Skuteczny model kariery: uczyć się i poznawać swoje predyspozycje (2)

Pod koniec listopada napisałem o nierozerwalności nauki i pracy, jako koniecznym warunku robienia jakkolwiek rozumianej kariery (zawodowej, towarzyskiej…) we współczesnym świecie. Konkluzja była taka, że nie można najpierw tylko się uczyć, a potem już tylko pracować – jeśli taka kombinacja jest możliwa to naprawdę bardzo rzadko. Zwykle obydwie te aktywności muszą występować razem.

To powiązanie musi jednak kiedyś faktycznie nastąpić, musi się dokonać i zwykle nie dzieje się to punktowo ale jest rozłożone w czasie. Najlepszym, o ile nie jednym momentem do zrozumienia wzajemnych związków pracy i nauki jest oczywiście szkoła. Można próbować wcześniej. Do szkoły chodzi się z różnych powodów: z przymusu, z przyzwyczajenia, dla ocen, dla kumpli, z miłości (niekoniecznie do nauki) itp. Motywacja zmienia się wraz z wiekiem i wraz ze zmieniającymi się okolicznościami – to osobny temat. W jakimś momencie pojawia się jednak w uczniowskich umysłach perspektywa: „co dalej?” U jednych pojawia się wcześniej, u innych później, u jednych częściej, u innych rzadziej. U niektórych nie występuje w ogóle. Zadaniem nauczycieli jest kierowanie strumieni uczniowskiej świadomości nie tylko na bieżące zadania edukacyjne ale też ku przyszłości. Trzeba ich jak najczęściej konfrontować z pytaniem „co dalej?”. Na początku będą to pytanie traktować jak błędnie zaadresowane, potem jak przedwczesne, innym razem jako zbyt natarczywe lub niedyskretne. Odpowiedzi można sobie darować, to się zmienia i zmieniać będzie, liczy się pytanie! Ono musi padać często – tylko wtedy zaczną poszukiwać odpowiedzi.

Jest na to pomysł: każdy nauczyciel tzw. „przedmiotowiec” musi wziąć na siebie współodpowiedzialność za rozbudzanie zainteresowań zawodowych uczniów. To jest dalekosiężny ale konkretny cel. Każdy – znaczy: każdy, bez wyjątku, od polonisty do wuefisty, katechetów nie wyłączając. Uczynienie z nieco abstrakcyjnych szkolnych przedmiotów obszarów wiedzy i umiejętności związanych z konkretnymi zawodowymi kwalifikacjami, będzie najlepszą drogą do tego celu. Taka optyka nie wymaga żadnej rewolucji. Nie trzeba zmieniać przepisów, aby raz czy dwa razy w roku zorganizować dla klasy wycieczkę „przedmiotową” do okolicznego zakładu, przedsiębiorstwa, instytucji itp. miejsca, nie tylko w celu zwiedzania ale przede wszystkim w celu poznania kwalifikacji potrzebnych do pracy na występujących tam stanowiskach. Wyzwanie organizacyjne jest, bo tego typu wycieczki muszą być na poziomie klasy i szkoły skoordynowane, ale moc kreatywnych inspiracji, jakie zostaną w uczniowskich umysłach powinna wynagrodzić poniesione wysiłki. Sama wycieczka to jeszcze nie wszystko – trzeba ją krótko przygotować, wprowadzić w nią, a post factum jakoś dydaktycznie zagospodarować. Całość może mieć formułę mini-projektu „edukacyjno – zawodowego”.

Marta Kotarba – Kańczugowska z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie (www.martakotarba.edu.pl), w swojej książce poświęconej innowacjom pedagogicznym w raportach edukacyjnych, podaje przykład czegoś podobnego. Tematyka opisanego tam projektu skupia się wokół kawy i jest raczej interdyscyplinarna ale wyobrażam sobie, że można go, na różnym poziomie szczegółowości, zrealizować nawet w pojedynkę, będąc np. historykiem. W skrócie: uczniowie poznają kraje, w których uprawia się kawę, poznają jej skład i działanie, dowiadują się o jej właściwościach, liczą koszta zakupu określonej liczby opakowań kawy w roku, mogą też coś na ten temat narysować – to wszystko dzieje się w szkole, wg przyjętego harmonogramu i podziału zadań. Następnie uczniowie udają się do zaprzyjaźnionej kawiarni, gdzie poznają zawody związane z przygotowywaniem i podawaniem kawy, podglądają, może trochę pomagają (ale nie za dużo), może deczko kosztują ale to – w zależności od wieku – za zgodą rodziców. Po wszystkim powstaje jakiś raport, prezentacja, film, referat. Tytuł projektu „Kawa z klasą”. Podobnych pomysłów może być multum: krótsze, dłuższe, jednodniowe, jednotematyczne, międzyprzedmiotowe, szkolne – wystarczy pogłówkować. Dzięki takim przedsięwzięciom, ukierunkowanym na poznawanie kwalifikacji potrzebnych do wykonywania różnych zawodów, stwarza się uczniom okazje do wyobrażania sobie siebie w przyszłości. Rozpoznają lub precyzują swoje zainteresowania, poznają swoje mocne i słabe strony, zadają pytania o swoją przyszłość. Przy dobrych pomysłach, dobrym planowaniu i dobrej koordynacji – podstawa programowa przedmiotów ogólnokształcących wcale na takich projektach nie musi ucierpieć, wręcz przeciwnie – choć może trudno sobie to wyobrazić ;) – może się wzbogacić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>