Sprawa biskupa Stanisława

Gall Anonim, znany kronikarz z czasów króla Bolesława Krzywoustego, na pewno nie był naocznym świadkiem krwawych wydarzeń, jakie rozegrały się między Bolesławem Śmiałym a krakowskim bp. Stanisławem, ale owych naocznych świadków mógł znać. Jego opis sprawy bp. Stanisława jest pełny niedomówień i tajemniczości. Wiele mu to zaszkodziło, gdyż przeciw grzechowi grzech zastosował i za bunt wydał biskupa na obcięcie członków. Nie usprawiedliwiamy ani biskupa buntownika ani nie zalecamy króla, który tak szpetnie dochodził swych praw (dziś powiedzieliby: symetrysta!). Inne, późniejsze źródła podają różne szczegóły tej sprawy. Wincenty Kadłubek 100 lat po tamtych zajściach napisał o upominaniu króla bez biskupa za życie niemoralne i dziką mściwość, za które ta upomnienia miał go król wyprowadzić z katedry i zabić.

Jeszcze późniejsze opinie głoszą, że bp Stanisław związał się z jakimś stronnictwem pro-czeskim dopuszczając się tym samym zdrady, za co został skazany na obcięcie członków. Inni twierdzą, że Bolesław Śmiały był obarczony dziedziczną chorobą psychiczną. Choroba ta miała być legalną podstawą do planowanego odsunięcia go od władzy. Otoczenie króla, wykorzystujące chorobę monarchy na własną korzyść, traktowało te plany jako bunt. Na chorobę może wskazywać brutalny, bezprecedensowy (w skali Europy) wyrok i jego wykonanie.

Poważne argumenty w tej sprawie formułowane są w kontekście trwającego wówczas w Europie sporu między papieżem a cesarzem. Spór był o to, kto ma większą władzę. Zaledwie dwa lata przed tragicznymi wydarzeniami w Krakowie, w dalekich Włoszech cesarz Henryk IV boso, w worze pokutnym, na śniegu stanął pod bramą Canossy okazując skruchę papieżowi Grzegorzowi VII (w średniowieczu ekskomunika była potężnym orężem). Być może bp Stanisław próbował w Krakowie działać w tym właśnie duchu. Z pewnością wzbudzał tym niezadowolenie królewskiego otoczenia, ale być może także innych ośrodków kościelnych w kraju, które nie były tak silne jak Kraków, a tym samym nie były zdolne do wdrażania w życie praktycznej zwierzchności władzy duchownej nad świecką. Kilkanaście lat po krwawych wydarzeniach, pp. Paschalis II pisał do metropolity gnieźnieńskiego z pretensjami, że ten za radą króla uchylił się od złożenia wymaganej przysięgi wierności papieżowi i dopuszcza się przenoszenia biskupów na życzenie króla, a w ogóle do w Polsce niedawno odbył się sąd nad biskupem (Stanisławem?) bez zachowania trybu przewidziane przepisami prawa kanonicznego.

Wśród tych wszystkich kontekstów jest jeszcze jeden, bardziej przyziemny. W 1068 podczas wyprawy na Kijów, która nieco się przeciągnęła, niektórzy królewscy wojowie dopuszczali się dezercji, co król bardzo surowo karał. Do Bolesława Śmiałego zaczęły docierać informacje, że niektóre małżonki oczekujące w kraju na wojujących z królem rycerzy, miały niezbyt ściśle dochowywać swym mężom wierności. One również zostały poddane surowym karom. Bp Stanisław sprzeciwiał się tej surowości króla, upominał go, a ostatecznie za wszystkie te i przeszłe jego okrucieństwa – ekskomunikował. To miało być bezpośrednią przyczyną gniewu króla i makabrycznej kary dla biskupa.

Sprawa przyczyn i przebiegu konfliktu między królem Polski a biskupem krakowskim nie jest jednoznacznie i ostatecznie wyjaśniona. Wciąż stanowi pole do dociekań i dyskusji. Biskup został dość szybko kanonizowany (1253). Jest patronem Polski. Jego szczątki spoczywają w katedrze na Wawelu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>