie. Trio to w tym wypadku trzy melodie, trzy różne barwy dźwięku, trzy różne zespoły rytmiczne, które organista splata w jedno muzyczne dzieło. Utwór mógł mieć przeznaczenie pedagogiczne ale również liturgiczne – Bach mógł go wykonywać jako wstęp do pieśni.

Preludium i Fuga G-dur BWV 550
Preludium i fuga to najbardziej znany, nierozerwalny bachowski zestaw (występuje także w wariantach „toccata i fuga”, „fantazja i fuga”). Wirtuozowski, swobodny, jakby improwizowany wstęp, a później fuga – czyli ścisłe opracowanie podanego wyraźnie tematu, którego możemy słuchać i poszukiwać w różnych głosach, w różnych odmianach. Preludium – oddaje charakter, talent, nastrój, styl kompozytora, fuga – ilustruje jego umiejętności. Dla słuchacza to wsłuchiwanie się w temat, dla organisty to szereg innych emocji. Forma również użytkowa – pedagogiczna.

Preludium chorałowe Allein Gott, in der Höh sei Ehr BWV 662
Preludium chorałowe to nic innego jak przygrywka do kościelnej pieśni, po której wspólnota zaczynała śpiew. Ale w tym wypadku to oczywiście przygrywka bachowska, a więc rozbudowana, w której melodia zapowiadanej pieśni jest – jak to się mówi – kolorowana, czyli nasyconą mnóstwem dźwięków ozdobnych, dodatkowych. Ta, której dziś wysłuchamy, pochodzi ze zbioru chorałów lipskich, a więc dzieł powstałych w najbardziej dojrzałym okresie twórczości Bacha, utwory z tego okresu charakteryzują się połączeniem najwyższego kunsztu kompozytorskiego z uduchowieniem, otwartością na sacrum.

Preludium i Fuga Es-dur BWV 552
Gdyby ktoś uważał, że Preludium i Fuga Es-dur to najdoskonalsze organowe preludium i fuga Bacha – trudno byłoby z taką opinią polemizować. Dzieło odznacza się bowiem wielkim muzycznym bogactwem, w tym także charakterystycznym dla Bacha bogactwem muzycznej retoryki. Poczynając od samej tonacji Es-dur, czyli tonacji z trzeba bemolami, która nie jest tutaj przypadkowa i odnosi się wyraźnie do prawdy o Trójcy Świętej. Przy pomocy symboliki dźwięków, struktur melodyczno-rytmicznych Bach przedstawia w tym utworze muzyczną wizję dogmatu o Trójjedynym Bogu, co będzie słyszalne zwłaszcza w monumentalnej potrójnej fudze. Składają się na nią trzy tematy, spośród których drugi i trzeci wywodzą się, pochodzą od pierwszego i w nim się zawierają – to właśnie ta niezwykle trafna muzyczna interpretacji głównej prawdy naszej wiary. W kulminacji wszystkie tematy zabrzmią razem. Fuga Es-dur to muzyczny traktat o jedności i rozdzielności osób boskich w Trójcy Świętej. Fugę poprzedza uroczyste, trzyczęściowe preludium, w którym wznoszące się i opadające rytmiczne, punktowe schematy zdają się realistycznie ilustrować anielskie śpiewy.

Partita chorałowa O Gott, du frommer Gott BWV 767
Ciekawy przykład wariacyjnego opracowania melodii chorałowej. Pierwszą wersję tego utworu pokazał Bach bratu kiedy wrócił do Turyngii z nauki w Lüneburgu, gdzie zapoznał się m.in. z twórczością G. Bohma, który był północnoniemicekim specjalistą w dziedzinie wariacji chorałowych.

Młody, debiutujący Bach i tę starą już wówczas formę doprowadził do wyżyn doskonałości. Wariacje chorałowe zebrał on w jeden uporządkowany cykl, który rozwija się według ustalonego wzoru: temat chorałowy (Partita 1) w typowej pełnej harmonizacji; pierwsza wariacja (Partita II) — dwugłosowa, „linearna”, związana z tradycją renesansowego bicinium, szczególnie kunsztowna i piękna odmiana wzoru melodycznego tematu. Następnie pojawia się szereg wariacji figuracyjno-kontrapunktycznych, w których melodia chorałowa przewija się przez różne głosy bądź w całości, bądź też we fragmentach. Każda z wariacji opiera się na innym typie figuracji.

Forma całości nie jest tylko prostym szeregowaniem kolejnych odmian, ale odznacza się już znamienną dla stylu Bacha dramaturgią narastania. Później, w środkowym okresie twórczości, Bach nie uprawiał wariacji chorałowych; powrócił do tej formy w ostatnich latach życia, tworząc w Wariacjach kanonicznych na temat chorału Vom Himmel hoch nowy, niezwykły typ wariacji.

Passacaglia c-moll BWV 582
Dzieło z ostatnich lat pobytu w Arnstadt, a więc prawdopodobnie z tego samego okresu, co popularna Toccata i fuga d-moll. Powstała po słynnym urlopie w Lübece, gdzie z młody Jan Sebastian, miał możliwość przysłuchiwać się grze D. Buxtechudego. Tworzył ciaccony – formy podobne do passacaglii choć nieco od niej prostsze. Inspiracja kompozytorska twórczością Buxtechudego jest w przypadku Passacaglii niepodważalna, choć sam motyw przewodni, został zaczerpnięty z kompozycji francuskiego, współczesnego Bachowi kompozytora, Andre Raisona. Rękopis autografu BWV 582 jest obecnie uważany za utracony. Passacaglia c-moll znana jest tylko z kopii.

Dla współczesnego słuchacza jest to utwór przyjazny dzięki temu, że opiera się na powtarzającym się 20 razy temacie, który jest bez przerwy na tyle wyraźnie obecny, że pozwala się śledzić nawet uszom nie zaprawionym w polifonii. Utwór składa się z dwóch części – pierwsza to oparta na 20 przetworzeniach forma zbudowana na powtarzającym się jednogłosowym temacie, przetwarzanym rytmicznie i figuracyjnie; przy czym to przetwarzanie nie polega na przetworzeniach melodii ale na wyciąganiu niewyczerpanych pomysłów brzmieniowych z wzorca harmonicznego, na jakim oparty jest cały utwór. Część druga to wirtuozowska, bachowska podwójna fuga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>