W rytmie roku: Konformista (1/14)

Zachowanie zgodne z oczekiwaniami większości jest przejawem konformizmu. Zwłaszcza wtedy, kiedy samemu żywi się odmienne przekonania i zamiary. Dawno temu, dla osiągnięcia doraźnych korzyści pewien wysoko postawiony człowiek poświęcił wierność swoim zasadom, w tym wypadku – prawdzie i wydał taki wyrok, jakiego oczekiwała większość. Nie sprawiedliwy ale taki, o którym wiedział, że będzie dobrze przyjęty. Wydał wyrok także dlatego, aby mieć święty spokój od pieniaczy, manipulatorów i szantażystów. Jeden więcej taki wyrok – co komu zaszkodzi? Choć początkowo chciał postawić na swoim. Był jednak tak beznadziejnie leniwy, że zamiast wytrwale przekonywać do swoich racji albo – jako władza – narzucić swoje racje siłą urzędu, ograniczył się do oferty zwyczajowej amnestii paschalnej. Wymyślił dość oczywistą – jego zdaniem – alternatywę między mordercą a uzdrowicielem. Większość zebranych była jednak za zwolnieniem zabójcy, a nieszczęsny sędzia – niestety – nie miał w sobie siły ani pomysłu, aby przeciwstawić się opinii większości. Niby próbował ale się nie udało. Wycofał się z wszelkich starań, kiedy usłyszał zawoalowaną groźbę, że jeden z obecnych użyje swoich znajomości i doniesie na niego do szefostwa. Utrata stanowiska mogłaby trwale zaszkodzić jego karierze. Do tego nie mógł dopuścić. No i jakoś tak wyszło. Ale sam, zdaje się, nie miał wyrzutów. Nikt nie mógł mieć do niego pretensji: po pierwsze zachował się tak, jak oczekiwała tego zdecydowana większość, a po drugie, jakby ktoś jednak miał pretensje, to przecież on wyraźnie zademonstrował, że nie jest winien tego co się stało i na pewno nie zrobił nic złego, on tylko zachował się tak, jak chciała większość. Po podjęciu takiej decyzji jedyna zmiana w nastawieniu do niego mogła polegać wyłącznie na większej liczbie polubień.

Niby dawne dzieje ale kiedy trzeba o coś zawalczyć, coś wyrazić, za czymś się opowiedzieć, kogoś przekonać – jest tak samo jak wtedy: łatwiej z prądem niż pod prąd. Każde sumienie rozpatruje podobne sprawy codziennie, hałaśliwa publika też dopisuje. Czy decyzja może więc być inna niż oczekuje większość?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>