„Wakacje z Bogiem” czy „Wakacje, z Bogiem!” …?

Już rozpoczął się rok katechetyczny, czyli zwykły rytm nauczania religii w szkołach i spotkań grup parafialnych przy kościołach. W tym roku zwróciłem uwagę na to, co dzieje się między czerwcem a wrześniem, zdaje się, że istnieje coś takiego, jak „wakacje katechetyczne”. Tzn. formalnie – nie istnieją ale faktycznie zdarzają się, nie wiem tylko jak często. Więc wielu księży w czasie wakacji wchodzi w rolę regularnych urlopowiczów i wakacjują się po roku pracy. Bycie księdzem to nie zawód ale skoro urlop formalnie przysługuje, więc czemu nie korzystać?

Znałem jednego księdza, który w dniu wolnym (zamiast bardzo „roboczej” niedzieli księża mają jeden innym „dzień wolny”) z samego rana wystawiał samochód z garażu przed plebanię i od razu po porannej mszy, zostawiając tylko w przelocie przez plebanię sutannę, wsiadał do wozu i wracał późno wieczorem. Znam też innego, który twierdzi, że bycie na urlopie wcale nie oznacza dla niego bezwarunkowej i za wszelką cenę ewakuacji z plebanii, wręcz przeciwnie, mówi, że dobrze mu się odpoczywa tu, gdzie jest, czyli u siebie. Z tego co wiem, wyjechał na parę dni ale większość swojego urlopu spędził na miejscu, nie udając bynajmniej, że go nie ma.

W dawnych czasach były wakacyjne „oazy”, na które można było pojechać nawet bez całorocznego zaangażowania w formację ruchu Świato – Życie. Uczestniczyłem kilka razy w oazach, i jako uczestnik i jako animator. Byłem zachwycony tą formułą, bo była bardzo przyjazna i pozwalała łączyć przysłowiowe przyjemne z pożytecznym. Ostatnio o oazach mniej się mówi albo ja mniej uważnie słucham. Oaza nadal istnieje (www.oaza.pl), choć klikając w „diakonię muzyczną” czy „diakonię oaz rekolekcyjnych” – wyświetla się komunikat, że nie znaleziono strony. Ale na szczęście elegancko wyświetla się ta podstrona na stronie naszej diecezji.

W czasie tegorocznych wakacji poznałem księdza, który wyjechał z młodzieżą parafialną na kajaki. Płynęli przez wiele dni z uzgodnionego miejsca ku morzu, przeżywając po drodze sukcesy, porażki, momenty satysfakcji i zwątpienia. No i uczestniczyli w mszach św. odprawianych w warunkach mocno turystycznych. A potem zabrał ich do Macedonii – trochę szlakiem początków chrześcijaństwa, a trochę turystyczne. Nieźle. Mój sześciolatek (ośmiolatek – jakby mniej) już zagaduje o zapisaniu się do ministrantów, choć nie przez te wyjazdy, o których jeszcze nie ma pojęcia. Wydaje mi się, że on się nudzi na mszy w ławce, a przy ołtarzu jednak dużo się dzieje. Zobaczymy.

Znałem też innego księdza, który miał inny pomysł na ministrantów (na wakacje akurat pomysłu nie miał). Pojawił się w parafii i jako nowy opiekun ministrantów na pierwszej zbiórce strasznie przezywał, bo słyszał, że słabo chodzimy na służby, opuszczamy zbiórki itd. Ogłosił, że nie zamierza się z nami pinkolić, albo będziemy służyć regularnie albo postawi z prezbiterium ławkę z podpisem „ministrant – dupek” i tam będą siadać leserzy i obiboki. I koniec. Pamiętam, że z tej zbiórki najbardziej utkwiła mi w pamięci refleksja, że skoro ksiądz może używać słowa „dupek” to może to jest neutralne słowo (bo mi się wydawało, że nie jest).

„Wakacje, z Bogiem!” – powiedziałby żegnając się na parę tygodni umęczony życiem zawodowy duszpasterz, który wybiera się na urlop i w tym czasie wprawdzie nie rezygnuje z kapłaństwa ale trochę zawiesza niektóre funkcje i posługi, bo wiadomo – urlop.

„Wakacje z Bogiem” – to były te przedsięwzięcia, które podjęli w tym roku wikariusze parafii św. Wawrzyńca w Zabrzu. Oczywiście nie tylko oni ale o nich akurat wiem na pewno. Młodzi wikarzy chcą efektów pracy duszpasterskiej z młodzieżą, więc szukają różnych dróg dotarcia z katechetycznym przekazem, także poza budynkiem kościoła i poza zbiórkami czy lekcjami. Oby tak dalej.

Foto: http://lsowawrzyniec.pl/galeria (jest ich tam więcej).

Komentarze

  1. Wrzesień 10, 2014

    Jacek Odpowiedz

    Strona oazowa w ostatnim czasie była tworzona „od nowa” i niektóre zakładki nie zostały jeszcze dopracowane. Natomiast diakonie nadal istnieją i mają się niezgorzej.

  2. Wrzesień 10, 2014

    Piotr Kunce Odpowiedz

    Dziękuję za dopowiedzenie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>