Skuteczny model kariery: uczyć się i pracować (1)

W programie poświęconym funkcjonowaniu lotniska Heathrow powiedziano, że – wg szacunkowych obliczeń – wszystkie linie lotnicze na świecie przewożą w ciągu roku ok. 3 mld pasażerów. To dane na dziś, a co będzie jutro? Ta niewyobrażalna zmiana skali i stylu podróżowania jest znamienna dla naszych czasów. Nigdy wcześniej przemieszczanie się po świecie nie było tak łatwe, jak obecnie, a może być jeszcze łatwiejsze i z pewnością takie będzie. W tym temacie ważne jest uznanie prostego faktu: podróże to nie tylko turystyka wakacyjna. Dużą część z tych 3 miliardów pasażerów stanowią ludzie przemieszczający się za pracą, duża część to także pasażerowie podróżujący w związku z edukacją – szeroko rozumianą edukacją, obejmującą szkolenia, konferencje, wymiany pracowników, staże itp. formy doskonalenia się.

Praca i edukacja to dwa ściśle z sobą powiązane obszary naszej życiowej aktywności. Błędem jest, niestety wciąż dość częstym, klasyfikowanie edukacji, wyłącznie jako czasu nauki szkolnej poszerzonego ewentualnie o studia. Takie linearne wyobrażenie następstwa tych procesów: najpierw tylko edukacja, potem już tylko praca, kompletnie nie przystaje do wyzwań współczesności. Kiedyś, jako przykład potrzeby ciągłego doskonalenia kwalifikacji zawodowych, mówiono rutynowo o lekarzach – gdyby się systematycznie nie dokształcali, nie aktualizowali swojej wiedzy, byłoby – delikatnie mówiąc – kiepsko z efektywnością leczenia. Dziś niemal każdy zawód wymaga takiego podejścia. Mało tego, także system edukacji zawodowej zaczął uwzględniać wyzwania współczesności i rozmienił tradycyjnie rozumiane zawody na cząstkowe kwalifikacje, które można zdobywać (łatwiej niż zawody) w różnych okresach czasu, wg potrzeb. Kiedyś należało spędzić trzy lata w szkole zawodowej, aby po zakończeniu tego etapu edukacji uzyskać wąsko specjalistyczny zawód np. szwacz obuwnik. System był tak skonstruowany, że potem należało się oddać wykonywaniu wyuczonego zawodu. Drugi raz pójść do zawodówki, żeby zdobyć kolejny zawód – to było nie do pomyślenia, chyba że do szkoły dla dorosłych. W przypadku potrzeby zmiany wykonywanej pracy trzeba było – jak to się mówiło – kombinować. Dziś trzeba stosować kombinatorykę bardzo zaawansowaną: zauważać dokonujące się wokół zmiany, znać swoje mocne i słabe strony, przewidywać trendy, potrzeby, oczekiwania ale zdecydowanie idzie dziś ku lepszemu!

Rafał Brzoska, jeden z najlepiej prosperujących polskich przedsiębiorców, powiedział w jednym z wywiadów, że pierwszy rok studiów to czas, kiedy się uczymy, drugi – balujemy ale od trzeciego trzeba zacząć pracować. On uważa to za zupełnie naturalne. Można się z tym zgodzić albo z tym  polemizować ale faktem jest, że dzielenie życia na dwa ściśle odseparowane czasy: czas nauki i czas pracy jest dziś nie do utrzymania! Pracując – trzeba się doszkalać, ucząc się – trzeba myśleć o przyszłej pracy, szukając pracy – trzeba poszerzać swoje kwalifikacje – nici tych powiązań są bardzo gęsto i nierozerwalnie utkane. Czasem jest też tak, że dzięki kwalifikacjom otrzymuje się pracę, która wymaga codziennych dojazdów albo wyjazdów na tydzień (z weekendami w domu) albo wymaga wręcz zmiany miejsca zamieszkania. Takie sytuacje (kiedy za pracą trzeba pojechać gdzieś indziej) nie są dowodem na złe zarządzanie miastem (z którego trzeba wyjeżdżać) czy państwem (podobnie) – to normalne wyzwania współczesnego świata. Że jednym taka mobilność przychodzi łatwiej, a innym trudniej – to oczywiste, czasem przeprowadzka za pracą może też być niemożliwa. Ale pielęgnowanie nadziei, że po skończeniu szkoły każdy znajdzie pracę w zakładzie (firmie, instytucji, biurze) po drugiej stronie ulicy – jest dziś nie do utrzymania. Nigdzie.

Funkcjonuje taki stereotyp, że dziecko prawnika zostaje prawnikiem, lekarza – lekarzem, stolarza – stolarzem itp. Coś jest na rzeczy. Decyzje dotyczące wyboru ścieżki edukacyjno – zawodowej są często podejmowane w gronie rodziny, to naturalne. Rodzice chcą wspierać starania o dobrą przyszłość swoich dzieci, choć oczywiście im maleństwa są starsze tym bardziej będą decydować same. Ważne, aby pamiętać, że dziś przyszłość edukacyjno – zawodowa to najczęściej nie jedna ważna decyzja ale szereg pośrednich, rozłożonych w czasie i przestrzeni decyzji cząstkowych, które trzeba grupować w dwa nachodzące na siebie zbiory: nauka i praca.

CDN.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>