Szczerze o Kościele

Kiedy w 2011 roku zmarł nagle abp Józef Życiński wydawało mi się, że tego personalnego ubytku w episkopacie nie da się szybko, o ile w ogóle, wypełnić. Nikt tak jak on nie potrafił łagodnie, a zarazem asertywnie dialogować, polemizować, a przede wszystkim tłumaczyć tego, co ważne. Po lekturze książki – wywiadu bp. Andrzejem Czają Szczerze o Kościele rewiduję swój pogląd – biskup opolski wypowiada się z podobną wyrazistością, jest człowiekiem dialogu, potrafi przybliżać i wyjaśniać rzeczy ważne. Nie jest jeszcze medialnie obecny na poziomie zbliżonym swego czasu do ś.p. abp. Życińskiego ale mam nadzieję, że m.in. ta książka sprawi, że zagości on w tej medialnej przestrzeni w większym stopniu.

Tomasz Ponikło zrealizował już kilka podobnych projektów – ukazały się m.in. jego obszerne wywiady z ks. Józefem Tischnerem i ze Stefanem Wilkanowiczem. Jego rozmowa z biskupem Czają jest tematycznie bardzo szeroka, w zasadzie trudno wskazać ważny współcześnie temat teologiczno-kościelny, którego rozmówcy nie dotknęliby na stronicach tej książki. Narracja podzielona została na dwie części, w których wyakcentowane są kolejno problemy dogmatyczne oraz pastoralne w Kościele. Ten umowny podział nie stanowi klucza rozumienia książki, a jedynie porządkuje poruszane wątki. Jak się przekonujemy, formuła rozmowy pozwala w obydwu częściach przeplatać się zagadnieniom teologicznym, osobistym wspomnieniom, a także ciekawym propozycjom pastoralnym opolskiego ordynariusza. Uczciwość intelektualna, z jaką bp Czaja podejmuje kolejne tematy, czyni tytuł tej publikacji wyjątkowo trafnym.

W części poświęconej Kościołowi opolski hierarcha przywołuje kilka osobistych doświadczeń, które dzięki krytycznej autoanalizie stają się zalążkiem refleksji eklezjologicznych. Powołując się na przykład własnych wspomnień uznaje model rodziny za adekwatny obraz Kościoła (Kościół naszym domem – hasło roku 2012), od razu jednak zauważa, że nie u każdego skojarzenia powiązane z pojęciem „rodzina”, „dom rodzinny” są jednoznacznie pozytywne, dlatego odwoływanie się do obrazów ukazujących różne aspekty Kościoła zawsze będzie wymagało szczególnej wrażliwości.

Bp Czaja powołuje się w swoich wypowiedziach na szereg przykładów z własnych doświadczeń pastoralnych, które zwykle stara się doprowadzić do konstruktywnej puenty. Np. na sugestie duszpasterzy, aby wprowadzić obowiązkowe dzienniczki służące kontroli kandydatów do bierzmowania biskup dowcipnie odpowiada sugestią dziennika monitoringu realizowania przez proboszczów biskupich zarządzeń. A zupełnie serio dodaje, że przygotowanie do bierzmowania powinno być mniej sformalizowane (jedyny wymóg formalny wobec kandydatów – comiesięczna spowiedź), a bardziej oparte o świadectwo osób prowadzących przygotowanie – koniecznie w małych grupach, optymalnie kilkuosobowych. Inny wątek dedykowany jest nadaktywnym duszpasterzom, działającym na przeróżnych polach, co stwarza dla nich zagrożenia zaniedbań na modlitwie. Bp Czaja przywołuje na tę okoliczność anegdotę z czasów słusznie minionych: „Na budowie jeden z robotników goni z taczkami jak oszalały tam i z powrotem. Komisja odbierająca roboty dziwi się, patrzy, a wreszcie pyta: «Towarzyszu, tak pięknie pracujecie, a dlaczego nic nie ładujecie?», «A, wiecie, kierowniku, bo u nas normy tak napięte, że nie ma jak załadować»”. Mówiąc natomiast o roli świeckich w Kościele, opolski ordynariusz wskazuje na potrzebę szerszego otwarcia duchownych wobec dużego przebudzenia świadomości bycia Kościołem u licznych wiernych, a jako argument opisuje znaną z własnych doświadczeń sytuację Kościoła w Niemczech, który dziś przyznaje, że przespał ten moment u siebie w latach `90.

