Wolność perwersyjna

Nie istnieją żadne okoliczności tłumaczące, a tym bardziej uzasadniające makabryczną zbrodnię, jakiej dopuścili się wczoraj w Paryżu dwaj bandyci. To, że w redakcji satyrycznej gazety dokonali kilkunastu morderstw z Allahem na ustach, a ta gazeta publikowała wcześniej karykatury muzułmańskich postaci, nie jest okolicznością, która mogłaby wpłynąć na ocenę prawną czy moralną tej zbrodni. Zbrodnia pozostaje zbrodnią i nie pozostawia miejsca na żadne „ale”, „chociaż”, „zauważmy jednak”, „a gdyby nie…”. Jestem daleki od stereotypowego kojarzenia tego typu bandytów z islamem: jeden z zabitych w Paryżu policjantów był muzułmaninem, a Francuska Rada Kultu Muzułmańskiego określiła ten czyn, jako „barbarzyński akt”. Nie zabijali, jako muzułmanie ale jako prymitywni bandyci. Ten akt nie miał nic wspólnego z islamem.

To co działo się wczoraj i dzieje się dziś we Francji można odczytywać, jako wiarygodną prognozę procesów i zdarzeń, które mogą zachodzić wszędzie tam, gdzie otwartość na przybyszów z innych kręgów kulturowych jest lub będzie tak szeroka, jak we Francji. Nie oznacza to, że wszędzie na pewno pojawią się przybysze-bandyci i będą nas mordować ale na pewno już dziś nie można tego wykluczyć. Jako Europejczycy mamy niestety taką obyczajowo – kulturową manierę, żeby nie liczyć się z doświadczeniami innych krajów, a czasem nawet własne doświadczenia jesteśmy w stanie ignorować. Na pierwszym miejscu musi bowiem być wolność! Jeśli to jest czasem szkodliwe, bo ktoś zginie, to jest to oczywiście niesprawiedliwe ale wolność i tak musi być najważniejsza. Niech nas nawet mordują, będziemy potem obiektywnie analizować te zdarzenia, eksperci zajmą stanowiska, autorytety stanowczo potępią, a sądy surowo ukarzą sprawców fundując im dożywotni pobyt w europejskich więzieniach. Ale wolność musi być na pierwszym miejscu, także wolność naszych przybyszów. Podobnie perwersyjnie myślą o wolności nasi sojusznicy zza oceanu. Nie ma tygodnia, żeby gdzieś w USA ktoś nie zabijał mieszkańców USA, czasem bardzo młodych, ale ograniczenia w legalnym dostępie do broni byłyby – zdaniem wolnych amerykanów – radykalnym naruszeniem obywatelskich wolności. Więc kupują broń i się mordują. Ostatnio dwuletnie dziecko przez przypadek zastrzeliło tam swoją mamę, bo bawiło się pistoletem wyjętym z jej torebki. To wstrząsające! Jak mogło do tego dość?? To ważne pytanie ale odpowiedź jest oczywista: wolność ponad wszystko!

Wracając na nasze podwórko: Europa to dziś nie tylko pojęcie geograficzne ale także wspólna przestrzeń wartości, wśród których wolność – czy się to komuś podoba, czy nie – zajmuje miejsce naczelne. Jeśli ktoś tych wartości, a zwłaszcza wolności, nie akceptuje – powinien zamieszkać w środowisku bardziej dla siebie odpowiednim i sobie przyjaznym. Gdyby nie odpowiadały mi społeczno – kulturowe warunki życia w jakimś miejscu, w którym jestem przybyszem, a miałbym możliwość, aby się stamtąd wyrwać, powinienem wyjechać czym prędzej. Po co się męczyć?

W przypadku zbrodni w Paryżu bandytom chodziło o wymierzenie prymitywnej sprawiedliwości. Męczyły ich urażone prymitywne uczucia pseudo-religijne więc postanowili prymitywnie się odkuć w imieniu własnym i – w urojeniach – nie tylko własnym. Chore jednostki trzeba izolować i leczyć – refleksja natury ogólnej. Ale nie mając możliwości identyfikowania takich zdarzeń z wyprzedzeniem, trzeba myśleć i działać szerzej. Nasza wolność NIE powinna być synonimem naszej bezbronności, by nie powiedzieć bezradności. Nie wystarczy samo złożenie tysięcy ołówków, mazaków, kredek na paryskim placu, symboliczne memy w sieci, uliczne marsze, zapalanie świec, składanie kwiatów… To jest pomylenie prawdziwej wolności z wolnościowym romantyzmem. Wolność to poważne zadanie i wymaga poważnego traktowania.

Rysowanie i publikowanie rysunków, które wyśmiewają i obrażają wszystkich i wszystko nie jest najwyższą emanacją europejskiej wolności. To bardziej swawola dużych chłopców i dziewcząt, którzy postanowili nigdy nie dorosnąć. W Europie oczywiście tak można. Komu to u nas nie pasuje – kupuje sobie inne gazety. Jeden z komentatorów w TV powiedział jednak, że tego czasopisma nikt we Francji nie lubi… Oczywiście nie są to okoliczności, które cokolwiek zmieniają w kwalifikacji prawnej czy moralnej tej zbrodni. Nie chciałbym jednak w imię walki o wolność solidaryzować się z autorami karykatur przedstawiających Benedykta XVI ogłaszającego, że Boga nie ma albo przedstawiających Trójcę Świętą wyobrażoną, jako dwóch kopulujących mężczyzn (podpisanych: Ojciec i Syn), z których jednemu wystaje z odbytu trójkąt (podpisany Duch Święty).

Czy to aby na pewno jest taka wolność słowa, za którą warto było oddać życie…? Bezwarunkowo potępiam morderców! Bardzo nie po drodze mi jednak z takimi obrazkami choć oczywiście radzę sobie z właściwą gradacją: waga życia ludzkiego jest nieporównywalnie większa od wagi głupawych obrazków. Reakcją na jakikolwiek rysunek nigdy nie może być zabicie jego autora. Z prawidłową gradacją reakcji gorzej radzą sobie jednak przybysze z innych kultur – oni nie potrafią reagować po europejsku – zamiast po prostu nie kupować danej gazety, biorą karabiny i idą mordować rysowników.

Poważnym zadaniem wolnej Europy będzie na pewno radykalne ograniczenie gościnności wobec przybyszów, którzy nawet w drugim i kolejnym pokoleniu nie potrafią się zasymilować. Nasza bezradność wobec cynicznego wykorzystywania przez nich naszej gościnności może się źle skończyć. Jak już napisałem, nie oznacza to, że wszędzie na pewno pojawią się przybysze-bandyci i będą nas mordować ale ponieważ gdzieniegdzie tak już się dzieje – nie ma na co czekać. Wolnościowy romantyzm niech nam służy w celebrowaniu naszej historii. Dojrzała wolność wymaga solidnego zakasania rękawów i to bez oglądania się na słupki poparcia. Wymaga zasad i to dla wszystkich!

Dla dociekliwych – artykuł z filmem sprzed 2 lat. Na filmie jeden z zamordowanych rysowników (ciekawostka dla spostrzegawczych – przez ponad 2 lata nikt artykułu nie udostępnił ani nie polubił).
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120919/KRAJSWIAT/120919341

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>