W rytmie roku: Myśleć czy nie myśleć o sobie (8/14)

Myślenie o sobie trudno nazwać pokusą, to raczej naturalny nawyk, który nie podlega ocenie moralnej. Aby przeżyć, zachować zdrowie, realizować zaplanowane zadania – trzeba czasem myśleć o sobie, dbać o siebie, troszczyć się o swoje bezpieczeństwo. Nie bez powodu w przykazaniu miłości punktem odniesienia dla miłości bliźniego jest właśnie miłość siebie samego. To podstawa dla całej reszty. Średniowieczni radykalni asceci byli w swoich czasach wzorami do naśladowania ale dziś nikt nie zalecałby ani nie pochwalałby takiego stylu życia. Myślenie o sobie jest uprawnione i uzasadnione, choć nie powinno stać się celem nadrzędnym.

Staram się, aby to zwracanie się ku innym, bycie ku innym było tym, co jest ważniejsze niż myślenie o sobie. Będąc w roli męża, ojca, brata, syna, szwagra, zięcia – zauważam spory zbiór ludzi, ku którym powinienem się zwracać. Zbiór bliski ale też daleki, wygodny i pełen wyzwań, a w dodatku zbiór niejedyny. Nad umiejętnością angażowania się w dobro mojego otoczenia – będę pracował do końca, a jaki osiągnę rezultat – nie wiadomo. Ile okazji straciłem bezpowrotnie w domu, na boisku, w szkole, w pracy…? Czasem wystarczy parę słów, sms, spojrzenie, czasem spotkanie, a czasem sprawy są poważniejsze i trzeba jeszcze bardziej zwrócić się ku innym.

Komentarze

  1. Marzec 24, 2015

    Dorota Odpowiedz

    Nie trzeba zadreczac się pytaniami typu ‚co gdyby’? Co gdybym zrobiła to inaczej, co gdybym jednak zadzwoniła,co gdybym się odważyła.Takich pytań każdy z nas ma w głowie setkę.W zależności od okoliczności mogą nam pomóc ale mogą także wzbudzić ogromne poczucie winy.
    Jestem zdania, że trzeba szukać okazji żeby robić w życiu to co nas cieszy, a jeśli jeszcze płacą nam za to jest to pełny sukces.Dla mnie praca, która wykonuje musi spełniać Jeszcze jeden warunek…musi mieć sens.
    Praca na rzecz potrzebujących, na rzecz chorych albo słabszych w jakikolwiek sposób wzbogaca nas niewyobrażalnie i…co nanajważniejsze często niezauważalnie.Nic nie może się z tym równać choć oczywiście świat obrazkowy niejako drukuje nam w głowie obraz własnej przyjemności jako nadrzędny i jedyny.
    Zawsze będzie coś czego nie zdążyliśmy zrobić, czego nie zauważyliśmy bądź zaniechalismy.Zawsze może być ktoś, kto może czuć się przez nas skrzywdzony.Trzeba często starać się ze wszystkich sił żeby wypełnić wszystkie swoje rolę jednocześnie; ojca,matki,dziecka,pracownika,brata.Czasem jednak trzeba także zatroszczyć się o siebie i pozwolić sobie na brak wyrzutów sumienia.Wszak gdy nam zabraknie sił kto zadba o nich wszystkich? ;-)

  2. Marzec 29, 2015

    Gospodarz Odpowiedz

    Pięknie napisałaś, wydaje mi się, że w zasadzie opisałaś stan spraw u siebie :) Mówi się, że nie należy zadręczać się pytaniami „co byłoby, gdyby” ale bywają sytuacje, sprawy, zdarzenia, które potrafią utkwić trwale w świadomości. Zastanawiam się, czy to, że się do takich spraw z przeszłości (jako niewykorzystanych szans) czasem wraca, czy to świadczy o jakimś rodzaju szlachetnej wrażliwości czy raczej o zwykłym przewrażliwieniu ;)

  3. Marzec 30, 2015

    Dorota Odpowiedz

    Nie jestem pewna o czym to świadczy.
    Chyba zależy do czego wracasz.Jeśli jest to powracający wyrzut sumienia to niestety mamy nie lada kłopot.Sumienie bowiem- czy ktoś wierzy czy nie- ma dużą moc i czasem nieźle daje w kość.Nie bez przyczyny sprawcy przestępstw najcięższych sami po czasie zgłaszaja się na policję.To jego sprawka;-)

    Jeśli natomiast wracamy myślami do niewykorzystanych szans z przeszłości (żeby nie pisać młodości) tesknimy po prostu za wolnością,brakiem obowiązków,ciężarem codzienności.Fajnie jest wrócić myślami do lat gdy zdawało się na studia i wszystkie interesujące mnie kierunki były mniej lub bardziej ale dostępne.Tesknimy do tego i to normalne.Ludzkie.Kto z nas nie wspominał pierwszych miłości z pytaniem z tyłu głowy „co by było gdyby”? ;-)
    Wspomnienia i to co przeżyte sprawiają, że jesteśmy właśnie tacy jacy jesteśmy,tu gdzie jestesmy.Warto je w sobie pielęgnować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>