Bardzo cenne są osobiste wspomnienia bp. Czai. Jak na dłoni hierarcha odkrywa przed nami swoje ludzkie oblicze, a także etapy dojrzewania w wierze, w powołaniu i w służbie Panu Bogu i Kościołowi. W kilku miejscach, obrazując omawiane treści (przyszły) biskup odwołuje się do przykładów zapewne wypływających z jego własnej drogi życiowej. Należą do nich: obraz zasiewów i żniw (przy wątku rezultatów pracy duszpasterskiej i ich rozłożenia w czasie), choć to można by ewentualnie uznać za inspirację biblijną, ale już przyrównanie szatana w piekle do psa uwiązanego przy budzie, nasuwa skojarzenia rustykalne zakorzenione we wspomnieniach z rodzinnej miejscowości. Pełne walorów wychowawczych są relacje z życia rodzinnego: nawiązania do matki i ojca, a także z rozmów z dziadkiem, wśród których dowiadujemy się m.in. w jakich okolicznościach przyszły biskup nauczył się modlitwy „Anioł Pański”. O współczesnych doświadczeniach życia rodzinnego swoich sióstr, w którym w jakimś zakresie współuczestniczy, bp Czaja mówi, że są dla niego opoką, na której buduje swoje życie, kapłaństwo i posługiwanie biskupie.

Jako, że rozmówca Tomasza Ponikło jest wytrawnym teologiem, książka stanowi też kompendium współczesnej wiedzy i poglądów teologicznych. Obok najliczniejszych nawiązań do myśli Benedykta XVI (Josepha Ratzingera) i innych autorów głównego nurtu myśli teologicznej pojawiają się także teologowie pogranicza, jak o. Pierre Teilhard de Chardin czy ks. Wacław Hryniewicz oraz wielu innych. Co ciekawe, ordynariusz opolski nie posługuje się w wypowiedziach językiem na wskroś teologicznymi (co było anegdotyczną niemal przypadłością abp. Nossola, jego poprzednika w Opolu), w swojej narracji do absolutnego minimum ogranicza hermetyczne słownictwo, a czytelnik może nawet odnieść wrażenie, że bardziej naukowym charakterem odznaczają się niektóre pytania Tomasza Ponikło niż wypowiedzi biskupa opolskiego ale gdyby była to prawda, świadczyłoby to jedynie o rzetelnym przygotowaniu pytającego do spotkań ze swoim rozmówcą. Wiodącym tematem refleksji teologicznej opolskiego ordynariusza i swoistą literacką inkluzją książki jest bez wątpienia pojęcie wiary. W rozważaniach na ten temat bp Czaja płynnie przechodzi od rodzinnych retrospekcji (czteroletni Andrzej widząc, jak ojciec – jego największy autorytet – klęczy w nocy przez krzyżem, myśli „acha, jest tu Ktoś większy”) przez osobiste wspomnienia (kolega Tadeusz, ojciec rodziny z pięciorgiem dzieci wyznał, że nie zawsze rozumie biblijne teksty św. Pawła ale konsekwentnie je czyta, bo wie, że Słowo Boże inaczej działa, nie tylko przez rozum; „ileż zawierzenia było w Tadeuszu” – westchnął przyszły biskup), ujęcia socjologiczne i pastoralne („uważam, że mamy dziś więcej problemów z osobowym aktem wiary niż z depozytem wiary […]. W akcie wiary może to być problem z rozumnością wiary posuniętą aż do bezmyślności […]), aż po rozważania stricte teologiczne. Szczególnie cenne wydają się opowiadania księdza biskupa o własnym dojrzewaniu do wiary, o własnym kryzysie wiary oraz o własnych trudnościach w precyzyjnym rozumieniu niektórych sformułowań katechizmu.

Spośród wszystkich tematów teologicznych warto jeszcze podkreślić refleksję bp. Czai na temat praktycznego wymiaru recepcji dorobku Soboru Watykańskiego II. Jakiś czas temu głosząc do ludzi Kościoła (zapewne chodzi o katechetów) wykład na temat Konstytucji dogmatycznej Lumen gentium odkrył ze zdziwieniem, że treści, które wykładowcy wydawały się oczywiste, dla dużej części słuchaczy stanowiły nowość. Przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP przypomina także czytelnikom kulisy powstawania Konstytucji duszpasterskiej Gaudium et spes, zwraca przy tym uwagę na stosunek Josepha Ratzingera do treści tego właśnie dokumentu. Przyszły papież, jako ekspert soboru, sformułował wniosek, iż przy zakreślaniu drogi i zadań Kościoła w tym konkretnym dokumencie ojcowie soborowi za bardzo oparli się na własnych dywagacjach, a za mało na prawdzie objawionej, przez co wydźwięk Gaudium et spes jest za bardzo filozoficzny, a za mało teologiczny. Co też tłumaczyłoby niektóre akcenty w optyce nauczania Benedykta XVI. Jako Przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP bp Czaja dzieli się też dwiema kluczowymi sprawami, które stanowią przedmiot troski kierowanego przez niego gremium, są to: uporządkowanie rynku wydawnictw dewocyjnych (m.in. powołanie komisji 3 teologów, których zadaniem byłoby śledzenie rynku tych wydawnictw: czytanie, opiniowanie, wnioskowanie) oraz powołanie organu wykonawczego, który koordynowałby realizację decyzji Komisji.

Rozmowa pełna jest także odniesień do wszystkich chyba ważnych tematów obecnych we współczesnej debacie publicznej. Bp Czaja wypowiada się m.in. na temat finansów Kościoła, pedofilii, homoseksualizmu, celibatu, formacji seminaryjnej, stałych diakonów, aborcji, in vitro, związków niesakramentalnych, a także na temat Radia Maryja i Naszego Dziennika – te ostatnie odniesienia pojawiają się w kontekście debaty na temat funkcjonowania tego typu mediów w Polsce i troski o lepsze zagospodarowanie ich potencjału. Bp Andrzej Czaja potrafił zręcznie odnieść się do wielu ważnych tematów absorbujących współczesnych wierzących, a także ludzi spoza kręgu formalnej przynależności do wspólnoty Kościoła. Cenna jest jego refleksja wypowiedziana w kontekście precyzowania pojęcia „miłosierdzie”, kiedy wskazuje na teologiczno – pastoralną ułomność takiego jego rozumienia, które akcentuje głównie zbieranie i rozdzielanie tego, co od ludzi pochodzi, bo to cecha tych, którzy działają dobroczynnie poza Kościołem i bez Kościoła „m.in. pan Jerzy Owsiak, Polska Akcja Humanitarna, Czerwony Krzyż i jeszcze wiele innych inicjatyw lokalnych, które zasługują na naszą wdzięczność i uznanie”.

Rozmowa Tomasza Ponikło z bp. Andrzejem Czają to znakomity materiał dla czytelników szczerze zainteresowanych wyważonym, uczciwym i kompetentnym spojrzeniem na współczesny Kościół w Polsce i nie tylko. Na lekturze tej publikacji skorzystają też katecheci szkół ponadgimnazjalnych, ponieważ obszerne fragmenty tego wywiadu – rzeki to gotowe pomoce do pracy na zajęciach katechezy szkolnej. Główna grupa docelowa odbiorców to jednak szerokie spektrum ludzi wierzących, a jednocześnie stawiający pytania i poszukujący odpowiedzi. Bp Andrzej Czaja bardzo szczerze odpowiada na pytania, jakie stawia Tomasz Ponikło, panowie naprawdę szczerze rozmawiają o Kościele, warto to przeczytać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>